Dzisiaj aż 13,496 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach.
Dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia!
Przypisy
Pierwsza litera: wszystkie | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
Według typu: wszystkie | przypisy autorskie | przypisy redaktorów Wolnych Lektur | przypisy źródła | przypisy tłumacza | przypisy tradycyjne
Według kwalifikatora: wszystkie | angielski, angielskie | dawne | francuski | grecki | hebrajski | hinduski | historia, historyczny | hiszpański | japoński | łacina, łacińskie | mitologia grecka | niemiecki | norweski | potocznie | rosyjski | staropolskie | szwedzki | włoski
Według języka: wszystkie | English | français | Deutsch | lietuvių | polski
Znaleziono 11558 przypisów.
Jakie złe cię opętało? — zaczyna się typowe przekomarzanie się niewolnika z zaniepokojonym i zniecierpliwionym młodzieńcem. Te „utarczki” i „harce słowne” stanowią spuściznę starej komedii attyckiej (βωμολοχίαι, por. Plautus, s. 417–418). [przypis tłumacza]
jakiegoś potężnego namiestnika — mógł to być namiestnik mianowany przez króla lub przez satrapę, jako jego zastępca, prawdopodobnie naczelnik plemienia, nad którym powierzono mu władzę (szejk jakiegoś szczepu, którego mianuje się królewskim namiestnikiem nad tymże szczepem). [przypis tłumacza]
jakiejś wsi — pewnie Kunaksa. [przypis tłumacza]
Jakież posągi (…) są one wieczne jak słońce! — Aretino P. Lettere IV, 4. [przypis tłumacza]
Jakim kształtem wzniesiono i uposażono klasztor telemitów — W opisie budowli mieszczącej klasztor znać epokę, w której król Franciszek wznosił swe wspaniałe zamki. [przypis tłumacza]
jakimi słowami pozyskał dla ciebie jego względy, o tym była mowa gdzie indziej — nigdzie o tym mowy nie było. Ksenofont zapomniał, że nie przedstawił nam, w jakich okolicznościach nastąpiło poznanie się Klearcha z Cyrusem. [przypis tłumacza]
Jakimże jednak ciosem musi być dla niej małżeństwo Guiberta — oto list kreślony w dniu, w którym Guibert zwierzył jej swoje zamiary małżeńskie: „Nie spodziewałam się tego. Mam w głębi serca bolesne wrażenie tych okrutnych słów: »Nie możemy się kochać« i odpowiadam na nie z całą siłą, jaka mi została: »Nie mogę żyć«. Drogi mój, to, co cierpię, to, co czuję, nie da się wręcz wyrazić; niepodobieństwem jest nie ugiąć się: czuję wyczerpanie całej mej istności: zdaje mi się, że wystarczy mi poddać się, aby umrzeć”. [przypis tłumacza]
jako Bizantyńcy, na żeleziaki — Byzantion było osadą dorycką: stąd używano tam niegdyś żelaznej, spartańskiej monety, czyli żeleziaków, gdy w Atenach, jako moneta drobna, kursowały chalkusy czyli miedziaki. [przypis tłumacza]
Jako drzewiej na Leipsydrę — znowu blagi Zagłoby. Leipsydria były to forteczki na granicy Beocji i Attyki w górach Parnetu przeciw Hippiasowi, który je w końcu zdobył, ale rzecz się działa przed 100 laty. [przypis tłumacza]
Jako Gargantua kształcony był przez pewnego teologa w alfabecie łacińskim — Satyra Rabelais'go wymierzona przeciw współczesnemu scholastycznemu wychowaniu i jego poglądy pedagogiczne stanowią rozdziały pierwszorzędnej wagi w jego dziele. W poglądach tych wyprzedza Rabelais o wiele swój wiek i wiele z jego zapatrywań (zrozumienie dla nauk przyrodniczych, wyższość nauki opartej na obserwacji i zetknięciu z życiem nad wiedzą formalną, szerokie uwzględnienie rozwoju fizycznego) dopiero w naszych czasach zaczyna znachodzić pełne urzeczywistnienie. [przypis tłumacza]
Jako intendent wojskowy (…) — Zaznaczyć tu jednak trzeba, iż anegdotyczne rysy tworzące „legendę stendhalowską” są nieraz dość wątpliwe, mimo iż pochodzą w znacznej części od niego samego. W obfitym materiale autobiograficznym krytyka notuje co krok mniejsze lub większe, mówiąc łagodnie, nieścisłości. Jest to ciekawy objaw, iż pisarze, którzy biorą pióro do ręki z potrzeby szczerości, blagują zwykle jak najęci. Ale bo też nie koloryzować w swojej autobiografii jest to, zdaje się, zadanie nad siły ludzkie. [przypis tłumacza]
