Johann Wolfgang von Goethe
Herman i Dorota
Trudno bo opowiedzieć słowami tę nędzę dotkliwą.
Jeszcze na łące z daleka ujrzeliśmy gęstą kurzawę...
Cień jakiś długi padł w poprzek mar i ramiona czyjeś mocne, zachłanne jak żądza oplotły...
Krzycząc, zerwałem się z posłania i wstrząsany febrycznym dreszczem wyskoczyłem przez okno na ulicę. Tu...
— Zamilknij choć na chwilę, Ropuchu — powiedziało dziewczątko. — Za dużo mówisz, to twoja główna wada. Ja...
Zaczęli gorączkowo dorzucać łopatami węgiel, piec huczał, iskry pryskały, parowóz drgał i zataczał się w...
– O, jaki jestem mądry! Jaki mądry! Jaki mą…
Uszu Ropucha doszedł z oddali hałas, na...