Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 373 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Krakowiaczek Skuba → ← Przewoźnik

Spis treści

      Artur OppmanSzopka. Wiersze Or-OtaŻak

      Chodzę sobie, chodzę
      Z garnuszkiem po mieście;
      Żaczek nieboraczek
      Wędruję po kweście.
      Do możnych i biednych
      Pukam w imię Boże;
      Kto ma dobre serce,
      Ten mi dopomoże!
      Ciężko to się uczyć
      O głodzie i chłodzie,
      Ależ nie brak serca
      W tym naszym narodzie.
      Jeden mnie nakarmi,
      Drugi mnie odzieje,
      A w głowinie żaka
      Codzień zajaśnieje.
      A gdy już pokończę
      Nauki najpierwsze,
      Wejść do akademji
      Chęci mam najszczersze.
      Sławną akademją
      Słynie ten nasz Kraków,
      Ona głosi światu
      O chwale Polaków.
      Może też da Pan Bóg,
      Że, pracując pilnie,
      Z żaka — profesorem
      Zostanę niemylnie.
      Wtedy, pamiętając
      Przeszłość młodocianą,
      Będę wspierał biednych,
      Tak jak mnie wspierano.
      Close
      Please wait...