Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 487 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Do budy wdzierał się teraz tęgi, zimny wicher.
Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, Ludzie bezdomni, tom drugi
Kilkunastomorgowy plac, pokryty zwęglonymi pniami, świeżo wydarty dziewiczej puszczy, ma być zawiązkiem miasta S. Matheo...
Józef Siemiradzki, Za morze!
Kto wie — rzekł wreszcie — może to jest cały ciemny świat uczuć, w którym ponure dusze...
Wacław Berent, Próchno