Gusta Dawidsohn-Draengerowa
Pamiętnik Justyny
Świt już szarzał przed oknami. Trzeba było wstać, ubrać się. Nikt się jednak nie ruszył...
Świt już szarzał przed oknami. Trzeba było wstać, ubrać się. Nikt się jednak nie ruszył...
Nie było, zdaje się, ani jednego człowieka w ruchu, który by tu nie spędził choćby...
I on też, jako doświadczony bywalec, umiał od razu ująć niewieście serca. Kiedy stanął przed...
A tak patrząc, dziwił się i piękności domu.
— Dalibóg, nie dom, jeno templum. Że też...
Kamienica pani Flory Korwiczkowej należała do bardzo skromnych. Nie nosiła na swojej nagiej ścianie ani...
Prawda, iż nie widzimy, aby w mieście burzono wszystkie domy jedynie w tym celu, aby...
— Tak to, pani Gummidge — powiedział wesoło, na co kobieta zamruczała coś niewyraźnie — postawmy świecę jak...
Z półtora roku musiało upłynąć od mego ożenku. Po wielu nieudatnych próbach pozostawiliśmy gospodarkę samej...
Jeszcze przy bramie, spojrzawszy w górę, w każdym oknie widziałem takież głowy, wychylające się spomiędzy...
Niby spoza mgły wyłania się dom nasz. Stary mi się wydawał i znany, dokąd sięgam...
W związku z motywem domu myśleliśmy raczej o pewnym miejscu wyobraźniowym, niż o opisach konkretnych budynków (choć i takie, być może, warte będą zaznaczenia, jeśli niosą ze sobą coś więcej niż np. opis szczegółów architektonicznych). Dom stanowi niekiedy synonim utraconego raju (szczególnie dla emigrantów, wygnańców i zesłańców), pierwiastkowego obrazu świata, dzieciństwa, rodziny, ojczyzny. Z drugiej strony istotne są również w jego przestrzeni szczególne miejsca (zob. też: piwnica, kuchnia, salon, ogród).