Kornel Makuszyński
Awantury arabskie
Poczerwieniał od straszliwego gniewu Al Mahar, jak słońce, kiedy mu oczy krwią nabiegną, tak że...
Poczerwieniał od straszliwego gniewu Al Mahar, jak słońce, kiedy mu oczy krwią nabiegną, tak że...
każdy zaś miał diament w spięciu turbanu albo inny bezcenny kamień, jak gdyby słońce rozbili...
Serce moje w tym czasie stało się większe i tak niespokojne jak chory człowiek; wszystkiego...
W chwili kiedy się pochyliłem nad białą kartą papieru i zanim jej dotknąłem piórem, padła...
Słońce zachodziło bogato, strojne we wszystkie swoje wspaniałości, jak gdyby jakiś król z dalekich krajów...
Wreszcie słońce — „oko dnia pięknego” — zaczęło zachodzić srebrzystą mgłą, potem czerwienieć i gasnąć. Wietrzyk zaszemrał...
Prymarną jego cechą jest siła życiodajna — z tego powodu słońce było niegdyś bogiem' (np. w Europie starożytnym). Rozprasza ciemności, przynosząc nadzieję; wydobywa rzeczy na światło dzienne (a więc też wyjaśnia, odkrywa tajemnice). W chrześcijaństwie powiązane zostało z Bogiem Ojcem, a także jego synem, Chrystusem — jako tym, który przynosi prawdę i wyjaśnia ludziom zamiary boskie. Motywem tym zaznaczamy również fragmenty mówiące o słońcu w znaczeniu dosłownym, jako o jednej z gwiazd, opisujące zjawiska związane z wschodami i zachodami słońca — ale też zaćmieniami słońca (którym zwykle przypisywano rolę omenu, złowieszczego znaku, jak pokazał to np. Prus w Faraonie).