Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Kochani,

nazywam się Alek Bauman. Jestem lektorem. Nagrywam dla was audiobooki, nagrywam dla Wolnych Lektur audiobooki.

Jest ważna sprawa. Wolne Lektury Was potrzebują. Wolne Lektur potrzebują dofinansowania.

Naprawdę, gdyby nie Wolne Lektury, nie byłoby masę tekstów, które są dostępne, z których możecie korzystać w każdej chwili.

Potrzebują waszego wsparcia. Mam nadzieję, że ludzi dobrej woli jest więcej, więc wspomóżcie, bo to szczytny cel, ważna inicjatywa. Wspomóżcie proszę.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), Nienasycenie
Posłuchaj w ElevenReader

Wybierz wersję dla siebie:

.pdf

Jeśli planujesz wydruk albo lekturę na urządzeniu mobilnym bez dodatkowych aplikacji.

.epub

Uniwersalny format e-booków, obsługiwany przez większość czytników sprzętowych i aplikacji na urządzenia mobilne.

.mobi

Natywny format dla czytnika Amazon Kindle.

Młody chłopiec, syn srogiego barona-browarnika, wraca po maturze do rodzinnego dworu. Wydarzenia rozgrywają się bardzo szybko.

W ciągu jednej nocy śmierć ojca i podwójna inicjacja seksualna oraz szereg dziwacznych znajomości, które zniechęcają naszego bohatera do sztuki, filozofii i religii, potem nacjonalizacja rodzinnego majątku, cios ze strony kochanki (rozbuchanej, starzejącej się femme fatale) i „upadek” matki w ramiona dziarskiego przedstawiciela „ludu”.

Barwnym tłem tego dramatu jest wyuzdana political fiction: pogrążona w chaosie Polska, otoczona republikami bolszewickimi, w Rosji zwyciężyli biali, by zaraz ulec potędze bezdusznych Chińczyków. W atmosferze przygniatającej schyłkowości (upadek w różnych formach i kierunkach dotyczy wszystkich i wszystkiego), w ogólnym dojmującym nienasyceniu, wpływy zdobywa demoniczny, nieodgadniony Mąż Opatrznościowy — krzywonogi Generał-Kwatermistrz Kocmołuchowicz.

Autor skupia się na dogłębnych opisach chwilowych stanów emocjonalnych, drgnień duszy. Analizuje zwłaszcza wszelkie wstydliwe i budzące wstręt aspekty relacji międzyludzkich, błyskotliwie zaklinając w materię swoistego, groteskowego języka świeże wówczas idee freudowskie (np. papidło — figura zmarłego, ale wciąż wszechwładnego ojca).

O autorze

Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)
Autoportret, fot. Stanisław Ignacy Witkiewicz (1885–1939), domena publiczna

Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy)

Ur.
24 lutego 1885 w Warszawie
Zm.
18 września 1939 w Jeziorach na Polesiu
Najważniejsze dzieła:
W małym dworku dramat, 1921), Wariat i zakonnica (dramat, 1923), Janulka, córka Fizdejki (dramat, 1923), Matka (dramat 1924), Szewcy (dramat, 1934), Pożegnanie jesieni (powieść, 1927), Nienasycenie (powieść, 1930), Nowe formy w malarstwie i wynikające stąd nieporozumienia (1919), Pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie Istnienia (1935), Niemyte dusze (1936; wyd. 1975).

Pseudonim Witkacy.
Polski awangardowy malarz, dramaturg, pisarz i filozof. Malarstwo studiował na krakowskiej ASP (u J. Stanisławskiego i J. Mehofera). W czasie I wojny światowej zaciągnął się do armii carskiej, ranny w 1916 r., pojechał kurować się do rodziny w Moskwie, gdzie był świadkiem wybuchu rewolucji październikowej. Bezpośrednie doświadczenie historii ukształtowało katastroficzną historiozofię Witkacego. W 1918 roku wrócił do Polski i osiadł w Zakopanem. Pracował zarobkowo jako portrecista (w latach 30. stworzył jednoosobową "Firmę portretową"), tworzył teoretyczne teksty z zakresu estetyki, był członkiem krakowskiej grupy formistów, głosząc teorię Czystej Formy w sztuce, mającej odwoływać się u odbiorcy bezpośrednio do uczuć metafizycznych. Z czasem stworzył własny system filozoficzny. W 1935 r. odznaczony prze Polską Akademię Nauk. Po wybuchu II wojny światowej, nie przyjęty jako ochotnik do wojska, udał się w kierunku wschodniej granicy Polski. Zginął śmiercią artystyczno-samobójczą, zażywając weronal wraz ze swą ówczesną kochanką oraz podcinając sobie żyły na wieść o agresji Związku Radzieckiego na prowadzącą wojnę z hitlerowskimi Niemcami Polskę.