Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Kobieta: 1 2 3 4
    3. Kondycja ludzka: 1
    4. Konflikt: 1
    5. Los: 1
    6. Małżeństwo: 1
    7. Mądrość: 1
    8. Mąż: 1
    9. Miłość: 1
    10. Młodość: 1 2
    11. Obywatel: 1 2 3 4
    12. Ojciec: 1
    13. Ojczyzna: 1 2
    14. Przyjaźń: 1
    15. Rodzina: 1
    16. Sprawiedliwość: 1 2 3
    17. Syn: 1
    18. Upadek: 1 2
    19. Wizja: 1
    20. Władza: 1 2
    21. Wojna: 1
    22. Żołnierz: 1
    23. Żona: 1 2

    Jan KochanowskiOdprawa posłów greckich Podana na teatrum przed królem Jego Mścią i królową jej Mścią w Jazdowie nad Warszawą[1] dnia 12 stycznia roku Pańskiego 1578, na feście u Jego Mści Pana podkanclerzego koronnego


    Memu miłościwemu panu,

    Jego Msci Panu,

    Panu Janowi Zamoyskiemu

    z Zamościa,

    podkanclerzemu koronnemu etc., etc.

    Służby swe w łaskę W. M. mego miłościwego Pana zalecam.

    Wczora dopiero oddano mi obadwa listy za raz[2], któreś W. M.[3] do mnie około tej tragedyjej pisał. A iżem przedtym nie wiedział o tych liściech, spodziewałem się, że za tymi czasów odwłokami[4] i mej tragedyjej się odwlec miało albo raczej że tak ze mną zostać miała molom na pokarm albo na trąbki do apteki[5]. Jakom listy W. M. przeczytał, nie było czasu poprawować, bom wszytek musiał insumere[6] na przepisanie. Quicquid id est[7], a baczę, że błazeństwo[8], i W. M. sam podobno rzeczesz, posyłam W. M. tym śmielej, chocia nie masz co, żem to jeszcze z przodku W. M. opowiadał, że to nie miało być ad amussim[9], bo mistrz nie po temu. Rzeczy też drugie nie wedla uszu naszych[10]. Inter caetera[11] trzy są chory, a trzeci jakoby greckim chorom przygania[12], bo oni już osobny characterem do tego mają[13]; nie wiem, jako to w polskim języku brzmieć będzie. Ale w tym niech będzie arbitrium[14] W. M. albo raczej we wszytkim. Barzo bych to był rad uczynił, żebych[15] był sam praesens[16] W. M. teraz służby swe ofiarował, ale mi złe zdrowie nie da. Nierad bych przedsię omieszkał przenosin W. M., jeśli salus[17] tak będzie chciała. Zatym się łasce W. M. mego miłościwego Pana zalecam. Dat.[18] w Czarnolesie dwudziestego wtórego dnia grudnia roku bożego MDLXXVII.

    W. M. mego miłościwego Pana

    sługa uprzejmy

    Jan Kochanowski

    PERSONY

    1. Antenor
    2. Aleksander, którego i Parysem zowią
    3. Helena
    4. Pani Stara
    5. Poseł Parysów
    6. Ulisses
    7. Menelaus
    8. Priamus, król trojański
    9. Kasandra
    10. Rotmistrz
    11. Więzień
    12. Chorus z panien trojańskich

    Sprawa w Trojej.

    ANTENOR

    1

    Com dawno tuszył i w głos opowiedał,

    Że obelżenia i krzywdy tak znacznej

    Cierpieć nie mieli waleczni Grekowie:

    Teraz już posły ich u siebie mamy,

    5

    Którzy się tego u nas domagają,

    Aby Helena była im wydana,

    Którą w tych czasiech przeszłych Aleksander,

    Będąc w Grecyjej, gość nieprawie wierny[19],

    Uniósł od męża i przez bystre morze

    10

    Do trojańskiego miasta przyprowadził.

    Tę jeśli wrócim i mężowi w ręce

    Oddamy, możem siedzieć za pokojem,

    Lecz jeśli z niczym posłowie odjadą,

    Tegoż dnia nowin słuchajmy, że Greczyn

    15

    Z morza wysiada i ziemię wojuje.

