Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!dowiedz się więcej
— Pono ptaszki nosiłeś dobrodziejowi? — zagadnął Boryna.
— Nosiłem, nosiłem! — Położył z nagła łyżkę i jął opowiadać...
Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, Chłopi, Część pierwsza - Jesień
I nagle uczuł, że nie dość mu ją mieć w domu, nie dość chwycić przemocą...
Henryk Sienkiewicz, Quo vadis
Sąd Kasacyjny sądzi jako najwyższa bezapelacyjna instancja o sprawie, którą zna bardzo licho, którą zna...
Tadeusz Boy-Żeleński, Słowa cienkie i grube