Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 474 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Przekaż 1,5%

Przekaż 1,5% podatku na Wolne Lektury KRS 00000 70056
Ufunduj darmowe książki dla tysięcy dzieciaków.
WIĘCEJ

Szacowany czas do końca: -
Władysław Szlengel, Co czytałem umarłym, Dodatek, Posłowie
← Fraszki

Spis treści

    1. Nadzieja: 1
    2. Śmierć: 1

    Co czytałem umarłymWładysław SzlengelPosłowie

    1

    Nie tylko to czytałem umarłym…

    2

    Śmierć, NadziejaTo były wiersze, które nie dotarły do sumień, które miały poruszyć, ale drążyły w sercach tych, którzy słuchali, raz żal, często łzawość wyzwalającą ciężką, suchą zmorę na sercu, czasem ogniły[1] zacięcie sprawiedliwy gniew i pragnienie przetrwania, aby płacić.

    3

    A dla ludzi modlących się co dzień o cichą i bezbolesną śmierć, byle nie czuć i nie widzieć — to dużo.

    4

    A potem czytywałem dziwne i przedziwne przypadki Żyda Majera Mlińczyka. Majer Mlińczyk urodził się jako 42-letni kupiec w marcu 1942 roku i do stycznia 1943 roku przeżył w 15 felietonach przygody, które rozśmieszały moich słuchaczy — i przyznaję ze skruchą — i mnie. Majer Mlińczyk był tak popularną osobistością, jego powiedzenia, zdarzenia i rozstrzyganie aktualnych dla nas zagadnień tak nieoczekiwane, że miarę jego sławy w „ludzie” mierzyć można tylko z warszawskim Dodkiem[2], Grypsem lub Panem Piecykiem Wiecha[3].

    5

    Pisywałem jeszcze kroniki tygodniowe, satyryczne piosenki, szopki, eseje, dialogi aktualne dwóch szczotkarzy[4], Kimpeta i Urinensaf[t]a, i wiele, wiele złośliwostek o moich bliźnich.

    6

    W tece czeka na pierwszą spokojną noc materiał do powieści o teatrze polskim […] błąkają się fragmenty tekstu i dialogów do sztuki (o, dobre marzenia między jedną blokadą a drugą) Pomnik Judasza, a na dnie szuflady ukryta przed ludzkim wzrokiem, aby przed końcem wojny ludzkie oko jej nie znalazło — leży makabryczna i tragicznie groteskowa Encyklopedia Getta Warszawskiego.

    7

    I to wszystko czytałem umarłym…

    8

    A żywi…

    9

    No, cóż…

    10

    … żywi niechaj nie tracą nadziei[5]

    Przypisy

    [1]

    ognić — rozpalać. [przypis edytorski]

    [2]

    Dodek — Adolf Dymsza, właśc. Adolf Bagiński (1900–1975) aktor kabaretowy, filmowy i teatralny. [przypis edytorski]

    [3]

    Wiech — Stefan Wiechecki (1896–1979), dziennikarz, felietonista, satyryk i prozaik, często używający w swojej twórczości gwary warszawskiej. [przypis edytorski]

    [4]

    szczotkarz — rzemieślnik wyrabiający szczotki (częsty zawód w getcie warszawskim). [przypis edytorski]

    [5]

    żywi niechaj nie tracą nadziei — nawiązanie do wiersza Testament mój Juliusza Słowackiego. [przypis edytorski]

    x