Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 425 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x

Spis treści

    1. Ciało: 1 2
    2. Grób: 1
    3. Melancholia: 1
    4. Nauka: 1
    5. Przemijanie: 1
    6. Ptak: 1
    7. Słońce: 1
    8. Trup: 1 2
    9. Vanitas: 1
    10. Wzrok: 1
    11. Zwątpienie: 1

    Jerzy ŻuławskiW prosektorium

    Sala wielka i chłodna. SłońceOkna lśnią wysoko
    śmigłe, wąskie, ostrymi sklepione łukami, —
    szyby w ołów oprawne[1]. Jasne słońca oko,
    błądząc długo pomiędzy winem i bluszczami,
    padło wreszcie do środka. Złote, drżące płaty
    rzuca wkoło niepewne; cofnąć by się chciało,
    wrócić znowu pomiędzy drzewa, zieleń, kwiaty —
    bo tak strasznie tu wewnątrz, że słońce zadrżało.
    TrupWszędzie stoły i trupy. Zimne, nagie ciała,
    usta strasznie rozwarte i rozwarte oczy:
    słońce piersi dotyka — pierś twarda jak skała,
    pojrzy w oko — i krzepnie jak w lodu przeźroczy;
    włosa szuka — lecz w czaszce gładko wygolonej
    siebie tylko zoczyło — zlękło się zwierciadła,
    więc co prędzej w obłoków skryło się zasłony
    i posępność znów większa w chłodną salę wpadła.
    Nauka, Trup, Ptak, CiałoAle trupy nie same. Pośród ciał i kości
    mnóstwo młodych, żyjących, gdyby[2] kruków stada,
    zwłoki zewsząd otacza. Bez cienia litości
    zgraja noże błyszczące w nagie ciała wkłada,
    dziewic łona otwiera, starcom czaszki łupie,
    serca, mózgi bezczelnie na zewnątrz dobywa.
    Uczuć, myśli siedliska dziś w bezładnej kupie
    gnijąc leżą na ziemi i pył je okrywa.
    Melancholia, Przemijanie, Ciało, Grób, WzrokCiała w grobach złożone, spokojne i blade,
    urok śmierci otacza; pełne majestatu
    zakrywają przed widzem śmiertelną szkaradę,
    budząc cześć i zadumę, wierzyć każą światu,
    że za grobem jest jakaś tajemna kraina;
    te zaś w prochu zhańbione i ciała i kości
    przestrach tylko wzbudzają, i człowiek wspomina
    mimo woli o czarnej i wiecznej nicości…
    Vanitas, ZwątpieniePo cóż lotem bić w gwiazdy, na co życia wiry,
    na co piękność i szczęście i rozum i sława,
    i co z pieśni, co z dźwięku rozżalonej liry,
    po co szaleć i cierpieć, na co praca krwawa,
    na co myśli, co ssają krew gdyby[3] wampiry:
    jeśli końcem istnienia zgnilizna plugawa,
    jeśli śmierć nas przemieni w marną garstkę błota,
    jeśli wieczność — niestety — tylko bajka złota?

    Przypisy

    [1]

    oprawny — dziś: oprawiony. [przypis edytorski]

    [2]

    gdyby (daw.) — jakby, niby. [przypis edytorski]

    [3]

    gdyby (daw.) — jakby, niby. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x