Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Jacob i Wilhelm Grimm, Trzy pióra

Spis treści

    1. Dziedzictwo: 1
    2. Głupiec: 1
    3. Głupota: 1 2
    4. Król: 1 2 3
    5. Skarb: 1 2
    6. Starość: 1
    7. Syn: 1
    8. Śmiech: 1 2
    9. Żona: 1

    Jacob i Wilhelm GrimmTrzy pióratłum. Bolesław Londyński

    1

    Król, Syn, GłupiecBył raz król, który miał trzech synów: dwaj byli mądrzy i zdolni, trzeci zaś mówił niewiele, był prostoduszny i zwano go Głuptaskiem.

    2

    Król, Starość, DziedzictwoGdy król postarzał się, osłabił i rozmyślał o swoim końcu, nie wiedział, który z synów ma po nim zasiąść na tronie.

    3

    Więc rzecze[1] do nich:

    4

    — Idźcie w świat, a który z was przyniesie mi najpiękniejszy dywan, ten po mojej śmierci zostanie królem.

    5

    A iżby[2] nie było pomiędzy nimi żadnego sporu, zaprowadził ich przed zamek, cisnął[3] trzy pióra w powietrze i rzekł:

    6

    — Jak one lecą, tak wy powinniście się skierować.

    7

    Jedno pióro leciało na wschód, drugie na zachód, a trzecie prosto i nie odleciało daleko, lecz spadło zaraz na ziemię.

    8

    ŚmiechI oto jeden z braci poszedł na prawo, drugi na lewo — i śmieli się z Głuptaska, który musiał pozostać tam, gdzie spadło trzecie pióro.

    9

    Głuptasek siadł i zasmucił się. Ala spostrzegł nagle, że tuż przy piórze były drzwi w ziemi. Podniósł je, znalazł schody i zszedł po nich. Niebawem doszedł do innych drzwi i usłyszał, jak tam wołano wewnątrz:

    „Hej, zielona,
    Bez ogona,
    Do drzwi myk
    I kuśtyk,
    Zobacz het,
    Zobacz wnet,
    Kto tam może
    Być na dworze?”
    10

    Drzwi się otworzyły i zobaczył wielką, grubą ropuchę, a obok niej masę małych ropuszek.

    11

    Gruba ropucha spytała, czego żąda.

    12

    — Chciałbym mieć — odparł — najpiękniejszy i najdelikatniejszy dywan.

    13

    Na to stara zawołała jedną z młodych i rzekła:

    „Hej, zielona,
    Bez ogona,
    Ruszaj myk
    I kuśtyk,
    A gdy łapki ci posłużą,
    Przynieś mi szkatułkę dużą”.
    14

    SkarbMłoda ropuszka przyniosła szkatułkę, stara otworzyła ją i po wyjęciu dywanu, który był tak piękny i tak cienki, że nawet na ziemi nikt podobnego wykonać nie mógł, podała go Głuptaskowi. Ten podziękował i poszedł na górę.

    15

    GłupotaAle dwaj starsi bracia mieli Głuptaska za takie cielątko[4], że myśleli, iż nic nie znajdzie i nie przyniesie.

    16

    — Co mamy sobie wielkiego trudu zadawać z szukaniem — rzekli — i z tymi słowy[5] zdjęli z pleców pierwszej lepszej napotkanej owczarki jej grubą ordynarną[6] chustę i zanieśli królowi.

    17

    W tym samym czasie zjawił się i Głuptasek, który przyniósł swój piękny dywan. Gdy król dywan obejrzał, zdziwił się i rzekł:

    18

    — Prawdę mówiąc, tron należy się najmłodszemu.

    19

    Ale dwaj starsi bracia nie dali ojcu spokoju, dowodząc[7], że to niepodobieństwo[8], ażeby Głuptasek, mający wyraźne pomieszanie zmysłów, miał stać się królem, i prosili go, ażeby podał nowe warunki.

    20

    Na to ojciec rzecze:

    21

    — Ten otrzyma państwo, kto mi przyniesie najpiękniejszy pierścień.

    22

    Po czym wyprowadził wszystkich trzech synów przed zamek, cisnął trzy pióra w górę, one zaś rozleciały się tak samo, jak za pierwszym razem.

