Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Stanisław Wyspiański, Nad Morskiem Okiem

Spis treści

    1. Cisza: 1
    2. Dom: 1
    3. Góry: 1
    4. Natura: 1
    5. Niebo: 1
    6. Poeta: 1
    7. Słońce: 1
    8. Światło: 1
    9. Wiatr: 1
    10. Wspomnienia: 1

    Uwspółcześnionie:

    interpunkcji: papier zaczernia się, — rękopis puchnie… -> papier zaczernia się — rękopis puchnie…

    fleksji: Nad Morskiem Okiem -> Nad Morskim Okiem

    * Zachowano oryginalną pisownię tytułu oraz wyrazy pisane wielką literą ze względu na wartość emocjonalną: Zórz, Słońc (pisownia wielką literą dotyczyła tylko zórz i słońca nad Morskim Okiem).

    Stanisław WyspiańskiNad Morskiem Okiem[1]

    Do Tadeusza Estreichera[2][3]

    1
    Góry, WiatrNad Morskim Okiem! — jakże ci zazdroszczę,
    że tam stoicie w zimnie, ostrym wichrze,
    w powietrzu świeżych barw — gdy ja tu poszczę,
    patrząc na kurhan[4] w sinej mgle — za szybą.
    5
    Cisza, PoetaI dnie przechodzą ciche — coraz cichsze,
    chyba, że myśl jak wichr[5], przeleci nad sadybą[6],
    napełni pokój szum — i naraz zgłuchnie —
    a potem cisza znów — i pióro skrzypi,
    (gdyż niepoprawnie gęsim piszę piórem),
    10
    papier zaczernia się — rękopis puchnie…
    Natura, NieboTy masz tam jasność Zórz! i skały murem!
    Tu ledwo chmurki przemkną ubożuchnie
    ponad bielański las ku Bronowicom[7]…
    Ty masz tam przestwór Słońc — i wiew ku licom
    15
    i patrzysz, jak tam śnieg się wgryza sznurem
    w szczeliny, wręby skał w głazów ogromie.
    Słońce, Dom, Światło— Ja tu nad moim schylony stolikiem,
    ja mam tu także słońca promień w domie
    na stół rzucony na sukno czerwone,
    20
    i błękit ciemny ten nad tym promykiem,
    namalowany (metr cztery korony[8])…
    WspomnieniaA ty masz prawdziwy nad głową rzucony.
    Patrz się! — nie będziesz widział tego potem!
    Patrz się! — opowiesz mi to — za powrotem… Dnia 24. grudnia 1904.

    Przypisy

    [1]

    Morskiem Okiem — dziś popr.: Morskim Okiem. Zachowano pisownię tytułu z oryginalnego wydania. [przypis edytorski]

    [2]

    Tadeusz Estreicher (1871–1952) — profesor chemii, zajmował się badaniami w dziedzinie niskich temperatur, skonstruował urządzenie do skraplania wodoru. [przypis edytorski]

    [3]

    Do Tadeusza Estreichera — Tadeusz Estreicher otrzymał ten wiersz od Wyspiańskiego listownie i opublikował go w dzienniku „Czas” nr 296 z 24 grudnia 1907 r. wraz z następującym objaśnieniem: „Na kilka dni przed Bożym Narodzeniem r. 1904 byłem w Zakopanem wraz z prof. Wyczółkowskim, i dn. 21 grudnia wysłaliśmy do Wyspiańskiego ze schroniska Burego nad Morskim Okiem kartkę widokową z życzeniami Wesołych Świąt. W dwa dni wróciłem do Krakowa, a w dzień Bożego Narodzenia otrzymałem, jako odpowiedź, wiersz, który przesyłam. Dla objaśnienia niektórych aluzji dodam, że z pracowni Wyspiańskiego przy ulicy Krowoderskiej nr. 157 rozciągał się widok w kierunku kopca Kościuszki i Bielan, widok, znany z szeregu jego krajobrazów pastelowych. Wyspiański pisywał stale piórem gęsim, nie zrażając się jego skrzypieniem, o czym z nim poprzednio rozmawiałem; rękopis „puchnący” w robocie, to studium o Hamlecie i pisany równocześnie Powrót Odyssa, który wedle jego planu miał być drugim dramatem, środkowym, trylogii o Odysseuszu; nie wiem, czy z tej trylogii, której plan mi wówczas opowiadał, pozostało co w spuściźnie rekopiśmiennej. Wreszcie co się tyczy wewnętrznego urządzenia pracowni Wyspiańskiego, to stół, na którym pisał, był przykryty czerwonym suknem, a cały pokój, wraz z sufitem, był pomalowany na jednostajny, ultramarynowy kolor.” [przypis edytorski]

    [4]

    kurhan — mogiła w kształcie kopca, góry. [przypis edytorski]

    [5]

    wichr (poet.) — wicher, silny wiatr. [przypis edytorski]

    [6]

    sadyba — miejsce, w którym się mieszka, siedlisko, siedziba. [przypis edytorski]

    [7]

    Bronowice — ulubiona przez malarzy wieś pod Krakowem, gdzie mieszkał stale Włodzimierz Tetmajer — ożeniony z bronowiczanką — i gdzie odbyło się wesele Rydla z siostrą Tetmajerowej. [przypis redakcyjny]

    [8]

    korona — jednostka monetarna w Austrii (do 1925 r.), wartości franka szwajcarskiego. [przypis redakcyjny]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca