Bolesław Leśmian
Baśń o rumaku zaklętym
Już dwa miesiące upływały od czasu, jak się Firuz-Szachowi przyśnił Indianin, aż nagle pewnej nocy...
Już dwa miesiące upływały od czasu, jak się Firuz-Szachowi przyśnił Indianin, aż nagle pewnej nocy...
Ostatnimi czasy śnił mi się kilka razy i za każdym razem jawił się we śnie...
— Do domu wracaj, sokoliku rudy — odrzekła wiedźma, na pytanie nic nie odpowiadając. — Wracaj, pókiś jeszcze...
Struty był Chrząszcz, jakby się witrioleju napił, i naprawdę żal było patrzeć na niego; drżał...
— Pani dziedziczka czegój taka sie markotna zrobiła? Cości tak jakby się czegoś bojała, czy co...
— Ale cóż znowu mogłoby się stać?… — mówił Strzełecki. — Pani Kasiu, to jakieś przewidzenia tylko. Gdzież...
Ten rodzaj intuicyjnego wglądu w to, co dopiero ma się wydarzyć bardzo interesował oczywiście romantyków, jako propagatorów poznania pozaracjonalnego. Przykłady wiary w trafność przeczuć (którym pokrewne jest też rozpoznawanie jakiegoś zjawiska jako omen) — znajdowali oni również w dawniejszych epokach.