    ObywatelCzuje o sobie[20] widzę, Aleksander:

    Praktyki czyni[21], towarzystwa zbiera,

    Śle upominki, aż i mnie nie minął;

    A mnie i dom mój, i co mam z swych przodków,

    20

    Nie jest przedajno. A miałbych swą wiarę

    Na targ wynosić, uchowa mię tego

    Bóg mój[22]. Nie ufa swej sprawiedliwości,

    Kto złotu mówić od siebie rzecz każe.

    Lecz i to człowiek małego baczenia,

    25

    Który na zgubę rzeczypospolitej

    Podarki bierze, jakoby sam tylko

    W cale miał zostać, kiedy wszytko zginie.

    Ale mnie czas do rady, bo dziś król chce posły

    Odprawować. Snąć widzę Aleksandra? Ten jest.

    Aleksander, Antenor
    Przyjaźń, Sprawiedliwość

    ALEKSANDER[23]

    30

    Jako mi niemal wszyscy obiecali,

    Cny Antenorze, proszę, i ty sprawie

    Mej bądź przychylnym przeciw posłom greckim.

    ANTENOR

    A ja z chęcią rad, zacny królewicze[24],

    Cokolwiek będzie sprawiedliwość niosła

    35

    I dobre[25] rzeczypospolitej naszej.

    ALEKSANDER

    Wymówki nie masz, gdy przyjaciel prosi.

    ANTENOR

    Przyzwalam, kiedy o słuszną rzecz prosi.

    ALEKSANDER

    Obcemu więcej życzyć niżli swemu

    Coś niedaleko zda się od zazdrości.

    ANTENOR

    40

    Przyjacielowi więcej niżli prawdzie

    Chcieć służyć, zda się przeciw przystojności.

    ALEKSANDER

    Ręka umywa rękę, noga nogi

    Wspiera, przyjaciel port przyjacielowi.

    ANTENOR

    Wielki przyjaciel przystojność: tą sobie

    45

    Rozkazać służyć nie jest przyjacielska[26].

    ALEKSANDER

    W potrzebie, mówią, doznać przyjaciela.

    ANTENOR

    I toć potrzeba, gdzie sumnienie płaci[27].

    ALEKSANDER

    Piękne sumnienie: stać przy przyjacielu.

    ANTENOR

    Jeszcze piękniejsze: zostawać przy prawdzie.

    ALEKSANDER

    50

    Grekom pomagać to u ciebie prawda.

    ANTENOR

    Grek u mnie każdy, kto ma sprawiedliwą[28].

    ALEKSANDER

    Widzę, żebyś mię ty prędko osądził.

    ANTENOR

    Swoje sumnienie każdego ma sądzić.

    ALEKSANDER

    Znać, że u ciebie gospodą posłowie.

    ANTENOR

    55

    Wszystkim ućciwym dom mój otworzony.

    ALEKSANDER

    A zwłaszcza, kto nie z próżnymi rękoma.

    ANTENOR

    Trzeba mi bowiem sędziom na podarki,

    Bom cudzą żonę wziął, o którą czynią[29].

    ALEKSANDER

    Nie wiem o żonę[30], ale dary bierzesz,

    60

    Od Greków zwłaszcza; moje na cię małe.

    ANTENOR

    I żon, i cudzych darów nierad biorę.

    Ty, jako żywiesz, tak, widzę, i mówisz

    Niepowściągliwie; nie mam z tobą sprawy.

    ALEKSANDER

    I mnie żal, żem cię o co kiedy prosił.

    65

    Ufam swym bogom, że i krom twej łaski

    Najdę, kto rzeczy mych podpierać będzie.

    ANTENOR

    Taki, jakiś sam.

    ALEKSANDER

    Da Bóg, człek poćciwy.

    Mądrość, Młodość

    CHORUS[31]

    By rozum był przy młodości

    70

    Nigdy takiej obfitości

    Pereł morze i ziemia złota nie urodzi,

    Żeby tego nie mieli tym dostawać młodzi[32].

    Mniej by na świecie trosk było,

    By się to dwoje łączyło;

    75

    I oni by rozkoszy trwalszych używali,

    Siebie ani powinnych w żal by nie wdawali.

    Teraz, na rozum nie dbając,

    A żądzom tylko zgadzając,

    Zdrowie i sławę tracą, tracą majętności

    80

    I ojczyznę w ostatnie zawodzą trudności.

    O Boże na wielkim niebie!

    Drogo to, widzę, u Ciebie

    Dać młodość i baczenie za raz; jedno płacić

    Drugim trzeba: to dobre, a tego żal stracić.

    85

    Ale oto Helenę widzę: co też teraz

    Nieboga myśli wiedząc, że dziś o niej w radzie

    Ostateczne namowy, ma li w Troi zostać

    Czyli Grecyją znowu i Spartę nawiedzić?

    Kobieta, Ojczyzna, Żona

    HELENA[33]

    Wszytkom ja to widziała jako we zwierciedle,

    90

    Że z korzyści swej nie miał długo się weselić

    Bezecny Aleksander, ale mu wczas mieli

    I dobrą myśl przekazie przeważni Grekowie.

    Więc on, jako drapieżny wilk rozbiwszy stado,

    Co nadalej uciekał, a oni zaś, jako

    95

    Pasterze ze psy, za nim. I ledwe do tego

    Nie przyjdzie, że wilk owcę na ostatek musi

    Porzucić, a sam gdzie w las sromotnie uciecze.

    Niestety, jakież moje będą przenosiny?

    Podobno w tył okrętu łańcuchem za szyję

    100

    Uwiązana, pośrzodkiem greckich naw popłynę.

    Z jakąż ja twarzą bracią swą[34] miłą przywitam?

    Jakoż ja, niewstydliwa, przed oczy twe naprzód,

    Mężu mój miły, przyjdę i sprawę o sobie

    Dawać będę? A będęż w twarz ci wejźrzeć śmiała?

    105

    Bodajżeś ty był nigdy Sparty nie nawiedził,

    Nieszczęsny Pryjamida! Bo czego mnie więcej

    Nie dostawało? Zacnych książąt córką będąc

    Szłam w książęcy dom zacny; dał był Bóg urodę,

    Dał potomstwo, dał dobrą nade wszytko sławę.

    110

    Tom wszytko prze człowieka złego utraciła.

    Ojczyzna gdzieś daleko, przyjaciół nie widzę,

    Dziatki[35], nie wiem, żywe li; jam sama coś mało

    Od niewolnice rożna, przymówkom dotkliwym

    I złej sławie podległa, a co jeszcze ze mną

    115

    Szczęście myśli poczynać, ty sam wiesz, mój Panie.

    Pani Stara, Helena
    Kondycja ludzka

    PANI

    Nie frasuj mi się, moje dziecię miłe,

    Takci na świecie być musi: raz radość,

    Drugi raz smutek; z tego dwojga żywot

    Nasz upleciony. I rozkoszyć nasze

    120

    Niepewne, ale i troski ustąpić

    Muszą, gdy Bóg chce, a czasy przyniosą.

    HELENA

    0 matko moja, nierównoż to tego

    Wieńca pleciono; więcej że daleko

    Człowiek frasunków czuje niż radości.

    PANI

    125

    Barziej do serca to, co boli, człowiek

    Przypuszcza, niżli co g'myśli się dzieje.

    I stądże się zda, że tego jest więcej,

    Co trapi, niżli co człowieka cieszy.

    HELENA

    Prze Bóg, więcejci złego na tym świecie

    130

    Niżli dobrego. Patrzaj naprzód, jako

    Jedenże tylko sposób człowiekowi

    Jest urodzić się, a zginąć tak wiele

    Dróg jest, że tego niepodobno zgadnąć.

    Także i zdrowie nie ma, jeno jedno.

    135

    Człowiek śmiertelny, a przeciwko temu

    Niezliczna liczba chorób rozmaitych.

