Gabriela Zapolska
Panna Maliczewska
Proszę! A!… Jeszcze!… Michasiowo! Korkociąg… kieliszki…
MICHASIOWA
cicho
Są tylko dwa.
STEFKA
No to będzie...
Proszę! A!… Jeszcze!… Michasiowo! Korkociąg… kieliszki…
Są tylko dwa.
No to będzie...
Poszedł! Poszedł! Co za radość! Co za szczęście. Nie ma go!… Nie ma go!… Już...
A kiedy stał pochylony i patrzał w maleńkie ciało dziecięcia, płomienie radości z jego serca...
Na chwilę oddał się temu uczuciu. Skruszyła się odrętwiałość serca i oczy zaszły łzami ulgi...