    23

    SkarbGłuptasek znów drzwi w ziemi otworzył, zeszedł[9] do grubej ropuchy i oświadczył jej, że potrzebuje pierścienia. Ropucha kazała sobie przynieść szkatułkę i dała mu z niej pierścień, który błysnął mnóstwem kamieni i był tak piękny, że żaden jubiler ziemski nie mógł by takiego cudu wykonać.

    24

    Śmiech, GłupotaDwaj starsi bracia wyśmiewali się z Głuptaska, że chciał szukać złotego pierścienia; sami też sobie nie zadawali trudu żadnego, lecz wybili gwoździe ze starej żelaznej obręczy i przynieśli ją ojcu. Gdy jednak Głuptasek przedstawił swój pierścień, ojciec znowu rzekł:

    25

    — Do niego państwo należy.

    26

    ŻonaAle dwaj starsi nie chcieli ustąpić i zamęczali króla dopóty, aż dał trzeci warunek, a mianowicie rzekł, że kto mu najładniejszą żonę sprowadzi, ten państwo otrzyma. Trzy pióra rzucone w górę, padły w poprzednim kierunku.

    27

    Głuptasek już się nie zawahał i poszedł wprost do ropuchy.

    28

    — Mam sprowadzić do domu najładniejszą żonę.

    29

    — Oho — odparła[10] na to ropucha — najładniejszą żonę! Takiej nie mam pod ręką, ale to nic, będziesz ją miał.

    30

    Dała mu wyżłobioną brukiew z sześcioma zaprzęgniętymi myszami. A Głuptasek rzecze ze smutkiem:

    31

    — Cóż ja mam z tym zrobić?

    32

    — Wsadź tylko do środka jedną z moich małych ropuszek — odparła stara.

    33

    Na to on, bez wyboru, pochwycił jedną ropuszkę i wsadził ją do brukwi; ale zaledwie tam się znalazła, wnet się zamieniła na cudną piękną pannę. Z brukwi — powóz, a z sześciu myszy zrobiły się konie. Wtedy on ją pocałował, zaciął konie[11] i powiózł do króla.

    34

    Nadeszli jego bracia, którzy nie zadawali sobie żadnego trudu przy wyborze pięknej kobiety, lecz wzięli pierwszą lepszą dziewuchę wiejską.

    35

    Gdy król zobaczył ją, rzekł:

    36

    — Państwo obejmuje po mojej śmierci syn najmłodszy.

    37

    Ale dwaj braci aż zagłuszyli króla swymi okrzykami:

    38

    — My nie możemy pozwolić, ażeby Głuptasek był królem i żądamy, ażeby ten zdobył pierwszeństwo, którego żona będzie umiała skakać przez obręcz, wiszącą w sali.

    39

    Sądzili oni, że dziewuchy wiejskie potrafią skakać z łatwością, bo są dość silne, ale taka delikatna panienka zabije się w skoku na pewno.

    40

    Stary król zgodził się i na tę próbę.

    41

    Teraz więc obie dziewuchy wiejskie jęły[12] skakać przez obręcz, ale były tak niezgrabne, że się poprzewracały, potłukły i połamały sobie nogi i ręce. Piękna zaś panna, przywieziona przez Głuptaska, skakała przez obręcz jak sarna.

    42

    KrólTym sposobem najmłodszy z braci otrzymał koronę i długo mógł panować.

    Przypisy

    [1]

    rzecze — dziś: mówi. [przypis edytorski]

    [2]

    iżby — aby. [przypis edytorski]

    [3]

    cisnąć — rzucić. [przypis edytorski]

    [4]

    cielątko — tu przen. głupiec. [przypis edytorski]

    [5]

    z tymi słowy — dziś popr. forma N. lm: z tymi słowami. [przypis edytorski]

    [6]

    ordynarny — pospolity, zwykły. [przypis edytorski]

    [7]

    dowodzić — udowadniać, przekonywać. [przypis edytorski]

    [8]

    niepodobieństwo — niemożliwość. [przypis edytorski]

    [9]

    zeszedł — dziś popr: zszedł. [przypis edytorski]

    [10]

    odparła — dziś popr.: odpowiedziała. [przypis edytorski]

    [11]

    zaciąć konie — popędzić konie, uderzając je biczem. [przypis edytorski]

    [12]

    jąć (daw.) — zacząć. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca