Iwan Bunin
Suchydół
Pamiętam ten przyjazd, jakby to było wczoraj. Kiedyśmy pod wieczór dojeżdżali do Suchegodołu, lunął nagły...
Pamiętam ten przyjazd, jakby to było wczoraj. Kiedyśmy pod wieczór dojeżdżali do Suchegodołu, lunął nagły...
A burze to, co prawda, dawniej zrywały się często. I to burze straszne. Czasem, bywało...
Wreszcie dokonało się, co było nieuniknione. Joszka przyszedł akurat w ową straszną noc pod koniec...
Podmuchy wiatru stawały się coraz silniejsze i z jaskrawozielonych drzew spadały krople. Gdzieś nisko za...
Tymczasem ciemność stawała się coraz gęstsza: chmury, obniżywszy się, wniknęły w mroki lasów. Rozdzierając obłoki...
Nieme błyskawice rozdzierały jeszcze niekiedy niebo na wschodzie, na chmurach zaś od zachodu trzy słońca...
Ujrzał czarną chmurę, która zajęła już trzecią część nieba. Wiecie, jak się takie chmury zjawiają...
Nagły, donośny grzmot zmusił mnie do podniesienia głowy. Dźwięk oddalał się, a przenikliwe, oślepiające światło...
Tymczasem łódź płynęła dalej. Było zbyt ciemno, by mogli się widzieć nawzajem, a przy tym...
Wiele jest w literaturze fragmentów opisujących to zjawisko atmosferyczne, będącego często odzwierciedleniem gwałtownych uczuć bohatera czy podmiotu lirycznego (jak w Sonetach krymskich Mickiewicza) lub obrazem groźnego oblicza przyrody, czy w ogóle świata (jak w Cierpieniach młodego Wertera Goethego, Chłopach Reymonta).