Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x

Spis treści

    1. Cisza: 1
    2. Góry: 1
    3. Tęsknota: 1

    Poniższy wiersz nie został opublikowany za życia Wyspiańskiego. Redaktor wydania, na którym oparta jest wersja Wolnych Lektur (Pisma pośmiertne, II; Kraków 1910), korzystał między innymi z rękopisów artysty, które okazały się być częściowo nieczytelne. Występujące w wierszu fragmenty ujęte w klamry oznaczają miejsca trudne do rozczytania i przez to budzące wątpliwości.

    Uwspółcześnienia:

    pisownia łączna i rozdzielna: gdzieindziej -> gdzie indziej; zwolna -> z wolna;

    pisownia spółgłosek dźwięcznych i bezdźwięcznych: dostrzedz -> dostrzec.

    Stanisław Wyspiański(Czekam[1])

    Czekam.Góry, Tęsknota Jak długo jeszcze czekać trzeba —
    godzinę tylko — ale ta godzina
    wystarczyć może dla mnie za dnie całe:
    chciałbym być już tam — stęsknione źrenice
    wytężam w dal rozległą — gdzieś za pola
    szukając twarzy kochanych — siwe gór wierzchołki
    faliste — pola zielone usłane murawą,
    obłane słońcem — drzewa gęste sadu,
    co wznoszą swoje bogate korony
    szmaragdem liści strojne — bujne plony
    chylą obwisłe gałęzie ku ziemi
    co cień rzucają smugami czarnemi[2]
    gdzie miły zawsze chłód znajdą znużeni.
    Darmo — to wszystko mnie już nie zachwyca:
    dusza gdzie indziej się rwie — za te wzgórza
    przez lasy — łany — pola — do podnóża
    świątyń strzelistą skrzydlatych wieżycą
    smukłą — na szczycie chorągiewki świecą
    koroną świetlną uwieńczając czoło.
    CiszaCzemu tak cicho? — o wolałbym raczej
    żeby zerwała się burza — ponura — gromowa
    w uszach szatańska pieśń wichrowa
    grzmiała… (oczy?) mgłą deszczu zaszły.
    Niebo tak czyste — jasne — obłok płynie mały —
    czemuż taki leniwy — tak z wolna się sunie,
    że ledwie dostrzec można bieg — drżę cały
    z niecierpliwości — i nie jestem (w) stanie
    pisać, bo zbyt powoli myśl w czyn się zamienia —
    za długo mi już tego —
    ha, i dość cierpienia.

    Przypisy

    [1]

    Czekam — wiersz powstał w Korabnikach pod Krakowem na przełomie 1888–1889 r. [przypis redakcyjny]

    [2]

    czarnemi — dziś popr.: czarnymi. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...
    x