Jako Ksenomanes zanatomizował i opisał króla Popielca — Rozdz. XXX i nast.: cała ta rozwlekła i dość mdła satyra wymierzona jest przeciw ascetycznym pozorom, kryjącym często pod swym płaszczem wyuzdanie i obżarstwo, i w ogóle przeciw wypaczaniu natury, jak to jaśniej się tłumaczy w dalszym ciągu z przypowieści o Physis i Antyphysis (rozdz. XXXII). Kwestia postów była za czasu Rabelais'go tematem wielce aktualnym i rozpalającym umysły. Wydaje się zbytecznym rozwodzić się w komentarzach do szczegółów tych litanii, które zapewne czytelnik z czystym sumieniem tylko przekartkuje pobieżnie. [przypis tłumacza]
Jako Kwinta-Essencja leczyła choroby za pomocą piosenek — Po francusku chanson, piosenka, używa się też i w znaczeniu „brednia”. Rozdziały te stanowią satyrę subtelności filozofii scholastycznej, niejednokrotnie branej za cel drwinek już w poprzednich księgach. [przypis tłumacza]
Jako między piekarzami kołaczy z Lerny a pasterzami z kraju Gargantui wszczęły się wielkie swary, z których zasię zrodziły się długie wojny — Można się domyślać, iż cały ustęp dotyczący wojny był szczególnie umiłowanym przedmiotem komentatorów pisarza. Jedni widzieli w królu Żółciku Karola V, wielkiego przeciwnika króla Franciszka, inni Maksymiliana Sforzę, syna Ludwika Moro etc. Przypuścić wolno, iż w całej tej mikroskopijnej epopei wojennej splata się w jedno żartobliwa fantazja pisarza (wszystkie grody, miasta, warownie, to są wioski okalające miejsce urodzenia Rabelais'go) z jakimiś wspomnieniami z dzieciństwa, odzwierciadlającymi podobny zatarg. Na to przypuszczenie nie brak jest pozytywnych danych (Abel Lefranc). Z tego błahego tła wyrosły ustęp ten wzbija się niejednokrotnie do wyżyn świetnej i daleko idącej satyry. Wiele rysów w dalszym ciągu dzieła świadczy, iż Rabelais czuł się bardzo mocno dzieckiem Francji i na poczuciu patriotycznym (nie tak częstym w znaczeniu dzisiejszym w owych czasach) mu nie zbywało; jednakże owe okrutne wojny, w których dla błahych przyczyn, dla kaprysu monarchów hordy żołdactwa przeciągły przez kraj, paląc i rabując wszystko, a nade wszystko niszcząc tak drogie południowemu sercu winnice, nie budziły w nim zgoła entuzjazmu. [przypis tłumacza]
Jako na pełnym morzu Pantagruel usłyszał rozmaite odtajane słowa — Baśń ta o odtajanych wyrazach sięga odległej starożytności. Między innymi znajdujemy ją u Plutarcha De profect. virt. sent. i w Cortigiano Baltazara Castiglione. [przypis tłumacza]
Jako niektórzy wodzowie Żółcika swymi zbyt gorącymi radami wpędzili go w ostateczne niebezpieczeństwo — Zdumiewać się należy, jak w całym tym rozdziale najprostszymi środkami autor osiąga efekt najprzedniejszej satyry i nieodpartego wprost komizmu. W czasie wojny światowej niemiecki Simplicissimus zamieścił w przekładzie cały ten rozdział jako satyrę na zwycięskie pochody i plany cesarza Wilhelma. [przypis tłumacza]
jako on niedźwiedź (…), co im tam (…) kuglarze kuglują — niedźwiednicy sztuki pokazują. [przypis tłumacza]
jako ów Petroniusz albo Tigellinus w Rzymie (…) — por. Tacyt, Roczniki, XVI, 19; oraz Dzieje I, 72. [przypis tłumacza]
Jako Pantagruel ( …) od sądu Salomona — Ten i następne rozdziały są świetną satyrą na ówczesne sądownictwo. [przypis tłumacza]
Jako Pantagruel przysłuchuje się sądowi nad sędzią Pletewką, który rozstrzygał procesy wedle rzutu kości — Epizod sędziego Pletewki należy do najcelniejszych arcydzieł satyry francuskiej. [przypis tłumacza]