    Ale i ona, która wszystkim włada,

    Która ma wszytko w ręku, wszytkim rządzi,

    Fortuna, za mną świadczy, że daleko

    140

    Mniej dóbr na świecie niżli tego, co złym

    Ludzie mianują, bo ubogaciwszy

    Pewną część ludzi, patrzaj, co ich ciężkim

    Ubóstwem trapi. A iż tego żadnej

    Zadości g'woli ani skępstwu swemu

    145

    Nie czyni, ale niedostatkiem tylko

    Sciśniona, znak jest, że i dziś, gdy komu

    Chce co uczynić dobrze, pospolicie

    Jednemu pierwej weźmie, toż dopiero

    Drugiemu daje; skąd się da rozumieć,

    150

    Co już powtarzam nie raz, że na świecie

    Mniej dóbr daleko niżli złych przypadków.

    PANI

    Mniej abo więcej, równa li też liczba

    Obojga — korzyść niewielka to wiedzieć.

    0 to by Boga prosić, żeby człowiek

    155

    Co namniej szczęścia przeciwnego doznał,

    Bo żeby zgoła nic, to nie człowiecza.

    KobietaAle że z rady tak długo nikogo

    Nie słychać! Wiem, że da bez omieszkania

    Znać Aleksander, skoro się tam rzeczy

    160

    Przetoczą, a nam białymgłowom jakoś

    Przystojniej w domu zawżdy niż przed sienią[36].

    Obywatel, Sprawiedliwość, Władza

    CHORUS[37]

    Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie,

    A ludzką sprawiedliwość w ręku trzymacie,

    Wy, mówię, którym ludzi paść poruczono

    165

    I zwirzchności nad stadem bożym zwierzono:

    Miejcie to przed oczyma zawżdy swojemi,

    Żeście miejsce zasiedli boże na ziemi,

    Z którego macie nie tak swe własne rzeczy,

    Jako wszytek ludzki mieć rodzaj na pieczy.

    170

    A wam więc nad mniejszymi zwierzchność jest dana,

    Ale i sami macie nad sobą pana,

    Któremu kiedyżkolwiek z spraw swych uczynić

    Poczet macie: trudnoż tam krzywemu wynić.

    Nie bierze ten pan darów ani się pyta,

    175

    Jeśli kto chłop czyli się grofem poczyta,

    W siermiędze li go widzi, w złotych li głowach;

    Jeśli namniej przewinił, być mu w okowach.

    Więc ja podobno z mniejszym niebezpieczeństwem

    Grzeszę, bo sam się tracę swym wszeteczeństwem.

    180

    Przełożonych występy miasta zgubiły

    I szerokie do gruntu carstwa zniszczyły.

    Poseł, Helena

    POSEŁ[38]

    Dobrą nowinę paniej swojej niosę.

    Rozumiem temu, że już dawno tego

    Poselstwa czeka, serce swe troskami

    185

    I płaczem trapiąc. Ale oto prawie

    Na czas wychodzi z domu. O królowa,

    Wdzięcznej nowiny posła masz przed sobą.

    HELENA

    Daj Boże, byś co przyniósł pociesznego.

    POSEŁ

    Posłowie twoi, jako przyjechali,

    190

    Tak odjeżdżają, a ty przedsię z nami.

    HELENA

    Byłeś sam w radzie czyś słyszał od kogo?

    POSEŁ

    Byłem przy wszytkim i prosto mi stamtąd

    Iść Aleksander do ciebie rozkazał.

    HELENA

    Jeszczeć nie widzę, z czego bych się prawie

    195

    Ucieszyć miała. Wszakże powiedz przedsię,

    Jako co było.

    POSEŁ

    Powiem, jeno słuchaj!

    Ojciec, Ojczyzna, Rodzina, Sprawiedliwość, Syn, WładzaSkoro w radzie zasiedli panowie, król naprzód

    Tę rzecz do nich uczynił: „Nie zwykłem nic nigdy

    200

    Bez rady waszej czynić; a bych też zwykł kiedy

    (Czego w pamięci nie mam), w tej sprawie koniecznie

    Syna swego bych nie chciał, aby mię ojcowska

    Miłość przeciw synowi[39] jako nie uwiodła.

    Bo aczci to podobno nie darmo rzeczono:

    205

    »Krew nie woda«[40], lecz u mnie pospolitej rzeczy

    Powinowactwo więtsze. A tak, co się kolwiek

    Wam wszytkim będzie zdało, toż i ja pochwalę

    Syn mój w Grecyjej żony dostał, nie wiem jako[41];

    Tej się upominają od Greków posłowie.

    210

    Wydać abo nie wydać; w tym rozmysłu trzeba”.

    Zatym wstał Aleksander i tak mówić począł:

    „Przy pierwszej posłów skardze dałem dostateczną

    Sprawę o sobie; teraz nie chcę uszu waszych

    215

    Słowy próżnymi bawić, ale maluczko co

    Powiedziawszy, ostatek na Boga przypuszczę[42]

    I na łaskę ojcowską, i was wszytkich zdanie.

    Bóg, Los, MiłośćWszytkim wam jest świadomo, jakim ja był żywot

    Wziął przed się, żęciem nigdy tych burkowych biesiad[43]

    220

    Patrząc nie chciał; wolałem po gęstych dąbrowach

    Prędkie jelenie gonić abo dzikie świnie.

    Anim ja tego sobie za niewczas poczytał

    W budzie leśnej się przespać i nad stady chodzić[44].

    Nie myśliłciem[45] ja wtenczas namniej o Helenie

    225

    Ani to imię przedtym w uszu mych postało.

    Wenus, kiedy mię naprzód trzy boginie[46] sobie

    Za sędziego obrały, Wenus mi ją sama

    Napierwej zaleciła i za żonę dała.

    Ludzie, widzę, u Boga szczęścia sobie proszą,

    230

    A ja kiedy mię z chęci swej tym potykali,

    Miałem gardzić? Przyjąłem, i przyjąłem wdzięcznie,

    I mam pewną nadzieję, że tenże bóg, który

    Ućcił mię naprzód, będzie i do końca szczęścił

    I co mi dał, nie da mi leda jako wydrzeć.

    235

    A bych też był żony swej ludzkim obyczajem[47]

    Dostawał, nie wiem, czemu onym się zyść miało

    Medeą z domu wykraść od przyjaciół naszych,

    A mnie zaś ich fortelu takimże fortelem

    Oddać się nie godziło?

    240

    Jeślim co tedy winien, toż i oni winni.

    Chcą li nagrody, niech ją sami pierwej czynią,

    Jako ci, którzy krzywdę naprzód uczynili.

    A tam, ojcze, nie tylko żonę moje, ale

    I mnie samego wydaj, niechaj pokutuję!

    245

    Gdzie by też to o sobie tak rozumieć chcieli,

    Że im każdy, a oni nie winni nikomu

    Sprawiedliwości czynić: tego, da Bóg, nigdy

    Nad nami nie przewiodą[48] ani ich z to będzie.

    Nie tuszęć ja, żebyś ty, ojcze mój łaskawy,

    250

    Nie pomniał jeszcze krzywdy i szkód staradawnych[49],

    Któreś wziął od tych panów i to państwo sławne.

    Jeszczeć mury na ziemi leżą powalone

    I pola do tej doby pustyniami stoją,

    Znaki miecza greckiego i okrutnej ręki.

    255

    A byś też tego dobrze nie chciał sam pamiętać,

    Hesyjona pamiętać musi, siostra twoja,

    Ojcze, a moja ciotka, która do tej doby

    U nich w niewoli żywię, jeśli jeszcze żywię.

    Tej nam krzywdy, o królu, jedna nie nagrodzi

    260

    Helena ani jeden Parys powetuje”.

