Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x

Spis treści

    1. Ciało: 1 2
    2. Grób: 1
    3. Melancholia: 1
    4. Nauka: 1
    5. Przemijanie: 1
    6. Ptak: 1
    7. Słońce: 1
    8. Trup: 1 2
    9. Vanitas: 1
    10. Wzrok: 1
    11. Zwątpienie: 1

    Jerzy ŻuławskiW prosektorium

    Sala wielka i chłodna. SłońceOkna lśnią wysoko
    śmigłe, wąskie, ostrymi sklepione łukami, —
    szyby w ołów oprawne[1]. Jasne słońca oko,
    błądząc długo pomiędzy winem i bluszczami,
    padło wreszcie do środka. Złote, drżące płaty
    rzuca wkoło niepewne; cofnąć by się chciało,
    wrócić znowu pomiędzy drzewa, zieleń, kwiaty —
    bo tak strasznie tu wewnątrz, że słońce zadrżało.
    TrupWszędzie stoły i trupy. Zimne, nagie ciała,
    usta strasznie rozwarte i rozwarte oczy:
    słońce piersi dotyka — pierś twarda jak skała,
    pojrzy w oko — i krzepnie jak w lodu przeźroczy;
    włosa szuka — lecz w czaszce gładko wygolonej
    siebie tylko zoczyło — zlękło się zwierciadła,
    więc co prędzej w obłoków skryło się zasłony
    i posępność znów większa w chłodną salę wpadła.
    Nauka, Trup, Ptak, CiałoAle trupy nie same. Pośród ciał i kości
    mnóstwo młodych, żyjących, gdyby[2] kruków stada,
    zwłoki zewsząd otacza. Bez cienia litości
    zgraja noże błyszczące w nagie ciała wkłada,
    dziewic łona otwiera, starcom czaszki łupie,
    serca, mózgi bezczelnie na zewnątrz dobywa.
    Uczuć, myśli siedliska dziś w bezładnej kupie
    gnijąc leżą na ziemi i pył je okrywa.
    Melancholia, Przemijanie, Ciało, Grób, WzrokCiała w grobach złożone, spokojne i blade,
    urok śmierci otacza; pełne majestatu
    zakrywają przed widzem śmiertelną szkaradę,
    budząc cześć i zadumę, wierzyć każą światu,
    że za grobem jest jakaś tajemna kraina;
    te zaś w prochu zhańbione i ciała i kości
    przestrach tylko wzbudzają, i człowiek wspomina
    mimo woli o czarnej i wiecznej nicości…
    Vanitas, ZwątpieniePo cóż lotem bić w gwiazdy, na co życia wiry,
    na co piękność i szczęście i rozum i sława,
    i co z pieśni, co z dźwięku rozżalonej liry,
    po co szaleć i cierpieć, na co praca krwawa,
    na co myśli, co ssają krew gdyby[3] wampiry:
    jeśli końcem istnienia zgnilizna plugawa,
    jeśli śmierć nas przemieni w marną garstkę błota,
    jeśli wieczność — niestety — tylko bajka złota?

    Przypisy

    [1]

    oprawny — dziś: oprawiony. [przypis edytorski]

    [2]

    gdyby (daw.) — jakby, niby. [przypis edytorski]

    [3]

    gdyby (daw.) — jakby, niby. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x