Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 375 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków.

x

Spis treści

    1. Dusza: 1
    2. Kondycja ludzka: 1
    3. Las: 1
    4. Natura: 1

    Dokonane uwspółcześnienia

    Ubezdźwięcznienia: ślizko - ślisko; blizko - blisko

    Fleksja: tem, czem itp. -> tym, czym (z oprócz pozycji rymowej)

    Kazimierz Przerwa-TetmajerSalamandra

    LasNaturaPrzez obcy szedłem las — posępny stał;
    ciemniał w nim dzień — wilgotne mchy
    słały się u mych nóg, z nadwodnych skał
    zwisały zimne, brudne, ślisko szły
    w parowów głąb. Potoku pienny[1] nurt
    po progach wył wzdłuż drogi, to znów cichł,
    z kamiennych w toń się przelewając furt.
    Wśród gonnych[2] drzew tu owdzie, jakby mnich
    (dalekich Tatr widziadło), karli[3] smrek[4],
    obrosły gąszczem konarów aż do stóp,
    w milczeniu stał i ciszy leśnej strzegł.
    I nic nie rwało jej; jak ciemny grób
    milczał ten las, tonąc w ponury mrok.
    Tam szedłem sam — szeleścił w ścieli[5] krok,
    to patyk trząsł, to bełkło[6] trzęsawisko.
    Gdziem był? — tak, wiem: ja byłem ludziom blisko,
    ale mój duch, jak niegdyś na Jeziorze
    Królewskim, zszedł z kolisk ludzkiego świata,
    i wszystkie w tłum zbiegły się ku mnie lata,
    przeżytych dni, przeżytych godzin morze…
    Wszystko, com czuł, czegom przepragnął w życiu,
    zbiegło się ku mnie w tłum — wszystkie tęsknice, chęci;
    widziałem tam, jak pasmo wzgórz w odbiciu
    kliszy: zebrane współ[7] epoki mej pamięci.
    Kondycja ludzkaI moja krew, i mózg mój, i marzenia,
    porywy duszy, woli mojej sny,
    nadzieje, wiary: wśród tego milczenia
    ozwały się, przyszły i ze mną szły
    mówiące do mnie, w mrok. A głos to jeden był,
    ogromne, straszne jedno zapytanie:
    Co pozostało z nich?… Ze skalnych brył,
    gdy spadną w dół, skruszony rum[8] zostanie,
    kamieni stos — lecz co zostało z nich?
    Co z duszy mej i z mojej krwi żywota?
    Czyliż, jak kurz od koła leci szprych,
    tak z życia duszy treść odlata i robota?
    Wewnętrznej pracy wóz przetoczy się wśród dróg,
    i nie zostaje nic, jakby nie przebiegł wcale?
    I gorzki żal się wśród czeredy[9] wzmógł
    mych myśli, czuć. Po cóż — mówiły — po co
    byłyśmy, jeśli mniej trwania w nas, niźli w skale
    podłej, z której się żwir i głazy wygruchocą?
    Po coś ty rodził nas i my rodziły ciebie?
    Pytały tak, a ja, jak gdybym na pogrzebie
    pochodnią tylko był i więcej niczym, wkoło
    świecąc na smutku mrok i na zgryzotne kiry[10],
    tak szedłem — — milczał las, woń stęchłą zioło
    dawało z błot, i mchy, nad wodne wiry
    zwisłe, dławiły dech… I ciągły szum: Gdzie my?
    Gdzie żywot twój, co z nas się plótł, jak z sita[11]
    plecie się kosz? Gdzie my: twe myśli, sny,
    gdzie żywot twój?… Cóż powiem? Pod kopyta
    wtrącił was Czasu rumak i Nicości?
    Zdeptał was, jako koń Atylli[12] złém
    kopytem deptał wsie? Kędyście[13] w toń tej czczości[14],
    co się przeszłością zwie, kędyście w grób, w pokłady
    strawionych ludzkich rzeczy zapadły — czyż ja wiem?…
    Wtem u mych stóp, pod zboczem usypiska,
    wśród mokrych nor, patyków, jako gady
    pełznących w las, nad miejscem, gdzie połyska
    bagienka szkło: ujrzałem nieruchomie
    stojącą salamandrę. Czarne ciało,
    pomalowane w żółte plamy, słało
    się tuż nad ziemią i w leśnym ogromie
    wiązało do się wzrok, jak świeca w ciemnej sali.
    DuszaPrzez długą chwilę przeciweśmy stali,
    aż mi się zdało, że w tej wędrownicy
    pustkowi leśnych, w tej wiecznego cienia
    mieszkance niemej: wszystkie me pragnienia
    i cały bezmiar żywota tęsknicy,
    i wszystko, co się w mym życiu nie stało,
    wraz[15] się skupiło i wraz zamieszkało,
    ażeby błądzić tu, w wiecznej mrocznicy
    obcego lasu… Dni, godziny, lata,
    co za mną z głuchym zapytaniem gnacie,
    widma cmentarne, czyliż[16] wy w warsztacie
    natury wiecie, jakim kręgiem lata
    koło wszechbytu? Czy znacie pierścienia
    początek i kres? Czy wiecie, że współ wraz
    może wam wszystkim ten odpowiedź daje las ?
    Że wszystkie zżyte sny, sny zżyte i natchnienia
    i cały skarb, co człowiek w sobie miał,
    może się taką ot straconą rzeczą stał,
    jak salamandra ta wśród lasu mrocznych głębi?
    Więc nie pytajcie mnie, kędy jesteście,
    ani pytajcie mnie, czy się z was co zezrębi[17],
    ani się za mną w tłum tych mar żałobnych nieście,
    bo nie wiem nic — — widzicie: milczy las…
    Jeżeli tu przez wszystek bytu czas
    błądzić człowieka los — może i to, co zżył,
    wieczyście błądzi kędyś — tuman sił
    straconych w wieczny mrok…

    Przypisy

    [1]

    pienny — spieniony. [przypis edytorski]

    [2]

    gonny (o drzewie) — wysoki i prosty. [przypis edytorski]

    [3]

    karli — tu: karłowaty. [przypis edytorski]

    [4]

    smrek (reg.) — świerk. [przypis edytorski]

    [5]

    ściela — ściółka. [przypis edytorski]

    [6]

    bełkłąć — zabulgotać. [przypis edytorski]

    [7]

    współ — razem. [przypis edytorski]

    [8]

    rum — gruz, rumowisko. [przypis edytorski]

    [9]

    czereda — tłum. [przypis edytorski]

    [10]

    kir — czarna tkanina, symbolizująca żałobę. [przypis edytorski]

    [11]

    sito — tu: sitowie. [przypis edytorski]

    [12]

    Atylla (406–453) — wódz Hunów, znany z okrucieństwa, wielokrotnie atakował Cesarstwo Rzymskie. [przypis edytorski]

    [13]

    kędy — gdzie. [przypis edytorski]

    [14]

    czczość — pustka, coś nieznaczącego. [przypis edytorski]

    [15]

    wraz — naraz, jednocześnie. [przypis edytorski]

    [16]

    czyliż — czy z partykułą pytajną -li i wzmacniającą -ż. [przypis edytorski]

    [17]

    zezrębić — zacząć stanowić zrąb, fundament. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...