Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Biblioteka Wolne Lektury to podstawowe źródło bezpłatnych lektur szkolnych dla uczniów i nauczycieli. Jesteśmy za darmo, bo utrzymujemy się z dobrowolnych darowizn i dotacji. Na stałe wspiera nas 331 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając niewielką, comiesięczną darowiznę. Stałe wpłaty mają wielką moc, bo dają bibliotece stabilność! Z góry dziękujemy!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska.

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to „czytanie dzieciom książek”. Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy — bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Dorzuć się do Wolnych Lektur!
Przejdź do biblioteki
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Bieda: 1
    2. Ojczyzna: 1
    3. Poświęcenie: 1
    4. Rozstanie: 1
    5. Smutek: 1
    6. Śmierć bohaterska: 1
    7. Tęsknota: 1
    8. Walka: 1
    9. Wojna: 1
    10. Żebrak: 1
    11. Żołnierz: 1

    interpunkcja - dodano przecinek: Pomoc dajcie mi, rodacy

    Pomoc dajcie mi, rodacy

    1

    Bieda, ŻebrakPomoc dajcie mi, rodacy,

    Gdyż okrutny los mnie nęka,

    Żebrać muszę, gdyż do pracy

    Jedna została mi ręka.

    5

    Żołnierz, OjczyznaZiomek nędzarz, tułacz bliźni,

    Głos błagalny do was wznosi,

    Żołnierz wierny dla ojczyzny,

    O jałmużnę ziomków prosi.

    Rozstanie, PoświęceniePorzuciłem ojca, matkę,

    10

    Porzuciłem żonę lubą,

    Porzuciłem dzieci, chatkę,

    Pogardziłem życia zgubą.

    WalkaBiegłem, kędy bój wrzał krwawy,

    Walczyć pod ojczyzny znakiem,

    15

    Krew przelałem w polu sławy,

    A dziś muszę być żebrakiem.

    Zabrał sąsiad zły dostatki,

    Wiatry z ogniem dom zabrały,

    Nie mam żony, brata, matki,

    20

    W grób przed nędzą się schowały.

    Mnie zawistny los tu gniecie,

    Znoszę nędzę, urągania[1],

    I nic nie mam na tym świecie

    Prócz tej ręki do żebrania.

    25

    TęsknotaBez nadziei, bez pociechy,

    Tak pędzę życie tułacze,

    Wzdycham do rodzinnej strzechy[2],

    Lecz jej pewnie nie zobaczę.

    Za mną w rodzinnym ustroniu,

    30

    Może kto tam tęskni przecie,

    Może kto i łzę uroni,

    Smutne myśli śląc po świecie.

    Wojna, Śmierć bohaterska, SmutekKiedy wrzała wojna mściwa,

    Kiedym z wrogiem staczał boje,

    35

    Czemuż kula litościwa

    Nic trafiła w serce moje.

    Byłbym zginął z bronią w dłoni,

    Padł jak wolnym paść przystoi,

    Dziś tułacza smutek goni,

    40

    Na ten ciężar nie mam broni.

    Przypisy

    [1]

    urąganie — drwina, wyszydzanie. [przypis edytorski]

    [2]

    rodzinna strzecha (przen.) — dom. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...