Joseph Conrad
Placówka postępu
Kayerts wybuchnął łzami wdzięczności — głośnym płaczem i szlochaniem. Po pewnym czasie zorientował się, że siedzi...
Kayerts wybuchnął łzami wdzięczności — głośnym płaczem i szlochaniem. Po pewnym czasie zorientował się, że siedzi...
Pan Ricardo zmienił z błyskawiczną szybkością swoją omdlewającą, leniwą pozę i schyliwszy się, odsłonił broń...
Odetchnęła głęboko z ulgą, usłyszawszy że nie chodzi o pieniądze. Wielkie zainteresowanie malowało się na...
— Jak to — zawołał — ja żartuję? Ależ nie, ja cię przestrzegam. Do diabła z tym wszystkim...
— Posłuchaj! Ty, która umiesz zmóc mężczyznę gołymi rękami, czy potrafiłabyś… czy potrafiłabyś dźgnąć kogoś takim...
Skóra z białego niedźwiedzia i strzelba przyciągały specjalnie uwagę Filipa. Strzelba! Wystarczyło przechylić się tylko...
Spojrzenie Olafa padło na strzelbę i rewolwer.
— Masz amunicję? — zagadnął żywo. — A może i zapasy...
Bram przecież — tak jak go widział w mroku wieczorem — nie miał żadnej broni. Ta myśl...
Filip sięgnął odruchowo po rewolwer, ale nie miał zamiaru robić użytku z broni: uważał, że...
Z głuchym pomrukiem schylił się, podniósł z ziemi rewolwer i odrzucił go daleko w śnieg...