Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Adam Mickiewicz, Liryki lozańskie, Widzenie
Żal rozrzutnika → ← Uciec z duszą na listek

Spis treści

    1. Anioł: 1 2
    2. Bóg: 1 2
    3. Ciało: 1
    4. Czyn: 1
    5. Diabeł: 1
    6. Dusza: 1 2 3 4
    7. Dziecko: 1
    8. Dźwięk: 1
    9. Kondycja ludzka: 1
    10. Kwiaty: 1
    11. Miłość: 1
    12. Morze: 1
    13. Obraz świata: 1 2
    14. Ogień: 1
    15. Oko: 1
    16. Sen: 1
    17. Stworzenie: 1
    18. Światło: 1 2 3
    19. Tajemnica: 1
    20. Wiedza: 1
    21. Woda: 1
    22. Zaświaty: 1
    23. Zbawienie: 1
    24. Ziarno: 1
    25. Żywioły: 1

    Adam MickiewiczLiryki lozańskieWidzenie

    1
    Dźwięk, Ciało, Dusza, Kwiaty, Ziarno, AniołDźwięk mię uderzył… Nagle moje ciało,
    Jak ów kwiat polny otoczony puchem,
    Prysło, zerwane Anioła podmuchem,
    I ziarno duszy nagie pozostało…Sen, Czyn, Zaświaty
    5
    I zdało mi się, żem się nagle zbudził
    Ze snu strasznego, co mię długo trudził.
    I, jak zbudzony ociera pot z czoła,
    Tak ocierałem moje przeszłe czyny,
    Które wisiały przy mnie, jak łupiny
    10
    Wokoło świeżo rozkwitłego zioła.Obraz świata, Tajemnica, Woda
    Ziemię i cały świat, co mię otaczał,
    — Gdzie dawniej dla mnie tyle było ciemnic,
    Tyle zagadek i tyle tajemnic,
    I nad którymi jam dawniej rozpaczał —Morze, Bóg, Wiedza
    15
    Już w nim ujrzałem wszystko w głębi, na dnie,
    Jak w ciemnej wodzie, na którą blask padnie.Bóg, Dusza, Obraz świata, Światło
    Teraz widziałem całe wielkie morze,
    Płynące z środka, jak ze źródła, z Boga,
    A w nim rozlana była światłość błoga.Oko
    20
    I mogłem latać po całym przestworze,
    Biegać, jak promień, przy boskim promieniu
    Mądrości bożej; i w dziwnym widzeniu
    I światłem byłem, i źrenicą razem.
    I w pierwszym, jednym, rozlałem się błysku,
    25
    Nad przyrodzenia całego obrazem:
    W każdy punkt moje rzuciłem promienie;
    A w środku siebie, jakoby w ognisku,
    Czułem od razu całe Przyrodzenie[1].
    Stałem się osią w nieskończonym kole,
    30
    Sam nieruchomy, czułem jego ruchy;Żywioły
    Byłem w pierwotnym żywiołów żywiole,
    W miejscu, skąd wszystkie rozchodzą się duchy,
    Świat ruszające, same nieruchome:
    Jako promienie, co ze środka słońca
    35
    Leją potoki blasku i gorąca,
    I byłem razem[3] na okręgu koła,
    Które się wiecznie rozszerza bez końca
    I nigdy bóstwa ogarnąć nie zdoła.
    40
    I dusza moja, krąg napełniająca,
    Czułem, że wiecznie będzie się rozżarzać,
    I wiecznie będzie ognia jej przybywać;
    Będzie się wiecznie rozwijać, rozpływać,
    Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać się, stwarzać,
    45
    I coraz mocniej kochać swe stworzenie,
    I tym powiększać coraz swe zbawienie.
    ŚwiatłoPrzeszedłem ludzkie ciała, jak przebiega
    Promień przez wodę, ale nie przylega
    Do żadnej kropli: wszystkie na wskroś zmaca,
    50
    I wiecznie czysty przybywa i wraca,
    I uczy wodę, skąd się światło leje.
    I słońcu mówi, co się w wodzie dzieje…
    Kondycja ludzka, Dziecko, Anioł, Diabeł, DuszaStały otworem ludzkich serc podwoje,
    Patrzyłem w czaszki, jak alchymik w słoje.
    55
    Widziałem, jakie człek żądze zapalał,
    Jakiej i kiedy sobie myśli nalał,
    Jakie lekarstwa, jakie trucizn wary
    Gotował skrycie. A dokoła stali
    Duchowie czarni, aniołowie biali,
    60
    Nieprzyjaciele i obrońcy duszni,
    Skrzydłami studząc albo niecąc żary,
    Śmiejąc się, płacząc — a zawsze posłuszni
    Temu, którego trzymali w objęciu,
    Jak jest posłuszna piastunka dziecięciu,
    65
    Które jej ojciec, pan wielki, poruczy,
    Choć ta na dobre, a ta na złe uczy

    Przypisy

    [1]

    Przyrodzenie — tu: natura. [przypis edytorski]

    [2]

    niewidomy (daw.) — niewidoczny. [przypis edytorski]

    [3]

    razem (daw.) — zarazem, jednocześnie. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca