Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 472 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Najpierw Dzidzia wyczesała psa starannie. I szczotką, i grzebieniem. Później zawiązała mu na szyi piękną...
Jan Grabowski, Finek
Ewcia, siedząc przy otwartym oknie swojego pokoiku, który się znajdował na tej samej wysokości geograficznej...
Kornel Makuszyński, Szaleństwa panny Ewy
Dla Żyda każde wyruszenie na krok za drutami było przedzieraniem się przez ogień bojowy i...
Gusta Dawidsohn-Draengerowa, Pamiętnik Justyny