Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Maria Konopnicka, Damnata, Żywym i umarłym, W rocznicę śmierci Zygmunta Krasińskiego
Na zjazd śpiewaczy w Częstochowie → ← Bohdanowi Zaleskiemu

Spis treści

      Maria KonopnickaDamnataW rocznicę śmierci Zygmunta Krasińskiego

      1
      Modliły się dziś echowe kolumny,
      Łkaniem swych piersi i ech swoich płaczem,
      Do archanioła, co stoi u trumny,
      Tego, który tu w życiu był tułaczem
      5
      I odszedł, gdzie go wiodła smętna gwiazda,
      Domostwa szukać i wiecznego gniazda.
      A usta, które tam w ciszy pałały,
      Jak pała ogień stłumiony popiołem,
      Rzekły: Dopókiż, archaniele biały,
      10
      W grobowcach mieszkać będziesz, bladem czołem
      Jako umarły księżyc świecąc ziemi,
      Cichy, nakryty skrzydły przebitemi?
      Oto już harfy, które cię płakały,
      Zmilkły, jak orły uśpione na chmurach,
      15
      I wytracone są z kołczanów strzały,
      Które duch ciskał, na złotych się piórach
      Pieśni unosząc… Z serc sypie się próchno…
      Maluczko leszcze, a wichry nas zdmuchną.
      Oto już słowik, co wołał: «Cezara!»
      20
      W gotyckich sklepień obłąkał się ciemnie,
      Oto przedświtu budząca się mara,
      Jutrzenki złote rozpala daremnie,
      Oto Irydyon sny przespał złowieszcze,
      A ty nie wznosisz skrzydeł? Ty śpisz jeszcze?
      25
      O zmiłuj ty się i nie daj żałować
      Tym, co umarłej oddali swe życie,
      Nie daj im ducha zwątpieniem zepsować,
      Ale im ukaż tę zorzę w błękicie,
      Co ma, po wiekach, zajaśnieć nadzieją…
      30
      O zmiłuj ty się, bo serca nam mdleją!
      ……………………………..
      Lecz wkoło była cisza. Żadne usta
      Płonącym owym nie dały odzewu.
      A wielka nawa ostygła i pusta,
      35
      Podobna była umarłemu drzewu,
      Na którem umilkł śpiew i ptasie szmery,
      A śmierć zeń ciosa cicho deski cztery.
      Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

      Dane do przelewu tradycyjnego:

      nazwa odbiorcy

      Fundacja Wolne Lektury

      adres odbiorcy

      ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

      numer konta

      75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

      tytuł przelewu

      Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

      wpłaty w EUR

      PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

      Wpłaty w USD

      PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

      SWIFT

      WBKPPLPP

      x
      Skopiuj link Skopiuj cytat
      Zakładka Istniejąca zakładka Notka
      Słuchaj od tego miejsca