Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 373 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x
III (Waruno!...) → ← I (Miriamowi)

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Ciemność: 1
    3. Duch: 1 2 3
    4. Mądrość: 1
    5. Miłość: 1 2
    6. Raj: 1
    7. Rzeka: 1 2
    8. Słońce: 1
    9. Stworzenie: 1 2
    10. Woda: 1 2

    Jan KasprowiczNad przepaściamiII[1][2]

    Bóg, Mądrość, StworzenieNie było bytu, ani też niebytu…
    Nie było głębi powietrznego morza,
    Która wypełnia od szczytu do szczytu
    Bezmiar przestworza…
    Cóż się ruszało i pod czyją pieczą,
    Zanim nadany kres był wszystkim rzeczom,
    Zanim przepaści stały się widzialne,
    Zanim turnice wystrzeliły skalne —
    Nieb sięgające opoki —,
    Nim ląd się oddzielił od wody?
    DuchO wiecznie świeży i młody,
    Rzeka, WodaWartki, jak rzeka,
    A jak ocean, głęboki
    Duchu człowieka,
    Ty, od początku do końca
    Mknący ku treści,
    W której się koniec i początek mieści:
    Gdzież miało swoje ukrycie
    To, co się kryje, ponure i senne?
    W promieniach słońca,
    W wiecznym kochanku, zakochane życie,
    Gdzież miało blaski promienne?
    Nim się początek urodził z początku,
    Zanim się stało
    To, co się stało; zanim w przemian wątku
    Łączyła byty łączność, dzieliła rozdzielność,
    Ni śmierć nie władła, ani nieśmiertelność,
    Nad zmrokami nocy
    Dzień jeszcze nie miał rozświtowej mocy,
    Ani też białość dnia w swą brała moc
    CiemnośćTa czarna noc:
    Ciemność jedynie
    W ciemności legła głębinie,
    Próżni ogromy
    W próżni przybytek miały niewidomy.
    Nad wszystkim i nad niczym było tylko Jedno,
    Wszystkiego i niczego niedosięgłe sedno,
    Spokój i tętno.
    Bezruch i ruch.
    DuchO duchu ludzki, wychowan w mądrości,
    Która z Jednego w twoje wnętrze spływa
    I niegasnąca, żywa,
    Dopóki pragniesz, w twoim wnętrzu gości
    I niegasnące, żywe ryje piętno
    Na twoim bycie,
    Że zwiesz się: duch,
    Że zwiesz się: życie —
    O duchu ludzki, zwrócony obliczem
    Ku onej treści,
    W której się koniec i początek mieści,
    Ty wiesz, że Jedno w wszechpotężnej mocy —
    Stało nad wszystkim i niczem,
    Nad próżnią próżni i nad nocą nocy…
    A może nie wiesz?!…
    MiłośćA ponad bezmiary
    Pustki i ciemni, nad bezgranicami
    Uczuło Jedno w bezmiarze
    I w bezgranicach swojego istnienia
    Palącą miłość…
    Byłoż istnieniem, czego duch człowieka
    Rzeka, WodaNie umie pojąć, acz pełen jest wiary,
    Czystej, przejasnej, jak Gangesu rzeka,
    Wielka i święta,
    Pełna jest świetlanych opali,
    Kiedy jej wody spromienia
    Słońce południa? Opiłość
    Narkotycznego uczucia powali,
    O Jedno, wszystkich przed tobą —
    W pobożnym żarze,
    Jako pokosy zbóż,
    Wszyscy już leżą:
    Tylko się zlituj nad nami,
    Niewiadomości zdejm pęta,
    Niech twoja moc niepojęta
    Będzie pojętą dla dusz!…
    I oną dobą,
    Która się stała porą por, macierzą
    I dnia i nocy i pełni i nowiu
    I gwiazd i słońca i świtów i zórz,
    Miłość, StworzenieW owym bezmiernym pustkowiu,
    Gdy Jednym miłość owładła,
    Na ciemnię jasność upadła:
    Nasienie nasion, wszechnasienie ducha,
    Zapładniający żar…
    I ciemnia głucha
    Zmienia się w światłość i gwar…
    Tak przyszła siła,
    Co byt z niebytem spoiła,
    Z łącznością rozdzielność,
    Ze śmiercią nieśmiertelność.
    DuchO duchu ludzki, urodzony z siły,
    Co nad krawędzią mogiły
    Śród cmentarnego pola
    Zmartwychwstające postawiła życie,
    Ty wiesz, że jest przedział w wszechbycie —
    Tutaj: przyroda, tam: siła i wola,
    Tutaj: spoczynek, tam dotąd: dążenie —
    O duchu ludzki, nasienie
    Duchów, idących z zwróconym obliczem
    Ku onej treści,
    W której się koniec i początek mieści,
    Ty wiesz, kto stanął nad wszystkim i niczem,
    Ty wiesz, skąd wyszło stworzenie…
    A może nie wiesz?!..
    Raj, SłońceOn jeden,
    Co ma w niebiosach swój Eden,
    W słonecznej skąpany ulewie,
    On, w promienistym siedzący Edenie,
    On wie sam jeden, kto wóz świata wdrożył,
    On wie, skąd wszystko wzięło się stworzenie —
    Bądź On je stworzył, bądź On go nie stworzył…
    On wie sam jeden. — A może On nie wie?!…

    Przypisy

    [1]

    Z motywów wedyckich. [przypis autorski]

    [2]

    motyw wedycki (właśc. wedyjski) — motywy odnoszące się do najstarszych pism indyjskich, Wed, w których zawarte są wierzenia, traktaty filozoficzne i teologiczne, opisy obyczajów i obrzędów. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...