Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 373 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x

5606 free readings you have right to

Language

Footnotes

By first letter: all | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

By type: all | Wolne Lektury editorial footnotes | source editorial footnotes

By qualifier: all | angielski, angielskie | dawne | francuski | grecki | gwara, gwarowe | holenderski | język, językowy, językoznawstwo | łacina, łacińskie | liczba mnoga | mitologia grecka | mitologia rzymska | niemiecki | potocznie | przenośnie | przestarzałe | regionalne | rosyjski | staropolskie | ukraiński | włoski

By language: all | polski


23 footnotes found

polubił jak detynu ridnuju (z ukr.) — pokochałem jak rodzone dziecko. [przypis redakcyjny]

Pomyłujte, pane (ukr.) — zmiłujcie się, panie. [przypis redakcyjny]

prodały mene jak raba, na złuju dołu i na neszczastje (ukr.) — sprzedali mnie jak niewolnika, na złą dolę i na nieszczęście. [przypis redakcyjny]

proklinaw kak didko (z ukr.) — klął jak diabeł. [przypis redakcyjny]

Proszczaj, bat'ku (ukr.) — żegnaj, ojcze. [przypis redakcyjny]

prysiud (ukr.) — przysiad, figura taneczna; pójść w prysiudy — zacząć skocznie tańczyć. [przypis redakcyjny]

prysiud (ukr.) — przysiad, figura taneczna. [przypis redakcyjny]

prysiudy (z ukr.) — w tańcu kozackim przykucnięcie i podskok. [przypis redakcyjny]

przyhołubić (z ukr.) — przytulić, przygarnąć. [przypis redakcyjny]

Puskaj, bat'ku, z Lachami umiraty (ukr.) — Pozwól, ojcze, z Polakami umierać. [przypis redakcyjny]

Close

* Loading