Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Informacje o nowościach

Informacje o nowościach w naszej bibliotece w Twojej skrzynce mailowej? Nic prostszego, zapisz się do newslettera. Kliknij, by pozostawić swój adres e-mail.

x

Spis treści

    1. Błądzenie: 1
    2. Cierpienie: 1
    3. Dusza: 1
    4. Grób: 1
    5. Kwiaty: 1
    6. Serce: 1
    7. Wizja: 1

    Uwspółczesniono:

    fleksję: mię -> mnie; mojem -> moim; stalowem -> stalowym; ciągłem -> ciągłym;

    pisownię joty: historyę -> historię.

    Stanisław Wyspiański(Poszedłem błądzić w nieznane mi światy[1])

    16-ego września 1888.[2]

    BłądzeniePoszedłem błądzić w nieznane mi światy,
    marzeniem senny — uczuciem bogaty,
    a hasłem moim: pro patria et fide[3].
    KwiatyŻar w piersi mojej a na skroniach kwiaty,
    co niegdyś świeże, dzisiaj już powiędłe
    patrzały w oczy szklanne[4] i obłędne,
    jakby mnie pytać chciały — dokąd idę?
    Nie chciałem ich odrzucić, choć dawno zeschnięte,
    bo długą ze mną w dal przebyły drogę
    i jeszcze w mojej ojczyźnie rozpięte,
    pamiętne były przeszłości świetlanej
    młodości wolnej — płonącej, różanej —
    że się już pozbyć tych kwiatów nie mogę.
    CierpienieSzal ciemny szczupłe przykrywał ramiona,
    a postać drobna była utęskniona,
    przez wiele cierpień i bólów złamana,
    że w duszy jedna wielka była rana —
    na którą leków darmo szukać było,
    chyba — Dusza, Gróbgdy skryje się ciało mogiłą,
    gdy grób mój cichy granitem pokryją —
    lecz na kamieniu niech mi słów nie ryją
    dłutem stalowym — niech przechodnia oko
    błądząc wśród kwiatów i rwąc chwasty ostre,
    gałązki bluszczu odrywając trwożnie,
    zaryje myśl swą pod kamień głęboko —
    gdy dusza jego odgadnie w niej siostrę,
    niech za mą duszę raz westchnie pobożnie
    Wizja, SerceA jeśli człowiek ten mieć będzie serce,
    co czuciem silne, na boleść wytrwałe,
    że śmiało pójdzie z nim przez życie całe,
    z tchnienia jednego, co tleje w iskierce
    promieni bladych błądzących po grobie
    rozprószonych smutnie — on odgadnie
    całego życia mego wszystkie krzyże,
    historię mą wysnuje całą sobie,
    ducha w nią tchnie, uczucie da jej świeże,
    na przeszłość wspomni swą — i pojmie jasno,
    żem taką samą miał — żem był w tych gronie
    duchów — co zaród śmierci w łonie
    noszą — ich czoła w cierniowej koronie —
    co jedną pracą, ciągłym poświęceniem
    przez życie świecą krótko — gasną prędko,
    jak kwiat zwarzony bólem i cierpieniem,
    a świat wspomnienie ich kryje milczeniem.

    Przypisy

    [1]

    Poszedłem błądzić w nieznane mi światy — wiersz ten był ogłoszony w miesięczniku „Krytyka” (zesz. II Cz. II r. 1910). [przypis redakcyjny]

    [2]

    16-ego września 1888 — w Korabnikach pod Krakowem. [przypis redakcyjny]

    [3]

    pro patria et fide (łac.) — Za kraj i wiarę. [przypis edytorski]

    [4]

    szklanne (daw.) — dziś popr.: szklane. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...