Jako Pantagruel spotkał Limuzyńczyka, który kaleczył język ojczysty — Jak zaznaczyliśmy w przedmowie, epoka, w której tworzył Rabelais, była epoką odnowienia i wzbogacenia francuskiego języka, pełnymi garściami czerpiącego z dobytku języków starożytnych. Sam Rabelais był jednym z pierwszych pracowników w tym dziele; niezliczona jest ilość terminów łacińskich i greckich, które wprowadza w piśmiennictwo francuskie. Ale to, co w ręku świadomego mistrza było zbawiennym odnowieniem języka, toż samo u ciasnych i niedouczonych pedantów stawało się jego wykoślawieniem: i tę barbarzyńską robotę piętnuje właśnie Rabelais w swoim limuzyńskim szkolarzu. Niektóre ustępy tej oracji są niemal dosłownie zaczerpnięte z pism niejakiego Geofroy'a Tory; co daje miarę, jak dalece ta satyra Rabelais'go była na czasie. Niebawem, za Ronsarda, „uszlachetnianie” gwary ojczystej przez dodawanie słowom końcówek łacińskich i greckich, staje się powszechną modą. [przypis tłumacza]
Jako Pantagruel wylądował na Wyspie Dzikiej, starożytnej siedzibie Kiełbasek — Rozdz. XXXV. Ten i następne rozdziały są aluzją do współczesnych sporów religijnych. Nie należą one z pewnością do najcelniejszych w dziele Rabelais'go. [przypis tłumacza]
Jako Pantagruel wylądował na wyspie Papimanów — Rozdz. XLVIII. Ten i następne rozdziały kierują ostrze satyry przeciw kościołowi rzymskiemu i to z niemałą śmiałością. [przypis tłumacza]
Jako Panurg opowiada mistrzowi Odźwiernikowi bajkę o koniu i ośle — Rozdz. XXVII. Satyra na mnichów, tak nazwanych od drewnianych chodaków i od buczenia godzinek. [przypis tłumacza]
Jako Panurg, zadając pytania Bratu Buczącemu, zdołał wydobyć zeń jeno same monosylaby — Rozdział ten wyszydza dyscyplinę mnichów, nakazującą im milczenie. [przypis tłumacza]
Jako Ponokrates ujął Gargantua w taką dyscyplinę, iż ani godzina w dniu nie szła na marne — Cały plan nowożytnego wychowania zawarty w tym rozdziale pomyślany jest przez autora zupełne serio; przy bliższym rozpatrywaniu nie jest on tak przeciążający, jakby się to z natłoczenia szczegółów i amplifikacji stylowych na pozór zdawało. To przejście od zaniedbanego do starannego wychowania również zgodne jest z historią życia Franciszka I. [przypis tłumacza]
jako poucza (…) Pliniusz (…) bluszczowego kubka — Pliniusz twierdzi, iż w kubku sporządzonym z drzewa bluszczowego wino oddziela się od wody. [przypis tłumacza]
jako powiada święty Apostoł, być jego współpracownikami — List do Koryntian I, 3, 9. [przypis tłumacza]
jako powiadał Eudamidas, słysząc filozofa rozprawiającego o wojnie — Plutarch, Powiedzenia spartańskie. [przypis tłumacza]
Jako przebyliśmy Kaźnię, zamieszkałą przez Pazdura, arcyksięcia Spaśnych Kotów — Rozdz. XI. Ten i następne rozdziały zawierają krwawą inwektywę przeciw ówczesnemu wymiarowi sprawiedliwości, zwłaszcza Wielkiej Izbie (la Tournelle) i Izbie ognistej (Chambre ardente). [przypis tłumacza]
jako pszczoły legną się ze ścierwa młodego byka — Takie było mniemanie starożytnych. [przypis tłumacza]
Jako szaleństwo (…) tak znów mądrość (…) nie jest nigdy nierada z siebie — dosłowny przekład z Cycerona (Cyceron, Rozmowy tuskulańskie, V, 18). [przypis tłumacza]
jako teraz liczymy zaczynając rok od stycznia — dekret króla Karola IX wydany w r. 1563 ustanowił początek roku na 1 stycznia; przedtem liczono go od Wielkiejnocy. [przypis tłumacza]
Jako w ozdobach mozaikowych świątyni wyobrażona była zwycięska bitwa Bachusa przeciw Indyjczykom — Rozdz. XXXIX. Ten i następny rozdział są w znacznej części tłumaczeniem z pierwszej części Dionizosa Lukiana. [przypis tłumacza]
Jako Wielki Pazdur zadał nam zagadkę — Rozdz. XII-ty. Aluzja do procedury trybunału inkwizycyjnego, wedle której oskarżony musiał odgadnąć miano swej zbrodni i oskarżyciela. [przypis tłumacza]
