Stanisława Przybyszewska
Dziewięćdziesiąty trzeci
KS. MICHOT
Jestem letni, tak. Lecz i to nawet nie wszystko. Nie mam skrzydeł; od...
Jestem letni, tak. Lecz i to nawet nie wszystko. Nie mam skrzydeł; od...
Są wprawdzie na świecie tysiące ludzi promiennych, bliskich doskonałości; ale tylko tysiące — więc to wyjątki...
niechże pan pamięta przynajmniej, że póki człowiek żyje cały, żyje duszą i ciałem — póty nie...
Coraz potężniej odczuwał swoją krzywdę. To była niezagojona rana, przez którą sączyło się do serca...
— Nam nikt nie panuje, ale rządzą nami mądre, odwieczne prawa. Nie podobają ci się, bo...
— I to tak szczeka pies! — oburzył się kierda — który na rozkaz człowieka wszystkich gryzie, szarpie...
— Myśmy niewinni! Niewinni! — zaskowyczały wraz lisy z wilkami. — To złość ludzka, pragną naszych skór! To...
— Człowieka nie wytępimy — wyznał z głęboką pewnością. — Niepodobna nocy rozpalić do białości dnia. Ale mścić...
— Ludziom to nic a nic nie śmierdziało. Nie zbierali to na kupy i nie wywozili...
— Człowiek! Pan nasz! Człowiek.
Na skraju nieprzebytych zarośli, pod rozłożystą palmą siedziała małpia rodzina, olbrzymi...