Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 456 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Toteż smutna matka podniosła się z ziemi i przeżegnawszy się, poszła na pole. Nie było...
Kornel Makuszyński, O dwóch takich, co ukradli księżyc
Zegar na wieży wskazywał niezgodną z istotnym stanem rzeczy godzinę, co dowodziło, że czas jest...
Kornel Makuszyński, Wyprawa pod psem
Oryginalność. — Nie to, że coś nowego widzi się najpierw, lecz to, że w czymś starym...
Friedrich Nietzsche, Wędrowiec i jego cień