Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 377 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni.
Kliknij, by przejść do strony płatności. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

x

5607 free readings you have right to

Language

Footnotes

By first letter: all | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

By type: all | Wolne Lektury editorial footnotes | source editorial footnotes

By qualifier: all | angielski, angielskie | architektura | astronomia | białoruski | biologia, biologiczny | chemiczny | dawne | ekonomiczny | francuski | geologia | grecki | gwara, gwarowe | hebrajski | hiszpański | łacina, łacińskie | literacki, literatura | matematyka | medyczne | mitologia | mitologia grecka | mitologia rzymska | muzyczny | niemiecki | poetyckie | potocznie | przenośnie | przestarzałe | regionalne | rosyjski | rzadki | staropolskie | turecki | ukraiński | włoski | żeglarskie | zoologia

By language: all | polski


4 footnotes found

tałałajstwo (przestarz.) — męty społeczne, hołota, motłoch. [przypis edytorski]

tatersal (przestarz.) — ujeżdżalnia koni; od nazwiska Richarda Tattersalla (1724–1795), który jako pierwszy założył wypożyczalnię i przechowalnię koni połączoną ze szkołą jazdy oraz organizował aukcje koni rasowych. [przypis edytorski]

towary łokciowe (przestarz.) — tkaniny, wstążki itp. sprzedawane w sklepiku na łokcie, tj. odwijane z beli i przycinane do długości pożądanej przez klienta. [przypis edytorski]

Close

* Loading