Rainer Maria Rilke
Malte
Przyznać muszę, iż z dziwną ulgą odetchnąłem, kiedy przez jakie dwadzieścia kroków podskakiwanie nie powtórzyło...
Przyznać muszę, iż z dziwną ulgą odetchnąłem, kiedy przez jakie dwadzieścia kroków podskakiwanie nie powtórzyło...
A potem przyszła jedna z tych chorób, które miały mi dowieść, że to nie było...
Jest istota najzupełniej nieszkodliwa, skoro widzisz ją na oczy; prawie jej nie spostrzegasz i zapominasz...
Dostawszy rumianku, Gedras więcej o chorobie nie wspomniał, ale dziecko wciąż niedomagało, schło i nikło...
Maniusia zrazu na nic nie zwracała uwagi i nic ją nie zajmowało. Godzinami siedziała bezczynnie...
— Jak dziwnie cicho! — szepnął.
— Bo już lato, lipiec. Ptaki skończyły gody, owady tylko w skwarze...
Skrzydlatego żurawia nazwano Doktorem, wedle pomysłu Pantery i za zgodą imiennika. Odrowąż stwierdził, że jest...
„Dziecko chore, przyjeżdżaj natychmiast, bo straciłem nadzieję” — przeczytał.
Skoczył do pałacu i wpadł jak bomba...
Choroba piersiowa, dawna, zwalczana młodością, tajona może długo, podminowała wreszcie organizm, powaliła go, jak robak...
Hasłem tym możemy oznaczać fragmenty, w których przedstawia się jako niezdrowe czy anormalne pewne stany fizyczne lub psychiczne jednostek lub też pewne zjawiska społeczne postrzegane jako anomalie.