Skąd się biorą wolne lektury?


Nasza biblioteka, do której zaraz trafisz, działa dzięki stałemu wsparciu osób takich jak Ty! Dorzuć się, żebyśmy mogli ją dalej rozwijać i dodawać kolejne książki!

TAK, wpłacam
Nie, tym razem nie pomogę
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x

Spis treści

    1. Carpe diem: 1
    2. Kondycja ludzka: 1

    Jerzy ŻuławskiMoje życie

    Kondycja ludzkaJa nie będę żył długo: nadto szybko żyję,
    nadto serca wydaję, nadto wrażeń chłonę
    i zuchwale zanadto oddzieram zasłonę,
    która święte obrazy z Sais[1] mrokiem kryje.
    Carpe diemDzisiaj jeszcze potężne tętno w żyłach bije,
    jeszcze oko się żarzy i usta spragnione
    brzeg pucharu chwytają, jeszcze żądzą płonę:
    ale czuję, że śmierci wąż już ściska szyję…
    Nie dbam, nie dbam, dni kilka mniej czy więcej będzie,
    chciałbym tylko mieć tyle chwil życia i siły,
    by nić wysnuć do końca, co się w duszy przędzie,
    wcielić w pieśni te myśli, co się tęskne śniły,
    i w hymn przekuć śpiewany w zwycięskim obłędzie
    zwątpień jęki: a chętnie pójdę do mogiły!

    Przypisy

    [1]

    Sais — ognisko wiedzy kapłańskiej w starożytnym Egipcie. Była tam sławna świątynia bogini Neith [opiekunki zmarłych; red. WL]; napis u wejścia głosił o niej: „Jam jest wszystko, co było, jest i będzie; żaden śmiertelny nie uchylił mojej zasłony”. [przypis redakcyjny]

    Close
    Please wait...
    x