    Tu przestał Aleksander, a szept miedzy ludźmi

    Rozlegał się po sali. Jako więc ku latu

    Robotne pszczoły w ulu szemrzą, kiedy wodza

    Nowego oglądały, a chęć nastąpiła

    265

    Od macior[50] się wynosić i nowe zaczynać

    Gospodarstwo, szmer w ulu i rozruch kryjomy:

    Taki dźwięk tam natenczas wstał był między ludźmi,

    Który skoro ucichnął, Antenor jął mówić:

    270

    „Prawdzie długich wywodów, królu, nie potrzeba:

    Kobieta, ŻonaAleksander, w Grecyjej gościem w domu będąc

    Człowieka przedniejszego, na gościnne prawa

    Nie pomniąc, żonę mu wziął i przywłaszczył sobie.

    By mu był niewolnicę naliższą przemówił[51],

    275

    Winien by mu był został, cóż kiedy wziął żonę,

    Której ani zaniedbać, ani też dochodzić

    Dobry, ućciwy człowiek bez wstydu nie może?

    Winien mu nie po mału. On, chocia ze wstydem,

    Żony się upomina, a ja wrócić radzę,

    280

    Abychmy ku zelżeniu niesprawiedliwości

    Nie przydali: oboje to przez się nieznośne,

    Cóż[52] pospołu złożone! Konflikt, Małżeństwo, ObywatelToteż niewątpliwa,

    Że Grekowie Heleny nie tylko przez posły,

    Ale nawet i przez miecz domagać się będą.

    285

    Niechże się Aleksander tak drogo nie żeni,

    Żeby małżeństwo swoje upadkiem ojczyzny

    I krwią naszą miał płacić! Jeśli w łaskę dufa

    Boginiej swej, niech na to miejsce dwu się boi,

    Które dla niej rozgniewał i sądem swym zganił.

    290

    Medeą nie za naszych czasów uniesiono.

    I nie wiem, jeśli nam co do tego. To widzę,

    Że tej krzywdy u Greków nikt się do tej doby

    Nie domagał; milczeli tego, którym było

    Przystojniej o to mówić. Nie wiem, jako słusznie

    295

    Swój własny występ cudzą krzywdą barwić chcemy?

    To się nas barziej tycze, że za przodków naszych

    Grekowie w tym królestwie mieczem wojowali;

    Lecz i natenczas, królu (prawda się znać musi)[53],

    Nasza niesprawiedliwość[54] do tego upadku

    300

    Nas przywiodła, że się też i dziś lękać muszę,

    Aby to sąd tajemny jakiś boży nie był,

    Nam prze niesprawiedliwość zawżdy pomstę odnieść

    Od Greków. Czego tobie przestrzegać się godzi,

    0 królu, a tym barziej, żeś i w pierwszej klęsce

    305

    Mało małym nie zginął[55] pokutując za grzech

    Ojcowski i postępek mało sprawiedliwy”.

    To powiedziawszy milczał. Toż Eneasz mówił,

    Toż Pantus i Tymetes, zgadzał się i Lampon,

    I Ukalegon z nimi, ale Iketaon

    310

    Coś inszego rozumiał i w te słowa mówił:

    „Owa, jako nam kolwiek Grekowie zagrają,

    Tak my już skakać musim? Bać się ich nam każą,

    A ja, owszem, się lękam. Teraz nam Helenę

    Wydać każą, po chwili naszych się żon będą

    315

    I dzieci upominać. Nigdy w swojej mierze

    Chciwość władze nie stoi; zawżdy, jako powódź,

    Pomyka swoich granic nieznacznie, aż potym

    Wszytki pola zaleje. Za czasu, panowie,

    Umykać rogów trzeba, bo wonczas już próżno

    320

    Miotać się, kiedy jarzmo na szyję założą.

    Sprawiedliwości proszą, a grożą nam wojną:

    Daj, chcesz li, alboć wydrę, taka to jest prosto[56].

    Wimenem sprawiedliwość, ale nie z swą hańbą:

    Kto ją na mnie wyciska, sowitej nagrody

    325

    Ze mnie chce, i korzyści, i zelżenia mego.