jako zwolennik dogmatycznej metafizyki [Spinoza] nie był zadowolony z Descartesa i Bacona — Porównanie metodologii Spinozy i tamtych przeprowadzali: F. Pollock, Spinoza, his Life and Philosophy 2 wyd. 1912. rozdz. IV; C. Gebhardt, Spinozas Abhandlung über die Verbesserung des Verstandes, 1905, 45 i inni. [przypis tłumacza]
jakobini — dominikanie. [przypis tłumacza]
jakobita — tak nazywano zwolenników pozbawionego korony Jakuba II oraz jego syna. [przypis tłumacza]
jakoby jakaś szósta essencja — Ukuty superlatyw od Kwintessencji. [przypis tłumacza]
jakoby prawo niewoli miało być legalne, skoro sam udowodniłem przeciwieństwo tego — księga I, rozdz. II i IV. [przypis tłumacza]
Jakoż (…) przystępu — ustęp w cudzysłowie wzięty jest z Cycerona, O naturze bogów, III, 15. [przypis tłumacza]
jakże (…) będziesz się tutaj uczył sprawiedliwości — sprawiedliwość jest jednym z przedmiotów nauczania. Uczeń ma np. rozstrzygnąć jakiś spór; jeśli wyda zły wyrok, ukarze go nauczyciel. [przypis tłumacza]
Jakże? (…) Przysięgi przysięgami, uczuciem uczucie — Filint, doskonały światowiec, dalej podtrzymuje ton łagodnej i żartobliwej ironii. [przypis tłumacza]
Jakże to ty… — „ty” z wyrazem powątpiewania i lekceważenia; taki mały chłopiec, skądże ta mądrość? [przypis tłumacza]
Jakże zachwyciłaby się Wenecją twoja biedna babka (…) I przyznawałem słuszność tym słowom mojej matki, gdy — fragment skreślony. [przypis tłumacza]
Jam jest prawdziwy chleb niebieski — J 6, 35. [przypis tłumacza]
Jam też tam lubił bawić wprzód, Lecz szkodzi mi północny chłód — żartobliwa aluzja do przymusowego wyjazdu autora na południe. [przypis tłumacza]
jama — Jezioro Genewskie. [przypis tłumacza]
Jamblik — platoński teozof z IV wieku. [przypis tłumacza]
Jamim Noraim (Jomim Nojroim) — Groźne Dni, dziesięć dni pokuty od Rosz Haszana do Jom Kipur. Według wierzeń żydowskich decyduje się wówczas los człowieka na następny rok. [przypis tłumacza]
Jan 7, 40. Spór między żydami, jak pomiędzy chrześcijanami dzisiaj — W całym tym rozdziale znajdują się aluzje do cudu, który zdarzył się w Port-Royal i który stał się powodem gwałtownych sporów. [przypis tłumacza]
Jan Baptysta Rousseau (1670–1741) — imiennik późniejszego odeń Jana Jakuba, największą część swej sławy zawdzięczał sprośnym epigramom. [przypis tłumacza]
Jan Chapelain (1595–1674) — zażywał długi czas wielkiej reputacji jako poeta, zanim Boileau krytyką swoją strącił go z piedestału. [przypis tłumacza]
Jan Juliusz Popinot — [patrz:] Cezar Birotteau. [przypis tłumacza]
Jan Łomignat — Pierwowzoru tej szczególnie przez autora umiłowanej postaci szukali komentatorowie w wielu najwybitniejszych ludziach owego wieku: wedle jednych miał to być Luter, wedle innych Cezar Borgia, kardynał Odet de Châtillon, Jan du Bellay. Jeszcze raz trzeba tu powtórzyć, co zaznaczyliśmy w wielu miejscach, iż tego rodzaju wąskie i literalne „wykłady” raczej utrudniają niż ułatwiają zrozumienie ducha dzieła. Brat Jan, to przede wszystkim niezmiernie ciekawa projekcja ideału samego pisarza i tej jego dwoistości, którą podnosiliśmy we wstępie: to najbardziej energiczny, jaki może być pod słońcem, protest przeciw życiu zakonnemu, a zarazem „najszczerszy mnich, jaki od początku mnichostwa mniszył się kiedy pomiędzy mnichami”! [przypis tłumacza]
Jan Odo — Jean Audeau, prawdopodobnie jakiś sąsiad albo dobry znajomy Rabelais'go. [przypis tłumacza]
Jan, syn Lewiego — p. II, XXI, 1 etc. [przypis tłumacza]
Jan — syn Sozasa, p. IV, IV, 2. [przypis tłumacza]
janseniści skupili się koło żeńskiego klasztoru Port-Royal — patrz: Pascal, Myśli, Od tłumacza. [przypis tłumacza]
janseniści — wyznawcy surowej doktryny Jansena, biskupa z Ypres (1585–1638), zacięci przeciwnicy jezuitów, zwanych molinistami od nazwiska jednego z ich teologów, Moliny (1535–1606). [przypis tłumacza]
jard (ang. yard) — ang. miara długości, ok. 914 mm. [przypis tłumacza]
jard — jard angielski równa się 0,914 m. [przypis tłumacza]
