Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x

Spis treści

    1. Fałsz: 1
    2. Krew: 1
    3. Muzyka: 1
    4. Niewola: 1
    5. Obyczaje: 1
    6. Zwątpienie: 1

    Uwspółcześniono:

    fleksję: niemi -> nimi; czem -> czym.

    Stanisław Wyspiański(Mój uśmiech…[1])

    Obyczaje, FałszMój uśmiech nie szczery —
    nie łudź się — patrzę śmiało?
    skąd? — gdy raczej mi przystało
    do ziemi przykuć wzrok. —
    Nie wierz temu: to maniery
    zwykłe — kłamstwo co krok.
    Myśmy tak się z nimi zżyli,
    że nam zdaje się konieczne,
    i daremno kto się sili
    być sobą — to zbyteczne.
    Czy zechce mi kto tłumaczyć:
    nie rozumiem, co ma znaczyć:
    ja nie zdaję sobie sprawy
    z tego drżenia — z tej obawy,
    co obsiadła moją pierś —
    co wstrzymuje serca bicie
    żywsze — co mi każe kryć
    uczucia święte ognia,
    Niewola, Zwątpieniewyśmiewa swobodną myśl. —
    Zapał, marzenia dziecinne
    jak lilie, białe niewinne
    pognie,
    połamie, podepcze —
    rozpaczną myśl
    szyderczo w ucho szepcze,
    otuchę mi odbiera,
    że nie wiem czy potrafię żyć
    nieskalany —
    poniewiera
    wszystko com ukochał wprzód
    rozwiewa w mgły —
    nieubłagany
    wątpieniem sięga tam, gdzie świecisz ty
    nadziei słońce,
    a w oczy rzuca brud —
    podłości pełne czary
    każe mi pić —
    z mej duszy chce ofiary,
    każe mi żyć.
    Gdzież obrońcę?
    Czy zechce mi kto tłumaczyć?
    bo ja nie wiem co ma znaczyć,
    że mnie serce boli —
    tęsknię — w oczach łzy,
    wszak nie może być inaczej:
    nigdym lepszej nie znał doli —
    czemuż, za czym tęskno mi?
    Muzyka, KrewPierś, jak harfa rozstrojona
    ze słabych skuta stron:
    gdy chcę dobyć silny ton
    każda strona
    się rwie
    i krwawi się.

    Przypisy

    [1]

    Mój uśmiech… — wiersz powstał w Korabnikach pod Krakowem na przełomie 1888–1889 r. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x