Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 376 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Nienawiść: 1
    3. Siła: 1
    4. Śmierć: 1
    5. Tłum: 1
    6. Zemsta: 1

    Uwspółcześniono:

    fleksję: wyłupionemi -> wyłupionymi, krwawemi -> krwawymi; mnie -> mnie.

    Kazimierz Przerwa-TetmajerKolumny Samsona[1]

    25. I stało się, gdy byli dobrej myśli, że rzekli: Zawołajcie Samsona, aby błaznował przed nami.

    Księga Sędziów

    Przyprowadzono go popod[2] kolumny,
    aby błaznował.
    Lud zgarnął się tłumny,
    a wielka radość była weń rzucona,
    bowiem Pan podał im w ręce Samsona
    i we więziennym domu go zamknięto;
    więc wielkie było w Filistynach święto
    i wielkich ofiar bił dym dla Dagona[3].
    Wyprowadzono go z domu więzienia,
    aby błaznował i poił weselem
    tych, których kruszył grzmot jego imienia
    i co na odgrom jego kroków drżeli,
    a którzy teraz, spokojni i śmieli,
    mogli się pastwić nad nieprzyjacielem…
    Był ślepy, siły pozbawiony, w pętach…
    Ów straszny Samson, który, o sromoto[4]!
    sam tysiąc mężów zabił kością: oto
    trwogi nie budzi nawet w pacholętach,
    i nędzne chłopię prowadzi olbrzyma
    z wyłupionymi, krwawymi oczyma.
    Samsonie! błaznuj! Błaznuj nam, Samsonie! —
    woła lud gwarny, jak fale ryczące,
    a co przedniejszych z ludu trzy tysiące
    siadło wśród niewiast na płaszczyźnie pował[5],
    by patrzeć z dachu, jak będzie błaznował.
    TłumTłum szalał śmiechem — ten mocny, ten krwawy,
    ten wróg szyderca, skrępowany w liny,
    jest dziś zabawą, skacze dla zabawy,
    trzymany ręką nieletniej dzieciny!
    I można plwać nań i w oślepłe oczy
    miotać mu piasek, aż je krew ubroczy,
    i można rzucać mu na zgiętą głowę
    klątwy i gorsze klątew[6] urąganie:
    Samsonie! BógWzywaj strasznego Jehowę[7]!
    Niech zejdzie z niebios i przed tobą stanie!
    On wszakże wywiódł z Egiptu Mojżesza
    i Jozuemu[8] przygwoździł krąg słońca,
    i morze rozdarł od końca do końca —
    niech cię wybawi!…
    NienawiśćUrąga mu rzesza,
    a on, pośrodku stojąc, czuł, jak wzbiera
    w nim tak nienawiść, iż brzmieją mu żyły
    i dech się w piersiach rozdętych zapiera,
    i wszystka krew w nim i wszystkie w nim siły
    i wszystka myśl w nim i czucie i ciało:
    wszystko się jedną nienawiścią stało!…
    Ha, tłum piekielny!… Ha! Jak tego wroga
    on nienawidzi!… To padalcze plemnie,
    którego wałem raz zawalił ziemię,
    zdradą go wzięło, szydzi zeń i z Boga!…
    I tak się modlił w duchu: Panie Boże!
    przez oto wszystko, co tutaj ponoszę,
    przez hańbę moją, bicz i te obroże:
    ten raz mnie tylko jeden wzmocnij, proszę,
    abym za moje wyłupione oczy
    i wieczną mękę w ciemnościach ponurych
    i wieczną śmierć mą: zmiażdżył ten łeb smoczy!…
    I kazał wieść się pod słupy, na których
    był dach stawiony, i oparł się o nie,
    a lud wył nad nim: Błaznuj nam, Samsonie!..
    SiłaI oto uczuł pod słupami temi[9],
    jak łaska Pańska zstępuje nań z góry,
    bo mu się ugiął pod stopą bok ziemi
    i głaz zadźwięczał, gdy wstąpił pod mury.
    I rozparł ramię na lewo i prawo,
    jak krzyż, a krew mu biła w piersiach lawą.
    Rozprężył ręce — o rozkosz! z kamienia
    wypełzł strach blady i zadrgał mu w rękach!
    O Boże! Zda się, światło przepromienia
    wydarte oczy! O Panie w niebiosach!
    Dzięki Ci, dzięki! Bo oto we włosach
    ogień, żar żywy krąży; w włosów pękach
    sto gromów biega…
    Śmierć, ZemstaSto śmierci daj, Panie,
    daj lęk okropny i wolne skonanie, daj taką boleść i takie męczarnie,
    których myśl ludzka cała nie ogarnie,
    których przeczuciem krew się w żyłach ścina,
    lecz daj w tej śmierci śmierć dla Filistyna!
    Panie! Daj w łasce Swojej, niech się ziści
    ogrom Twych sądów i tej nienawiści…
    I jako niegdyś, hen, w gazejskiej bramie:
    wciągnął w pierś wicher i wyprężył ramię…
    Zgięły się słupy — a potem odrazu
    pękły, upadły, i lawina głazu
    runęła z trzaskiem… Ziemia wskroś zadrżała,
    walą się mury, krzyk grozy w motłochu,
    wyjąc, spadają z dachu krwawe ciała —
    huk, łomot, piekło..
    Wzdęta chmura prochu
    zakryła słońce…
    Rozpierzchnięta tłuszcza
    patrzy z daleka, zgrozą oniemiała,
    jako bawolic stado, gdy z bawołem
    lew się w kurz zarył, padłszy z nim pospołem.
    Czarny kłąb prochu wzroku nie przepuszcza —
    wreszcie przejrzeli… O piekielne dzieło!
    Pośród strzaskanych, krwią oblanych słupów:
    strasznych, zmiażdżonych trzy tysiące trupów!
    Ciał trzy tysiące!… Już nie słychać jęków,
    pod hurmą[10] gruzów wszystko już zginęło —
    milczenie śmierci, straszniejsze od szczęków
    wojennej wrzawy i topielców wycia,
    weszło na zwały…
    A on tam, bez życia,
    ostatkiem swojej zgruchotanej twarzy
    niebu się śmieje, błogosławi Pana!
    Och! Najstraszliwszy z śmiertelnych grabarzy,
    straszny jak pomór!… Zemsta dokonana…
    Samsonie! Zemsty dokonane dzieło!
    Niech wielbi Boga twa krew, co się niebu
    z śród gruzów jeszcze dymi jak ofiara.
    O, dym dziękczynny! Takiego pogrzebu
    nikt jeszcze nie miał — ani taka kara
    była słyszaną…

    Przypisy

    [1]

    Samson — postać biblijna; legendarny bohater wojen Izraelitów z Filistynami; obdarzony nadludzką siłą, którą stracił po ścięciu mu włosów przez kochankę, Dalilę. [przypis edytorski]

    [2]

    popod (daw.) — pod. [przypis edytorski]

    [3]

    Dagon — starosemickie bóstwo. [przypis edytorski]

    [4]

    sromota (daw.) — hańba, wstyd. [przypis edytorski]

    [5]

    powała — tu: dach. [przypis edytorski]

    [6]

    gorsze klątew — gorsze od klątw. [przypis edytorski]

    [7]

    Jehowa — Jahwe, wymowa hebrajskiego imienia Boga. [przypis edytorski]

    [8]

    Jozue — następca Mojżesza. [przypis edytorski]

    [9]

    temi — dziś popr.: tymi. [przypis edytorski]

    [10]

    hurma (daw.) — wielka ilość czegoś. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...