Kazimiera Bujwidowa
U źródeł kwestii kobiecej
Szkoły wydziałowej przecież za szkołą średnią nikt uważać nie może, tak samo jak nie można...
Szkoły wydziałowej przecież za szkołą średnią nikt uważać nie może, tak samo jak nie można...
Mężczyzna żył dotąd w mniej lub więcej jawnej poligamii. Wprawdzie przepisy Kościoła i prawo nakazywały...
Kobieta zdrowa, normalna, oddająca się mężczyźnie tylko dla zadowolenia instynktu macierzyńskiego w rzeczywistości nie istnieje...
Kobieta dotychczasowa nie miała prawa wyboru w miłości, wychodziła za mąż zbyt młodo, dla zabezpieczenia...
Czuć było gorące pomyje, pot, rozgrzane ciało… Tichon Iljicz porwał Młodą za rękę, wyrwał jej...
Zwąchała się, znaczy, Matrioszka z tym Jegorką… Zwąchała się, to się zwąchała. Niech będzie, siedzę...
Nazajutrz Bettina jęła dokazywać tak, że sam doktor gotów był przysiąc, że diabeł w niej...
Po raz pierwszy przycisnąłem do serca boską tę dziewczynę, mówiąc jej:
— O najdroższa! W twojej...
— O nie, o nie! — zaprotestowałem. — To ja pójdę na kanapę, a wy, siostrzyczki, rozłóżcie się...
Zdało mi się, że moją Lukrecję widzę po raz pierwszy w życiu. Oczy nasze płonęły...