Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
Sądząc z rozmiarów → ← Małż żałobny

Spis treści

      Adam WiedemannSamczykSonet

      dla Marty Wojdak

      nawet król, dajmy na to, nie wie co nas czeka
      (ślepy jest ten co włada, bo ciemnością włada)
      więc skąd ja miałbym wiedzieć, może mam halucynacje,
      dziś, na przykład, słyszałem jakieś bulgotanie
      przez okno, potem łomot na korytarzu, smród
      spalonego mleka, teraz znów ten chopin,
      chciał błyszczeć no to błyszczy, starczy chcieć i jest.
      zapach pieczonych kurcząt, dociera aż do sracza,
      udka, skrzydełka, piersi, wszystko oddzielnie, skwierczy
      tam na patelni, łączy się w zapachu, zapach
      to taki kurczak, który wreszcie umie latać.
      pozbywam się zapachu (może mam halucynacje),
      aż wreszcie kiedyś stwierdzę, zrośnięty z nim na stałe,
      że przecież, choć niejasno, wszystko to wiedziałem.

      Kraków, paździemik-listopad 1995

      Close
      Please wait...
      x