Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 474 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Przekaż 1,5%

Przekaż 1,5% podatku na Wolne Lektury KRS 00000 70056
Ufunduj darmowe książki dla tysięcy dzieciaków.
WIĘCEJ

Szacowany czas do końca: -
Julian Tuwim, Lokomotywa i inne wiersze dla dzieci, Słoń Trąbalski
Ptasie radio → ← Abecadło

Spis treści

    1. Pamięć: 1
    2. Zwierzę: 1

    Julian TuwimSłoń Trabalski

    1
    Zwierzę, PamięćBył sobie słoń, wielki — jak słoń.
    Zwał się ten słoń Tomasz Trąbalski.
    Wszystko, co miał, było jak słoń!
    Lecz straszny był zapominalski.
    5
    Słoniową miał głowę
    I nogi słoniowe,
    I kły z prawdziwej kości słoniowej,
    I trąbę, którą wspaniale kręcił,
    Wszystko słoniowe — oprócz pamięci.
    10
    Zaprosił kolegów — słoni — na karty
    Na wpół do czwartej.
    Przychodzą — ryczą: „Dzień dobry, kolego!”
    Nikt nie odpowiada,
    Nie ma Trąbalskiego.
    15
    Zapomniał! Wyszedł!
    Miał przyjść do państwa Krokodylów
    Na filiżankę wody z Nilu[1]:
    Zapomniał! Nie przyszedł!
    Ma on chłopczyka i dziewczynkę,
    20
    Miłego słonika i śliczną słoninkę,
    Bardzo kocha te swoje słonięta,
    Ale ich imion nie pamięta.
    Synek nazywa się Biały Ząbek,
    A ojciec woła: „Trąbek! Bombek!”
    25
    Córeczce na imię po prostu Kachna,
    A ojciec woła: „Grubachna! Wielgachna!”
    Nawet gdy własne imię wymawia,
    Gdy się na przykład komuś przedstawia,
    Często się myli Tomasz Trąbalski
    30
    I mówi: „Jestem Tobiasz Bimbalski”.
    Żonę ma taką — jakby sześć żon miał!
    (Imię jej: Bania, ale zapomniał).
    No i ta żona kiedyś powiada:
    „Idź do doktora, niechaj cię zbada,
    35
    Niech cię wyleczy na stare lata!”.
    Więc zaraz poszedł — do adwokata,
    Potem do szewca i do rejenta[2],
    I wszędzie mówi, że nie pamięta!
    „Dobrze wiedziałem, lecz zapomniałem,
    40
    Może kto z panów wie, czego chciałem?”
    Błąka się, krąży, jest coraz później,
    Aż do kowala[3] trafił, do kuźni[4].
    Ten chciał go podkuć, więc oprzytomniał,
    Przypomniał sobie to, co zapomniał!
    45
    Kowal go zbadał, miechem[5] podmuchał,
    Zajrzał do gardła, zajrzał do ucha,
    Potem opukał młotem kowalskim
    I mówi: „Wiem już, panie Trąbalski!
    Co dzień na głowę wody kubełek
    50
    Oraz na trąbie zrobić supełek”.
    I chlust go wodą! Sekundę trwało
    I w supeł związał trąbę wspaniałą!
    Pędem poleciał Tomasz do domu.
    Żona w krzyk: „Co to? ” — „Nie mów nikomu!
    55
    To dla pamięci!” — „O czym?” — „No… chciałem…”
    — „Co chciałeś?” — „Nie wiem! Już zapomniałem!”

    Przypisy

    [1]

    Nil — rzeka w środkowej i północno-wschodniej Afryce; uważana za najdłuższą rzekę na Ziemi. [przypis edytorski]

    [2]

    rejent (daw.) — notariusz. [przypis edytorski]

    [3]

    kowal — rzemieślnik wykuwający przedmioty z żelaza, podkuwający konie. [przypis edytorski]

    [4]

    kuźnia — warsztat kowalski. [przypis edytorski]

    [5]

    miech — używany w kuźni przyrząd pompujący powietrze do ognia, co pozwala osiągnąć jego wyższą temperaturę. [przypis edytorski]

    x