Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Wesprzyj Wolne Lektury 1% podatku - to nic nie kosztuje! Wpisz KRS 00000 70056 i nazwę fundacji Nowoczesna Polska do deklaracji podatkowej. Masz czas tylko do końca kwietnia :)

Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 448 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ankieta czytelników Wolnych Lektur

Wypełnij ankietę i pomóż nam rozwijać Wolne Lektury. Zajmie Ci to kilka minut, a nam pomoże stworzyć bibliotekę, która odpowiada na potrzeby naszych Czytelników i Czytelniczek.

x
Żal rozrzutnika → ← Uciec z duszą na listek

Spis treści

    1. Anioł: 1 2
    2. Bóg: 1 2
    3. Ciało: 1
    4. Czyn: 1
    5. Diabeł: 1
    6. Dusza: 1 2 3 4
    7. Dziecko: 1
    8. Dźwięk: 1
    9. Kondycja ludzka: 1
    10. Kwiaty: 1
    11. Miłość: 1
    12. Morze: 1
    13. Obraz świata: 1 2
    14. Ogień: 1
    15. Oko: 1
    16. Sen: 1
    17. Stworzenie: 1
    18. Światło: 1 2 3
    19. Tajemnica: 1
    20. Wiedza: 1
    21. Woda: 1
    22. Zaświaty: 1
    23. Zbawienie: 1
    24. Ziarno: 1
    25. Żywioły: 1

    Adam MickiewiczLiryki lozańskieWidzenie

    Dźwięk, Ciało, Dusza, Kwiaty, Ziarno, AniołDźwięk mię uderzył… Nagle moje ciało,
    Jak ów kwiat polny otoczony puchem,
    Prysło, zerwane Anioła podmuchem,
    I ziarno duszy nagie pozostało…Sen, Czyn, Zaświaty
    I zdało mi się, żem się nagle zbudził
    Ze snu strasznego, co mię długo trudził.
    I, jak zbudzony ociera pot z czoła,
    Tak ocierałem moje przeszłe czyny,
    Które wisiały przy mnie, jak łupiny
    Wokoło świeżo rozkwitłego zioła.Obraz świata, Tajemnica, Woda
    Ziemię i cały świat, co mię otaczał,
    — Gdzie dawniej dla mnie tyle było ciemnic,
    Tyle zagadek i tyle tajemnic,
    I nad którymi jam dawniej rozpaczał —Morze, Bóg, Wiedza
    Już w nim ujrzałem wszystko w głębi, na dnie,
    Jak w ciemnej wodzie, na którą blask padnie.Bóg, Dusza, Obraz świata, Światło
    Teraz widziałem całe wielkie morze,
    Płynące z środka, jak ze źródła, z Boga,
    A w nim rozlana była światłość błoga.Oko
    I mogłem latać po całym przestworze,
    Biegać, jak promień, przy boskim promieniu
    Mądrości bożej; i w dziwnym widzeniu
    I światłem byłem, i źrenicą razem.
    I w pierwszym, jednym, rozlałem się błysku,
    Nad przyrodzenia całego obrazem:
    W każdy punkt moje rzuciłem promienie;
    A w środku siebie, jakoby w ognisku,
    Czułem od razu całe Przyrodzenie[1].
    Stałem się osią w nieskończonym kole,
    Sam nieruchomy, czułem jego ruchy;Żywioły
    Byłem w pierwotnym żywiołów żywiole,
    W miejscu, skąd wszystkie rozchodzą się duchy,
    Świat ruszające, same nieruchome:
    Jako promienie, co ze środka słońca
    Leją potoki blasku i gorąca,
    I byłem razem[3] na okręgu koła,
    Które się wiecznie rozszerza bez końca
    I nigdy bóstwa ogarnąć nie zdoła.
    I dusza moja, krąg napełniająca,
    Czułem, że wiecznie będzie się rozżarzać,
    I wiecznie będzie ognia jej przybywać;
    Będzie się wiecznie rozwijać, rozpływać,
    Rosnąć, rozjaśniać, rozlewać się, stwarzać,
    I coraz mocniej kochać swe stworzenie,
    I tym powiększać coraz swe zbawienie.
    ŚwiatłoPrzeszedłem ludzkie ciała, jak przebiega
    Promień przez wodę, ale nie przylega
    Do żadnej kropli: wszystkie na wskroś zmaca,
    I wiecznie czysty przybywa i wraca,
    I uczy wodę, skąd się światło leje.
    I słońcu mówi, co się w wodzie dzieje…
    Kondycja ludzka, Dziecko, Anioł, Diabeł, DuszaStały otworem ludzkich serc podwoje,
    Patrzyłem w czaszki, jak alchymik w słoje.
    Widziałem, jakie człek żądze zapalał,
    Jakiej i kiedy sobie myśli nalał,
    Jakie lekarstwa, jakie trucizn wary
    Gotował skrycie. A dokoła stali
    Duchowie czarni, aniołowie biali,
    Nieprzyjaciele i obrońcy duszni,
    Skrzydłami studząc albo niecąc żary,
    Śmiejąc się, płacząc — a zawsze posłuszni
    Temu, którego trzymali w objęciu,
    Jak jest posłuszna piastunka dziecięciu,
    Które jej ojciec, pan wielki, poruczy,
    Choć ta na dobre, a ta na złe uczy

    Przypisy

    [1]

    Przyrodzenie — tu: natura. [przypis edytorski]

    [2]

    niewidomy (daw.) — niewidoczny. [przypis edytorski]

    [3]

    razem (daw.) — zarazem, jednocześnie. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x