Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Autor nieznany , Pomoc dajcie mi, rodacy

Spis treści

    1. Bieda: 1
    2. Ojczyzna: 1
    3. Poświęcenie: 1
    4. Rozstanie: 1
    5. Smutek: 1
    6. Śmierć bohaterska: 1
    7. Tęsknota: 1
    8. Walka: 1
    9. Wojna: 1
    10. Żebrak: 1
    11. Żołnierz: 1

    interpunkcja - dodano przecinek: Pomoc dajcie mi, rodacy

    Pomoc dajcie mi, rodacy

    1
    Bieda, ŻebrakPomoc dajcie mi, rodacy,
    Gdyż okrutny los mnie nęka,
    Żebrać muszę, gdyż do pracy
    Jedna została mi ręka.
    5
    Żołnierz, OjczyznaZiomek nędzarz, tułacz bliźni,
    Głos błagalny do was wznosi,
    Żołnierz wierny dla ojczyzny,
    O jałmużnę ziomków prosi.
    Rozstanie, PoświęceniePorzuciłem ojca, matkę,
    10
    Porzuciłem żonę lubą,
    Porzuciłem dzieci, chatkę,
    Pogardziłem życia zgubą.
    WalkaBiegłem, kędy bój wrzał krwawy,
    Walczyć pod ojczyzny znakiem,
    15
    Krew przelałem w polu sławy,
    A dziś muszę być żebrakiem.
    Zabrał sąsiad zły dostatki,
    Wiatry z ogniem dom zabrały,
    Nie mam żony, brata, matki,
    20
    W grób przed nędzą się schowały.
    Mnie zawistny los tu gniecie,
    Znoszę nędzę, urągania[1],
    I nic nie mam na tym świecie
    Prócz tej ręki do żebrania.
    25
    TęsknotaBez nadziei, bez pociechy,
    Tak pędzę życie tułacze,
    Wzdycham do rodzinnej strzechy[2],
    Lecz jej pewnie nie zobaczę.
    Za mną w rodzinnym ustroniu,
    30
    Może kto tam tęskni przecie,
    Może kto i łzę uroni,
    Smutne myśli śląc po świecie.
    Wojna, Śmierć bohaterska, SmutekKiedy wrzała wojna mściwa,
    Kiedym z wrogiem staczał boje,
    35
    Czemuż kula litościwa
    Nic trafiła w serce moje.
    Byłbym zginął z bronią w dłoni,
    Padł jak wolnym paść przystoi,
    Dziś tułacza smutek goni,
    40
    Na ten ciężar nie mam broni.

    Przypisy

    [1]

    urąganie — drwina, wyszydzanie. [przypis edytorski]

    [2]

    rodzinna strzecha (przen.) — dom. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca