Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 363 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x

Spis treści

    1. Błądzenie: 1
    2. Cierpienie: 1
    3. Dusza: 1
    4. Grób: 1
    5. Kwiaty: 1
    6. Serce: 1
    7. Wizja: 1

    Uwspółczesniono:

    fleksję: mię -> mnie; mojem -> moim; stalowem -> stalowym; ciągłem -> ciągłym;

    pisownię joty: historyę -> historię.

    Stanisław Wyspiański(Poszedłem błądzić w nieznane mi światy[1])

    16-ego września 1888.[2]

    BłądzeniePoszedłem błądzić w nieznane mi światy,
    marzeniem senny — uczuciem bogaty,
    a hasłem moim: pro patria et fide[3].
    KwiatyŻar w piersi mojej a na skroniach kwiaty,
    co niegdyś świeże, dzisiaj już powiędłe
    patrzały w oczy szklanne[4] i obłędne,
    jakby mnie pytać chciały — dokąd idę?
    Nie chciałem ich odrzucić, choć dawno zeschnięte,
    bo długą ze mną w dal przebyły drogę
    i jeszcze w mojej ojczyźnie rozpięte,
    pamiętne były przeszłości świetlanej
    młodości wolnej — płonącej, różanej —
    że się już pozbyć tych kwiatów nie mogę.
    CierpienieSzal ciemny szczupłe przykrywał ramiona,
    a postać drobna była utęskniona,
    przez wiele cierpień i bólów złamana,
    że w duszy jedna wielka była rana —
    na którą leków darmo szukać było,
    chyba — Dusza, Gróbgdy skryje się ciało mogiłą,
    gdy grób mój cichy granitem pokryją —
    lecz na kamieniu niech mi słów nie ryją
    dłutem stalowym — niech przechodnia oko
    błądząc wśród kwiatów i rwąc chwasty ostre,
    gałązki bluszczu odrywając trwożnie,
    zaryje myśl swą pod kamień głęboko —
    gdy dusza jego odgadnie w niej siostrę,
    niech za mą duszę raz westchnie pobożnie
    Wizja, SerceA jeśli człowiek ten mieć będzie serce,
    co czuciem silne, na boleść wytrwałe,
    że śmiało pójdzie z nim przez życie całe,
    z tchnienia jednego, co tleje w iskierce
    promieni bladych błądzących po grobie
    rozprószonych smutnie — on odgadnie
    całego życia mego wszystkie krzyże,
    historię mą wysnuje całą sobie,
    ducha w nią tchnie, uczucie da jej świeże,
    na przeszłość wspomni swą — i pojmie jasno,
    żem taką samą miał — żem był w tych gronie
    duchów — co zaród śmierci w łonie
    noszą — ich czoła w cierniowej koronie —
    co jedną pracą, ciągłym poświęceniem
    przez życie świecą krótko — gasną prędko,
    jak kwiat zwarzony bólem i cierpieniem,
    a świat wspomnienie ich kryje milczeniem.

    Przypisy

    [1]

    Poszedłem błądzić w nieznane mi światy — wiersz ten był ogłoszony w miesięczniku „Krytyka” (zesz. II Cz. II r. 1910). [przypis redakcyjny]

    [2]

    16-ego września 1888 — w Korabnikach pod Krakowem. [przypis redakcyjny]

    [3]

    pro patria et fide (łac.) — Za kraj i wiarę. [przypis edytorski]

    [4]

    szklanne (daw.) — dziś popr.: szklane. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...