Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 440 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x

Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Kobieta: 1
    3. Książka: 1
    4. Łzy: 1
    5. Miłość niespełniona: 1
    6. Rośliny: 1
    7. Smutek: 1
    8. Wiatr: 1

    Uwspółcześnienia:

    fleksja: widzialnemi -> widzialnymi; dawnem -> dawnym; bladem -> bladym; czemś -> czymś; tem -> tym;

    pisownia łączna i rozdzielna: przedemną -> przede mną; coby -> co by;

    ortografia: zmięszała -> zmieszała.

    Inne zmiany:

    poprawa literówki źródła: głębł -> głębi.

    Stanisław Wyspiański(Jak pomnę[1]…)

    Jak pomnę, stała na stopniu wiodącym do cieni
    dużej altanki, wolnej od słońca promieni,
    bo chociaż była obszerną przestrzenią,
    to jednak cała usłana zielenią
    krzewu — co uporczywie piąć się nie przestawał
    po ścianie i po słupach — przez co cień jej dawał;
    liściem i gałązkami zamknąłby ją całą,
    gdyby nie obcinany był wciąż rączką dbałą
    ogrodniczki — tą właśnie była ona sama.
    Kobieta, AniołStała tak w drzwiach altanki ujęta jak w ramce
    zielenią w koło — na tle tej zieleni
    ciemnej
    zdała się główka jej blaskiem promieni
    odbijać dziwnie jasno — jakby do jej czoła
    dodano ową świetlną przepaskę anioła.
    O, bo anielską duszę miała — ku kochaniu
    skłaniała wszystkich zaraz po jej poznaniu.
    SmutekPrawie nie uważała na mnie — wciąż patrzała
    przed siebie — nie wiem zaś, co by znaczyła
    boleść ta w jej twarzy — zamglone
    jej łagodne oczy — ozdobione
    zaledwie widzialnymi łzami
    zdały się jak szafiry oprawne perłami,
    że trzeba było tylko — choć jedno wzruszenie
    więcej — jednego ruchu powiek, żeby to cierpienie,
    co w głębi duszy tkwiło przytłumione
    wybuchło naraz w rzewny płacz zmienione,
    taką widziałem wtenczas smutną.Rośliny Wina zwoje
    jakoby pochylały się nad nią płaczące
    i dla jej żalu współczucie niosące
    łzę otrzeć chciały z oka, lub ubrać jej głowę,
    ze żywych liści kwieciem zdobiąc włosy płowe.
    Sądziłem, jakby przez swe igranie swawolne
    dokoła twarzy — może były zdolne
    spłoszyć smutek z jej lica — z czoła myśl posępną
    aby się stała bardziej szczerą i przystępną…
    WiatrI nagle wietrzyk, co zrazu spokojnie
    długie, splecione chwiał gałązki krzewu
    w takt szumu drzew i ptasząt miłych śpiewu:
    zerwał się silniej — liściem niepamiętny
    musnął po twarzy ją — nadto natrętny
    dotknął ust — a czytaną mnie kartę przewrócił.
    Nie zgadłem czy dlatego, że ją śmiały zbudził
    z marzeń jej drogich — czy może wspomnieniem
    dawnym rozranił serce: — dosyć, że westchnieniem
    pierś się podniosła — jedna łezka się stoczyła
    po licu bladym…
    A że pozwoliła
    u stóp mi swoich siedzieć — więc patrząc w jej oczy —
    marzyłem, przeglądając się jakby w przeźroczy,
    w jej duszy czystej — — właśnie rozłożoną
    książkę czytałem: — łza na odwróconą
    spadła mi kartę. — Poznałem, że była
    zasmucona — że boleść swą przede mną kryła.
    Ona spostrzegła — zmieszała się — biała
    jej twarz rumieńcem zapłonęła cała.
    Przeczuła, że jej boleść stała mi się jawną —
    usta zadrżały prośbą — i z bladych niedawno
    poczęły mienić barwą róży i koralu. —
    Miłość niespełniona, Książka, ŁzyZdało się, że patrzyła wzrokiem pełnym żalu
    za czymś, co stało się pomimo woli —
    prosiła: nie wspominaj o tym, co mnie boli.
    Potem odeszła prędko — ja nie rozumiałem
    z tego wiele — zdziwiony — dalej skoro czytać chciałem —
    rzecz dziwna — w miejscu gdzie karta zroszona
    łzą: przeczytałem: miłość zawiedziona.

    Przypisy

    [1]

    Jak pomnę — wiersz powstał w Korabnikach pod Krakowem na przełomie 1888–1889 r. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x