Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Pewnego dnia → ← Sorella la luna

Spis treści

      Julia FiedorczukTlenczęść pierwsza: O2Kompost

      J.C.

      Te maleństwa, które jedzą ciała liści na podłodze lasu.
      Rozcieram w palcach zimną grudkę ziemi,
      proch wypełnia poziomice egzotycznej mapy.
      W moich tętnicach koncert obcej muzyki,
      szum krwi i życia, które mnie chwilowo gości jak rzeka
      przypadkowy liść:
      wyboista podróż w dół błyszczących wodospadów z widokiem na niebo.
      Kładę się na mchu.
      Ołów chmur pocięty żyłkami gałęzi,
      białe słońce, wiatr i poruszenie skrzydeł,
      bez znaczenia, oczy, pazury i pierze,
      bez znaczenia iskra między ciemnościami.
      Wdech i wydech. Wdech i wydech poza mną,
      ponieważ jestem zgięciem wielkiej płachty czasu,
      mieszkam w wygnaniu,
      zmarszczka na powierzchni wody ciemnej jak milczenie.
      Liść wpada do rzeki, a rzeka do morza.
      Morze zakwita czerwienią ukwiałów.
      Nad tą cudną łąką, pod sklepieniem fali
      wolno pływają obojętne ryby.
      Close
      Please wait...
      x