Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Stanisław Wyspiański, [Jak pomnę...]

Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Kobieta: 1
    3. Książka: 1
    4. Łzy: 1
    5. Miłość niespełniona: 1
    6. Rośliny: 1
    7. Smutek: 1
    8. Wiatr: 1

    Uwspółcześnienia:

    fleksja: widzialnemi -> widzialnymi; dawnem -> dawnym; bladem -> bladym; czemś -> czymś; tem -> tym;

    pisownia łączna i rozdzielna: przedemną -> przede mną; coby -> co by;

    ortografia: zmięszała -> zmieszała.

    Inne zmiany:

    poprawa literówki źródła: głębł -> głębi.

    Stanisław Wyspiański(Jak pomnę[1]…)

    1
    Jak pomnę, stała na stopniu wiodącym do cieni
    dużej altanki, wolnej od słońca promieni,
    bo chociaż była obszerną przestrzenią,
    to jednak cała usłana zielenią
    5
    krzewu — co uporczywie piąć się nie przestawał
    po ścianie i po słupach — przez co cień jej dawał;
    liściem i gałązkami zamknąłby ją całą,
    gdyby nie obcinany był wciąż rączką dbałą
    ogrodniczki — tą właśnie była ona sama.
    10
    Kobieta, AniołStała tak w drzwiach altanki ujęta jak w ramce
    zielenią w koło — na tle tej zieleni
    ciemnej
    zdała się główka jej blaskiem promieni
    odbijać dziwnie jasno — jakby do jej czoła
    15
    dodano ową świetlną przepaskę anioła.
    O, bo anielską duszę miała — ku kochaniu
    skłaniała wszystkich zaraz po jej poznaniu. —
    SmutekPrawie nie uważała na mnie — wciąż patrzała
    przed siebie — nie wiem zaś, co by znaczyła
    20
    boleść ta w jej twarzy — zamglone
    jej łagodne oczy — ozdobione
    zaledwie widzialnymi łzami
    zdały się jak szafiry oprawne perłami,
    że trzeba było tylko — choć jedno wzruszenie
    25
    więcej — jednego ruchu powiek, żeby to cierpienie,
    co w głębi duszy tkwiło przytłumione
    wybuchło naraz w rzewny płacz zmienione,
    taką widziałem wtenczas smutną. —Rośliny Wina zwoje
    jakoby pochylały się nad nią płaczące
    30
    i dla jej żalu współczucie niosące
    łzę otrzeć chciały z oka, lub ubrać jej głowę,
    ze żywych liści kwieciem zdobiąc włosy płowe.
    Sądziłem, jakby przez swe igranie swawolne
    dokoła twarzy — może były zdolne
    35
    spłoszyć smutek z jej lica — z czoła myśl posępną
    aby się stała bardziej szczerą i przystępną…
    WiatrI nagle wietrzyk, co zrazu spokojnie
    długie, splecione chwiał gałązki krzewu
    w takt szumu drzew i ptasząt miłych śpiewu:
    40
    zerwał się silniej — liściem niepamiętny
    musnął po twarzy ją — nadto natrętny
    dotknął ust — a czytaną mnie kartę przewrócił.
    Nie zgadłem czy dlatego, że ją śmiały zbudził
    z marzeń jej drogich — czy może wspomnieniem
    45
    dawnym rozranił serce: — dosyć, że westchnieniem
    pierś się podniosła — jedna łezka się stoczyła
    po licu bladym…
    A że pozwoliła
    u stóp mi swoich siedzieć — więc patrząc w jej oczy —
    50
    marzyłem, przeglądając się jakby w przeźroczy,
    w jej duszy czystej — — właśnie rozłożoną
    książkę czytałem: — łza na odwróconą
    spadła mi kartę. — Poznałem, że była
    zasmucona — że boleść swą przede mną kryła.
    55
    Ona spostrzegła — zmieszała się — biała
    jej twarz rumieńcem zapłonęła cała.
    Przeczuła, że jej boleść stała mi się jawną —
    usta zadrżały prośbą — i z bladych niedawno
    poczęły mienić barwą róży i koralu. —
    60
    Miłość niespełniona, Książka, ŁzyZdało się, że patrzyła wzrokiem pełnym żalu
    za czymś, co stało się pomimo woli —
    prosiła: nie wspominaj o tym, co mnie boli.
    Potem odeszła prędko — ja nie rozumiałem
    z tego wiele — zdziwiony — dalej skoro czytać chciałem —
    65
    rzecz dziwna — w miejscu gdzie karta zroszona
    łzą: przeczytałem: miłość zawiedziona.

    Przypisy

    [1]

    Jak pomnę — wiersz powstał w Korabnikach pod Krakowem na przełomie 1888–1889 r. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca