Romain Rolland
Colas Breugnon
Gdy on walczył, ja wśliznąłem się do płonącego warsztatu… Boże mocny, co za ogień! Wszystko...
Gdy on walczył, ja wśliznąłem się do płonącego warsztatu… Boże mocny, co za ogień! Wszystko...
Stojąc u wnijścia, zobaczyłem, że pożar posuwa się wzdłuż obu skrzydeł obejścia w głąb ku...
Odsuwam tedy gapiów, przesadzam zaporę i stąpając po głowach (gryźli mnie w nogi), idę poprzez...
Umieć nie być tymczasowym w atmosferze palącego się domu i zakładać w nim np. dzwonki...
Choć ogień jest jego przyczyną i, by tak rzec, główną substancją – odróżniliśmy od motywu ognia, rozumianego jako jeden z żywiołów przyrody, pożar jako zjawisko wiążące się przede wszystkim ze zniszczeniem. Prawdziwą katastrofę oznaczał pożar dla mieszkańców wsi (gdzie budynki były głównie drewniane; por pożar w Chłopach Reymonta) oraz dla ciasno zabudowanych dzielnic miasta, zamieszkałych z reguły przez biedotę. Wiadomo również, jak wielkie spustoszenia czynią pożary lasów. Poza tym łuny pożarów były nieodłącznym elementem obrazu wojny - celowe podpalenia były częścią strategii walk. Podpalano najczęściej osiedla ludzkie (w celu „pacyfikacji”, czyli zastraszenia ludności cywilnej), ale nie tylko: palono również obszary niezamieszkałe oraz m.in. pola uprawne (w ramach tzw. taktyki spalonej ziemi, czyli odebrania wrogim wojskom źródeł zaopatrzenia w żywność i inne niezbędne do życia oraz prowadzenia walki materiały). W literaturze pożar bywa wykorzystywany również metaforycznie (jako rodzaj kary, upokorzenia pychy itp.). W Ziemi obiecanej Reymonta pożar pełni swoistą rolę deus ex machina.