Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Kobieta: 1
    3. Książka: 1
    4. Łzy: 1
    5. Miłość niespełniona: 1
    6. Rośliny: 1
    7. Smutek: 1
    8. Wiatr: 1

    Uwspółcześnienia:

    fleksja: widzialnemi -> widzialnymi; dawnem -> dawnym; bladem -> bladym; czemś -> czymś; tem -> tym;

    pisownia łączna i rozdzielna: przedemną -> przede mną; coby -> co by;

    ortografia: zmięszała -> zmieszała.

    Inne zmiany:

    poprawa literówki źródła: głębł -> głębi.

    Stanisław Wyspiański(Jak pomnę[1]…)

    1

    Jak pomnę, stała na stopniu wiodącym do cieni

    dużej altanki, wolnej od słońca promieni,

    bo chociaż była obszerną przestrzenią,

    to jednak cała usłana zielenią

    5

    krzewu — co uporczywie piąć się nie przestawał

    po ścianie i po słupach — przez co cień jej dawał;

    liściem i gałązkami zamknąłby ją całą,

    gdyby nie obcinany był wciąż rączką dbałą

    ogrodniczki — tą właśnie była ona sama.

    10

    Kobieta, AniołStała tak w drzwiach altanki ujęta jak w ramce

    zielenią w koło — na tle tej zieleni

    ciemnej

    zdała się główka jej blaskiem promieni

    odbijać dziwnie jasno — jakby do jej czoła

    15

    dodano ową świetlną przepaskę anioła.

    O, bo anielską duszę miała — ku kochaniu

    skłaniała wszystkich zaraz po jej poznaniu.

    SmutekPrawie nie uważała na mnie — wciąż patrzała

    przed siebie — nie wiem zaś, co by znaczyła

    20

    boleść ta w jej twarzy — zamglone

    jej łagodne oczy — ozdobione

    zaledwie widzialnymi łzami

    zdały się jak szafiry oprawne perłami,

    że trzeba było tylko — choć jedno wzruszenie

    25

    więcej — jednego ruchu powiek, żeby to cierpienie,

    co w głębi duszy tkwiło przytłumione

    wybuchło naraz w rzewny płacz zmienione,

    taką widziałem wtenczas smutną.Rośliny Wina zwoje

    jakoby pochylały się nad nią płaczące

    30

    i dla jej żalu współczucie niosące

    łzę otrzeć chciały z oka, lub ubrać jej głowę,

    ze żywych liści kwieciem zdobiąc włosy płowe.

    Sądziłem, jakby przez swe igranie swawolne

    dokoła twarzy — może były zdolne

    35

    spłoszyć smutek z jej lica — z czoła myśl posępną

    aby się stała bardziej szczerą i przystępną…

    WiatrI nagle wietrzyk, co zrazu spokojnie

    długie, splecione chwiał gałązki krzewu

    w takt szumu drzew i ptasząt miłych śpiewu:

    40

    zerwał się silniej — liściem niepamiętny

    musnął po twarzy ją — nadto natrętny

    dotknął ust — a czytaną mnie kartę przewrócił.

    Nie zgadłem czy dlatego, że ją śmiały zbudził

    z marzeń jej drogich — czy może wspomnieniem

    45

    dawnym rozranił serce: — dosyć, że westchnieniem

    pierś się podniosła — jedna łezka się stoczyła

    po licu bladym…

    A że pozwoliła

    u stóp mi swoich siedzieć — więc patrząc w jej oczy —

    50

    marzyłem, przeglądając się jakby w przeźroczy,

    w jej duszy czystej — — właśnie rozłożoną

    książkę czytałem: — łza na odwróconą

    spadła mi kartę. — Poznałem, że była

    zasmucona — że boleść swą przede mną kryła.

    55

    Ona spostrzegła — zmieszała się — biała

    jej twarz rumieńcem zapłonęła cała.

    Przeczuła, że jej boleść stała mi się jawną —

    usta zadrżały prośbą — i z bladych niedawno

    poczęły mienić barwą róży i koralu. —

    60

    Miłość niespełniona, Książka, ŁzyZdało się, że patrzyła wzrokiem pełnym żalu

    za czymś, co stało się pomimo woli —

    prosiła: nie wspominaj o tym, co mnie boli.

    Potem odeszła prędko — ja nie rozumiałem

    z tego wiele — zdziwiony — dalej skoro czytać chciałem —

    65

    rzecz dziwna — w miejscu gdzie karta zroszona

    łzą: przeczytałem: miłość zawiedziona.

    Przypisy

    [1]

    Jak pomnę — wiersz powstał w Korabnikach pod Krakowem na przełomie 1888–1889 r. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...