Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 479 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Ligia w długim, pośpiesznie pisanym liście żegnała na zawsze Winicjusza. Wiadomo jej było, że do...
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis
Rodzice moi, a zwłaszcza matka, przestrzegali, byśmy — brat mój starszy i ja — nie przestawali zbytnio...
Stanisław Przybyszewski, Moi współcześni
w bufecie Bum-Buma już nie zastał, był tylko ten wysoki, siedział przy stole, głośno mlaskał...
Władysław Stanisław Reymont, Ziemia obiecana, Ziemia obiecana, tom pierwszy