Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 436 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x

Spis treści

    1. Kobieta: 1
    2. Krew: 1
    3. Księżyc: 1
    4. Kwiaty: 1
    5. Okrucieństwo: 1

    Uwspółcześniono:

    pisownię łączną i rozdzielną: przedemną -> przede mną;

    pisownię joty: Aryadny -> Ariadny;

    fleksję: tem - tym;

    leksykę (w tym ortografię): zmięszania -> zmieszania; obiedwie -> obydwie.

    Stanisław Wyspiański(Kamienna była ława[1])

    Kamienna była ława —
    dziko obrosła krzewem
    i chwastem — na niej formowane
    leżały kwiaty — mieniąc się barwami
    do słońca… było rozliczne kwiecie
    obrane z kolców, już przygotowane,
    co na bukiet ułożyć się miały. —
    Gdy tak patrzyłem na tyle kwiatów śmiercią
    ukaranych za swoją piękność: sądziłem, że wiele
    szczęśliwsze owe chwasty. — KobietaSłyszałem szelest sukni,
    stanęła przede mną ona — piękniejsza
    niźli kiedy… w rączce jednej miała
    kłębek nici i już go snuć rozpoczynała,
    że zdała mi się owej Ariadny[2] obrazem
    żywym… Poczęliśmy razem
    składać na bukiet kwiaty — ja jej podawałem
    gałązki drżącą ręką, zaledwie śmiąc je dotknąć —
    i żal mi było patrzeć, jak je ściskała silnie
    i tą nicią długą krępowała.
    OkrucieństwoPytałem się sam siebie —
    czy nie ma już dla nich
    współczucia w jej serduszku — czy nic nie wie o tym,
    że te kwiaty płaczą
    tak samo jak i ludzie — ich serca zbolałe
    drżą, na cierpienia skarżąc się zadane —
    dłonią tak piękną — dłonią co powinna
    pieścić je czule…
    KsiężycWieczór był — wszedłem właśnie do ogrodu
    i trafiłem na miejsce, gdzie ów bukiet rano
    układaliśmy razem — zapłonąłem cały
    na jej wspomnienie — odwróciłem oczy od światła,
    co jasną na mnie biło strugą —
    by nie spostrzegł mego
    zmieszania księżyc (jakby miłość już była co złego)
    i nie zgadł czemu drżałem.
    Wtem nagle spostrzegłem przy ławie
    na ziemi — biały przedmiot i świecący,
    to była róża — jedyna zapomniana
    przez nią — a tutaj leżała od rana
    więdnąc. —Kwiaty, Krew Pochwyciłem różę co prędzej,
    chcąc ją zachować jak pamiątkę drogą
    po niej — by o niej budziła wspomnienie:
    może ona tu ją zostawiła — sama
    dla mnie — tu ją porzuciła
    bladą z tą myślą o mnie. — Przycisnąłem silnie
    dłońmi do piersi kwiat — chcąc by usłyszał,
    że mi serce biło silniej niż zwykle —
    naraz poczułem ból — i ręce splamione
    były obydwie krwią: — pozostawione
    miała ta róża kolce.

    Przypisy

    [1]

    Kamienna była ława — wiersz powstał w Korabnikach pod Krakowem na przełomie 1888–1889 r. [przypis edytorski]

    [2]

    Ariadna (mit. gr.) — królewna kreteńska zakochana w Tezeuszu, jej nić pomogła mu wydostać się z labiryntu Minotaura; Tezeusz zabrał ją ze sobą w drogę powrotną do Aten, lecz porzucił śpiącą na wyspie Naksos. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x