Jaropełk, książę ruski (…) — Marcin Kremer, de Rebus Poloniae. [przypis tłumacza]
Jasio (…) rzekł głośno (…) — Wyrok ów zapożyczony jest ze starej włoskiej noweli, jeszcze z czasów przed-Bokacjuszowskich. [przypis tłumacza]
Jaskiń Królewskich — σπηλαίων βασιλικῶν, na przedmieściu Bezeta. [przypis tłumacza]
jaskółka morska — latająca ryba. [przypis tłumacza]
Jasne słońce znowu wstaje — w oryginale podany jest pierwszy wers psalmu autorstwa Johana Olofa Wallina z 1814 roku, w wydaniu śpiewnika Kościoła Szwedzkiego z 1819 roku, obowiązującym w czasie, w którym rozgrywa się akcja powieści, miał on numer 420; tłumaczenie fragmentu: Paulina Rosińska. [przypis tłumacza]
Jaszczurka z dachu (…) siknęła… — w oryginale άσκαλαβώτης i γαλεώτες, południowo-europejska jaszczurka z bardzo wydatnymi przylgami palców, łażąca zwinnie po murach, a nawet po sufitach. Prof. dr. Wł. Kulczyński sądzi, że to jest stellio, po polsku mierzienica albo gek, znienawidzona przez gospodynie, gdyż bardzo często, wałęsając się po murach, wpada im do naczyń z mlekiem i do garnków. Lud nasz opowiada, że ropucha do gniewu pobudzona, czyni ten sam nieprzyzwoity gest, co jaszczurka Arystofanesa, i że można wskutek tego oślepnąć. [przypis tłumacza]
Jazon, Filip Dece, Petrus de Petronibus — sławni prawnicy współcześni [autorowi; WL]. [przypis tłumacza]
je — δωρεάς [gr.: dary]. [przypis tłumacza]
je — Ofiary. [przypis tłumacza]
Jecer hara — instynkt zły; w każdym człowieku tkwią dwa instynkty: dobry i zły. [przypis tłumacza]
Jecer hara — instynkt zły; wg tradycji żydowskiej w każdym człowieku tkwią dwa instynkty: dobry i zły. [przypis tłumacza]
Jechoniasz — w Biblii Joachin (Wujek); יְהוֹיָכִ֤ין (2 Krl 24, 12). [przypis tłumacza]
Jeden bowiem pozostał przez całe życie niemy — Herodot opowiada, że jeden syn był głuchoniemy, a głos odzyskał ze strachu w dniu zdobycia Sardes, gdy zobaczył, że jakiś Pers zamierzył się na ojca, by go zabić. Ksenofont w przeciwstawieniu do Herodota akcentuje, że był całe życie głuchoniemy, a to dlatego, ponieważ sytuację Krezusa podczas zdobycia Sardes i zachowanie się Persów maluje inaczej niż Herodot, musi więc w dalszym ciągu być konsekwentny. [przypis tłumacza]
jeden z arcykapłanów imieniem Oniasz i wypędził z Jerozolimy synów Tobiasza — Flawiusz w Starożytnościach Żydowskich (XII, V, 1) twierdzi, że synów Tobiasza wypędził Jezus, który przybrał imię Jazon, a Oniasz imię Menelaos; ten ostatni zbiegł z braćmi Tobiasza do Antiocha. — Flawiusz w dziełach swoich wylicza ogółem 20 Jezusów. Łacińskie i greckie brzmienie imienia Jezus pochodzi od syryjsko-chaldejskiego „Jeszua”, „Ioszua”, „Jehoszua”; było to imię bardzo rozpowszechnione. Graetz (Geschichte der Juden III, 281) twierdzi, że imię Jezusa Chrystusa pochodzi od Jeszu, skrócone z Jeszua. [przypis tłumacza]
jeden z jej historiografów — Charles Maurras w Les amants de Venise. [przypis tłumacza]
Jeden z licznych monografistów Balzaca — A. le Breton; Balzac, l'homme et toeuure. Balzac powieści Coopera znał i entuzjazmował się nimi, dowodzą ustępy z jego korespondencji. [przypis tłumacza]
jeden z mistrzów i to nie jakowejś miętkiej sekty, ale najtwardszej (…) — por. Seneca, Epistulae morales ad Lucilium, 13. Interesujące jest zestawić te zapatrywania Montaigne'a z pisanym we wcześniejszej epoce rozdziałem XIX Księgi I. [przypis tłumacza]
jeden z najwspanialszych Plautowskich okazów żony-megery (uxor saeva), zadręczającej i terroryzującej męża na każdym kroku — por. Wstęp do Braci, s. 32 i nast., Plautus, s. 317 i nast. [przypis tłumacza]
jeden z naszych królów zginął wśród zabawy — Henryk II, zraniony śmiertelnie w turnieju (1599). [przypis tłumacza]
jeden z nich [krytyków paryskich] zaproponował, aby sztukę jego [Chataubruna] nazwać: „La difficulté vaincue” — „Mercure de France”, 1755 kwiecień. [przypis tłumacza]
