Helena Nyblom
Zwierzęta i ludzie w baśniach i legendach dawnej Północy
Gdy lato miało się ku końcowi, a pszenica była zżęta, całe ptactwo wypuszczano na pole...
Gdy lato miało się ku końcowi, a pszenica była zżęta, całe ptactwo wypuszczano na pole...
Dlatego też wieczorna uczta była każdego dnia nowym świętem. Nie szczędzono jedzenia ani wina, a...
W sali rycerskiej nakryto długi stół, przy którym hojnie ugoszczono zebranych, a sama Jolanta usługiwała...
Książę ruszył na polowanie ze swoimi ludźmi, ale wieczorem mieli się zebrać razem w wielkiej...
Tu, na Ojnie, po raz pierwszy spróbowaliśmy prawdziwej azjatyckiej kuchni. Przywleczono tłustego barana i w...
W powrotnej drodze, niedaleko od Dzain-Szabi, zaproszono nas do koczowiska bogatego Mongoła, który właśnie postawił...
Samojedzi przyjmowali go uprzejmie i gościnnie. Leniwy to jest szczep, lekkomyślny i lubujący się w...
Nazajutrz bankiet carski miał być; przyszedł do mnie wieczorem Michajło Ofanasowicz, syn tego stolnika i...
Byłem ci tedy na owym bankiecie, na który znowu zapraszano z takąż jak i wczora...
A wierszem pisać, jak to bardzo mądry człowiek mówi, że za najpiękniejszą rzecz ze wszystkich...
Hasło to wykorzystaliśmy do zebrania fragmentów ukazujących celebrację posiłków w dawnych epokach. Istotne jest to np. w Quo vadis Sienkiewicza (a wcześniej w będącym dla Sienkiewicza wzorem Irydionie Krasińskiego), gdzie ucztowanie, które cechuje nadmiar zbytku i rozkoszy, ma charakteryzować zarówno schyłkową epokę kultury rzymskiej, jak też jej aktorów — jako zdegenerowanych moralnie (dekadentów jednym słowem).