TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj utwory napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    1. Artysta: 1
    2. Błoto: 1
    3. Korzyść: 1
    4. Sztuka: 1
    5. Twórczość: 1

    Juliusz SłowackiSnycerz był zatrudniony Dyjany lepieniem…

    1

    Sztuka, Artysta, Twórczość, Błoto, KorzyśćSnycerz[1] był zatrudniony Dyjany[2] lepieniem.

    Stała już czysta, cała, miesięcznym[3] promieniem

    Świecąca z oczu; brakło już tylko na głowie

    Położyć srebrną, jasną skrę — księżyca nowie[4].

    5

    Wtem do snycerni przyszedł człek, co wszędy[5] biega

    Tak, że doń zawsze błoto uliczne przylega.

    Chodził, patrzał, trząsł sobą i błotem, i światem;

    Sam z gliny, więc posągów wnet się nazwał bratem,

    Ojcem snycerza, który przed statuą ukutą

    10

    Stał cicho… oczy w ziemię spuściwszy i dłuto.

    Już się mieli pożegnać, gdy snycerz, zajęty

    Statuy skończeniem, marząc owe dyjamenty

    I półkręgi srebrzyste, miesięczne, różowe,

    Które będą wieńczyły posągowi głowę,

    15

    A nie widząc, skąd by miał w szaleństwie zapału

    Na stworzenie miesiąca dostać materiału,

    Nagle, z wielką pokorą wielkiego człowieka,

    Ujrzał na ziemi błoto odpadłe od ćwieka

    I od podkówki gościa, na ziemi leżące

    20

    (Zwykłe po błotnych ludzi śladach półmiesiące[6]).

    Te snycerz wziął i z wielką położył pokorą

    Tam, gdzie nad posągami zwykle gwiazdy gorą

    Albo przez lat tysiące w kamień duszą wlany

    Płomyk się genijuszu podnosi różany.

    25

    Zaledwo to uczynił, aż błotna istota

    W gościu zaczęła krzyczeć o tę kradzież błota

    I pełny krwi na twarzy — w oczach błyskawicy,

    Wrzeszczał ów gość: «Ja błoto przyniosłem z ulicy,

    Jam przyniósł i wydeptał, i miesiącem zrobił,

    30

    A tyś skradł, abyś siebie u ludzi ozdobił

    I zarobił majątek u polskich szlachciców

    Tajemnicą, jaką mam, lepienia księżyców.

    Więc nie tylko, żeś plagiat popełnił haniebny,

    Ale mnie w dom przyjmujesz, boć jestem potrzebny,

    35

    Bo twych posągów czoła byłyby bez wieńca,

    Bez piękności…» — To słysząc snycerz, bez rumieńca

    Na twarzy, wobec gościa, który się szamotał

    Po snycerni — ciął młotem w posąg i zdruzgotał.

    Przypisy

    [1]

    snycerz — rzemieślnik specjalizujący się w rzeźbie w drewnie; tu ogólnie: rzeźbiarz. [przypis edytorski]

    [2]

    Dyjana (mit. rzym.) — właśc. Diana, dziewicza bogini łowów, przyrody (w szczególności lasów) oraz księżyca, córka Latony i Jowisza, bliźniacza siostra Apollina; jej atrybutami były łuk i kołczan ze strzałami, jej głowę zdobił sierp księżyca w nowiu, często też przedstawiana była z towarzyszącą jej łanią a. jelonkiem; utożsamiana z postacią Artemidy w mit. gr. [przypis edytorski]

    [3]

    miesięczny — księżycowy. [przypis edytorski]

    [4]

    nowie — dziś popr. forma B.: nów. [przypis edytorski]

    [5]

    wszędy — dziś popr.: wszędzie. [przypis edytorski]

    [6]

    półmiesiąc — półksiężyc. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...