jeden z owych mądrych — w oryginale: „ein Gescheuter”. [przypis tłumacza]
Jeden z (…) poetów nakreślił obyczaje indiańskie w poemacie dramatycznym (…) — Chodzi o tragedię Voltaire'a w 5 aktach Alzire ou les Americains (1736), której akcja toczy się w Limie podczas konkwisty hiszpańskiej. [przypis tłumacza]
jeden z poetów — Teognis z Megary, poeta z VI wieku, odzwierciedla w swych pieśniach ówczesne walki szlachty z ludem. Wygnany z ojczyzny, zwiedził wiele świata. Zachował się zbiór jego sentencji, skierowanych głównie do ukochanego przezeń młodzieńca, Kirnosa. Wiele w tym zbiorku nieautentycznych wierszy. Przez filozofów, a zwłaszcza sofistów, dla swych sentencji często cytowany. [przypis tłumacza]
jeden z wodzów — jest to któryś z wodzów lewego skrzydła, atakowanego przez prawe skrzydło lacedemońskie (zob. ust. 2), gdyż wedle Diodora Kallikratidas najechał na okręt wodza ateńskiego. Prawdopodobnie był to Arystokrates. [przypis tłumacza]
Jedenastu — kolegium pachołków więziennych i wykonawców wyroków. [przypis tłumacza]
jedna wyszła za Antypatra — Σαλαμψίώ (Salampsio, Starożytności XVIII, V, 4). [przypis tłumacza]
jedna, zrodzona z królewskiej krwi Francji, której nie godzi się wspomnieć bez oddania jej wszelakiej czci, cały wiek swój wprawiła w zdumienie (…) — Małgorzata, królowa Nawary, siostra Franciszka I. [przypis tłumacza]
Jednakowoż, by ciało rządowe miało byt, życie rzeczywiste, odróżniające je od ciała państwowego, (…) potrzebne mu jest szczególne „ja” (…) własna wola, dążąca do jego zachowania… — rząd zatem musi mieć prócz woli powszechnej, także i własną wolę, skierowaną ku własnemu zachowaniu. Wymaga tego cel, dla którego rząd jest ustanowiony. Bez własnej indywidualnej woli rząd nie mógłby wypełnić tego celu. [przypis tłumacza]
Jednakowoż prawo to nie pochodzi od natury; opiera się więc na umowach. Idzie o to, by poznać, jakie to są te umowy… — teza czterech następnych rozdziałów: Prawa, jako normy, nie można oprzeć na sile ani na prawach natury. Nie można za punkt wyjścia normatywnej konstrukcji przyjąć faktu siły, ani też faktów o charakterze przyrodniczym. Samo społeczeństwo jest prawem, musi się je więc oprzeć na normie. Tą normą będzie norma rządząca umowami. Pierwszej więc przesłanki rozumowania dostarczy umowa, jej znamiona tworzyć będą ogniwa dalszego dowodzenia, mającego dać w wyniku reguły ulegitymowanego społeczeństwa, zasady ustroju zbudowanego na podstawie prawa. [przypis tłumacza]
Jednakże tai się tu (…) — zamiast dużego ustępu zaczynającego się od: „Jednakże tai się” aż do „tylko w znaczeniu ujemnym”, w pierwszym wydaniu było, co następuje: „Zjawiska, o ile pomyślane jako przedmiot według jedności kategorii, zowią się Phaenomena. Gdy zaś przyjmuję rzeczy, które są tylko przedmiotami rozsądku, a jednak jako takie mogą zostać dane oglądowi, lubo nie zmysłowemu (jako coram intuitu intellectuali [=wobec wzroku umysłowego]); to takie rzeczy nazywałyby się Noumena (intelligibilia). Otóż można by myśleć, że ograniczone przez Estetykę transcendentalną pojęcie zjawisk poręcza już samo przez się za przedmiotową realność Noumenów i uprawnia podział przedmiotów na Phaenomena i Noumena, a więc i podział świata na świat zmysłowy i świat myślny (mundus sensibilis et intelligibilis), i to tak że różnica dotyczy tu nie tylko formy logicznej niewyraźnego lub wyraźnego poznania jednej i tej samej rzeczy, lecz także odmiennego sposobu, w jaki one mogą zostać dane poznaniu naszemu i wedle którego są one od siebie różne same w sobie, co do swego gatunku. Bo jeżeli nam zmysły coś wyobrażają tylko, jak się to zjawia, to musi to coś być samo w sobie jakąś rzeczą i jakimś przedmiotem niezmysłowego oglądu, tj. rozsądku; czyli musi być możliwym takie poznanie, w którym nie ma wcale zmysłowości i które samo tylko ma wręcz przedmiotową realność; ponieważ przez nie wyobrażamy sobie przedmioty, jakimi one są, gdy przeciwnie w empirycznym użyciu naszego rozsądku poznajemy rzeczy tak jeno, jak się nam ukazują (zjawiają). Byłoby zatem jeszcze, oprócz empirycznego zastosowania kategorii (ograniczonego do warunków zmysłowych), czyste także, a jednak przedmiotowo ważne; i nie moglibyśmy utrzymywać, jak dotychczas mniemaliśmy, iżby nasze czyste poznania rozsądkowe nigdzie nie były niczym więcej, jak tylko zasadami wykładu zjawiska, które by nawet a priori rozciągały się tylko do formalnej możliwości doświadczenia; gdyż tutaj stałoby nam otworem całkiem inne pole, niby świat w duchu pomyślany (a może nawet oglądany), co by zdołał nie mniej, ba, daleko szlachetniej, zająć nasz czysty rozsądek. Wszystkie wyobrażenia nasze istotnie odnosi rozsądek do jakiegoś przedmiotu, a że zjawiska są także niczym więcej, jak wyobrażeniami, więc rozsądek odnosi je do czegoś, jako do przedmiotu oglądania zmysłowego; ale to coś jest w takim razie tylko transcendentalnym przedmiotem. A to znaczy, że to coś, o którym nic zgoła nie wiemy, ani też nic w ogóle (wedle obecnego ustroju rozsądku naszego) wiedzieć nie możemy, ale które może jedynie służyć za współzależnik [Corrrelatum] jedni apercepcji do zjednoczenia rozmaitości w oglądzie zmysłowym, za pośrednictwem której rozsądek jednoczy ją w pojęcie jakiegoś przedmiotu. Ten przedmiot transcendentalny nie daje się zgoła oddzielić od danych (data) zmysłowych; gdyż wówczas nie pozostaje nic, przez co by mógł zostać pomyślanym. Nie jest on więc sam w sobie przedmiotem poznania, lecz tylko wyobrażeniem zjawisk pod pojęciem przedmiotu w ogóle, dającego się określić przez rozmaite ich szczegóły. Z tegoż powodu i kategorie także nie wyobrażają jakiegoś osobnego, rozsądkowi jedynie danego przedmiotu, lecz służą do tego jeno, by przedmiot transcendentalny (pojęcie o czymś w ogóle) określić przez to, co nam daje zmysłowość, i tym sposobem poznać empirycznie zjawiska pod pojęciami przedmiotów. Co się zaś tyczy przyczyny, dlaczego, nie zadowalając się jeszcze podścieliskiem zmysłowości, Fenomenom dodano jeszcze Noumena, które może pomyśleć tylko czysty rozsądek, to polega ona na tym, co następuje. Zmysłowość i jej pole, mianowicie pole zjawisk, zostaje przez rozsądek ograniczona do tego, iż rozciąga się nie do rzeczy samych w sobie, lecz tylko do sposobu, w jaki nam, dzięki naszej podmiotowej właściwości, rzeczy się zjawiają. To był wynik całej Etyki transcendentalnej, i wypływa też w sposób naturalny z pojęcia zjawiska w ogóle, że mu coś musi odpowiadać, co samo w sobie nie jest zjawiskiem, gdyż zjawisko niczym być nie może samo przez się i poza naszym sposobem wyobrażania, a zatem jeśli nie ma powstawać ustawicznie koło-błędne, sam już wyraz zjawisko wskazuje, że się odnosi do czegoś, czego bezpośrednie wyobrażenie jest wprawdzie zmysłowe, ale co samo w sobie, nawet bez owej właściwości zmysłów naszych (na której polega forma naszego oglądania) musi być czymś, tj. jakimś od zmysłowości niezależnym przedmiotem. Stąd wytryska tedy pojęcie o jakimś Noumenon, które jednak nie jest wcale dodatnim [positiv] i nie stanowi określonego poznania jakiejś rzeczy, lecz znaczy tylko myślenie o czymś w ogóle, przy którym odrywam się od wszelkiej formy oglądu zmysłowego. Ażeby atoli jakieś Noumenon znaczyło jakiś prawdziwy, od wszelkich Fenomenów dający się odróżnić przedmiot, nie dosyć jest, żebym myśl moją oswobodził od wszelkich warunków oglądu zmysłowego, muszę jeszcze prócz tego mieć ku temu podstawę, bym przyjął inny rodzaj oglądania niż zmysłowy, któremu by taki przedmiot mógł zostać danym; gdyż inaczej myśl moja pozostanie czczą, lubo bez sprzeczności w sobie. Nie moglibyśmy wprawdzie dowieść powyżej, iżby oglądanie zmysłowe było jedynym możliwym oglądaniem w ogóle, lecz że jest takim tylko dla nas; ale nie moglibyśmy także dowieść, iżby możliwym był jeszcze inny rodzaj oglądania, a, chociaż myślenie nasze może oderwać się od wszelkiej zmysłowości, to przecież nasuwa się wciąż pytanie, czy nie jest ono wówczas gołą jeno formą pojęcia i czy przy tym oderwaniu się pozostanie gdzieś jakikolwiek przedmiot? Przedmiot, do którego odnoszę zjawisko w ogóle, jest przedmiotem transcendentalnym, tj. całkiem nieokreśloną myślą o czymś w ogóle. Nie może on zwać się noumenon, gdyż nie wiem o nim, czym jest sam w sobie, i nie mam o nim żadnego zgoła pojęcia, prócz tego, że jest przedmiotem zmysłowego oglądu w ogóle, a więc jednakowym dla wszystkich zjawisk. Nie mogę go pomyśleć przez go kategorię, gdyż te ważne są jeno co do oglądu empirycznego, by go podciągnąć pod pojęcie przedmiotu w ogóle. Czyste użycie kategorii jest wprawdzie możliwe, tj. bez sprzeczności w sobie, lecz nie ma wcale ważności przedmiotowej, gdyż nie rozciąga się zgoła do oglądu, który by przez to mógł osiągnąć jedność przedmiotu; bo kategoria jest przecie tylko czynnością myślenia, za pomocą której nie bywa mi dany żaden przedmiot, lecz tylko zostaje pomyślanym, co by mogło zostać danym w oglądzie. [przypis tłumacza]
jedne [znamiona] są przyrodzone, jak „dzida, którą mają mężowie z ziemi zrodzeni” — Wyrośli z ziemi z zasiewu smoczych zębów uzbrojeni rycerze mieli nosić na ciele znak dzidy. Cytat przytoczony wzięty jest z nieznanego nam utworu. [Mityczny heros Kadmos po zabiciu smoka za radą Ateny zasiał w ziemi jego zęby, z których wyrosło plemię uzbrojonych wojowników. Kadmos rzucił między nich kamień, wskutek czego zaczęli ze sobą walczyć. Pięciu pozostałych przy życiu pomogło mu wybudować twierdzę Kadmeę, u podnóża której powstało miasto Teby. Znamię w kształcie dzidy nosili potomkowie wojowników zrodzonych ze smoczych zębów, tebańska arystokracja. Zapewne po tym znaku Kreon rozpoznał syna Hajmona i Antygony w zachowanej tylko we fragmentach tragedii Antygona Eurypidesa; red. WL] [przypis tłumacza]
jednego z naszych książąt — Książę de Guize, z domu Lotaryńskiego. [przypis tłumacza]
jedni, iż wszystko powstaje i ginie — Heraklit: giną kolejno w ogniu i odradzają się wszelkie formy bytu. [przypis tłumacza]
Jedni mówią, żem tym nie jest, kim jestem, i ci mnie za drzwi tu wręcz wyrzucają — pewna nieścisłość, bo przecież i żona, i hetera nie dlatego go wyrzuciły, „jakoby nie był, kim jest”, ale z powodu sukni; całe to miejsce w rękopisach zniekształcone. [przypis tłumacza]
jedni przyjmują, że byt jest tylko jeden — jońscy filozofowie wywodzą cały świat i różnorodność jego zjawisk z jednego pierwiastka. Tym jednym bytem jest u Talesa woda, u Anaksymandra pierwiastek jakościowo nieokreślony, czasem i przestrzenią nieograniczony, u Anaksymenesa powietrze. Według Pitagorasa (ok. 550 przed Chr. ) pierwiastkiem wszelkiego istnienia jest liczba, według Heraklita z Efezu (ok. 500 przed Chr.) ogień. Szkoła eleatów z Elei (w południowej Italii), mianowicie Ksenofanes z Kolofonu (w Azji Mniejszej na północ od wyspy Samos, początek VI w.), Parmenides z Elei (koniec VI w.), Zenon z Elei (ok. 460), uznają, że cała różnorodność świata zmysłów jest złudą, a naprawdę istnieje tylko jeden „byt” wieczny, niezmienny, nieograniczony czasem ni przestrzenią. [przypis tłumacza]
Jedni szukają go — Wciąż szczęścia. [przypis tłumacza]
jedni wierzą, że wszystko jest zawsze w ruchu — Heraklit; sławne jego zdanie: Wszystko płynie, nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki. [przypis tłumacza]
jedni wspomnianą drogą przez pagórki — główne siły wojska. [przypis tłumacza]