    Dawnyć to grecki tytuł pany się mianować,

    A nas, barbaros, sługi[57]. Ale nie toć jest pan,

    Co się w Peloponezie albo w Troi rodził;

    Szabla ostra przy boku to pan: ta rozstrzygnie,

    330

    Kto komu czołem bić ma. Do tego tam czasu

    Równi sobie być musim; ani tego Greczyn

    0 sobie niechaj dzierży, żeby tak był groźny,

    Jako się sobie sam zda. Jeśli tedy krzywdę

    W tym się mieć rozumieją, że Helenę uniósł

    335

    Aleksander, niechajże okażą na sobie

    Sami naprzód, jako ten gwałt winien nagradzać

    Aleksander, ponieważ samiż okazali,

    Jako taki gwałt czynić. Aczci Aleksander

    Brata przy siestrze nie wziął, jako oni wzięli

    340

    Medeą i Absyrta.

    Bo co Antenor mówi, że nam nic do tego:

    Ba, i barzo do tego! Za jednego krzywdę

    Oni się wszyscy wzięli, a nas pojedynkiem

    Zbierać mają? Nie tuszę; tożci sąsiadowi

    345

    Sąsiad w Azyjej[58] winien, co u nich w Europie.

    Mówiono zawżdy o to[59] i do końca będą.

    Co się siostry królewskiej i szkód dawnych tycze,

    Więtsza to zasię u mnie, niżby się tu miała

    Przypomnieć abo na ten sztych kłaść[60]: dzierżę o cnej

    350

    Krwi trojańskiej, że tego mścić się jeszcze będzie.

    Teraz zgoła nie radzę Heleny wydawać,

    Aż się też oni z nami o Medeą zgodzą”.

    To jego słowa były. Potym się już żaden

    Długą rzeczą nie bawił; jeden głos był wszytkich:

    355

    „Tak jako Iketaon”; i tych, co siedzieli,

    I tych, co za stołkami stali, głos był jeden:

    „Tak jako Iketaon”. Kilkakroć powstawał

    Ukalegon chcąc mówić, lecz przed hukiem nie mógł.

    Marszałkowie, laskami w ziemię coraz bijąc:

    360

    „Posłuchajcie, panowie, Ukalegon mówi”.

    Nie pomogły nic laski, a nasz Ukalegon

    Ukalegontom mówił[61], bo nań nic nie dbali.

    Tymczasem ktoś zawołał głosem prawie głośnym:

    „Co po tych krasnych mowach[62]? Rozstąpmy się oto;

    365

    Ujźrzemy, gdzie nas więcej”[63]. Ledwe wyrzekł, a już

    Wszyscy na nogach stali i swe miejsca brali.

    Kiedy się rozstąpili, nie było co równać:

    Wszyscy przy Aleksandrze, a tam ich garść była.

    Prosili potym króla, aby wedle prawa

    370

    Postąpił, a za więtszą częścią wyrok podał.

    Król, niewiele mieszkając: „Rad bych był, powiada,

    Na zgodę wasze patrzał, lecz iż być nie mogła,

    Mnie nie lża, jeno więtszej części naśladować[64].

    A tak, co z dobrym niechaj będzie pospolitym:

    375

    Helena niechaj w Troi zostanie, aż też nam

    Grekowie za Medeą nagrodę uczynią”.

    Skoro po tym dekrecie po posły posłano,

    A mnie też Aleksander do ciebie wyprawił

    Z tym wszytkim, coś słyszała; tuszę, że odprawę

    380

    Do tej doby już wzięli posłowie, i twój mąż

    W domu cię dawno czeka. A tak nie mieszkajmy!

    HELENA

    Dobrze mówisz: idź ty wprzód, ja za tobą w tropy.

    CHORUS[65]

    Tej podobno ta powieść g'myśli: mnie bynamniej.

    I onej, nie wiem, na co ta radość wynidzie.

    385

    Posłowie, widzę, idą nosy powiesiwszy:

    Znać, że nie po swej myśli odprawę odnoszą.

    ULISSES[66]

    O nierządne królestwo i zginienia bliskie,

    Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość

    Ma miejsca, ale wszytko złotem kupić trzeba!

    390

    Jeden to marnotrawca umiał spraktykować,

    Że jego wszeteczeństwa i łotrowskiej sprawy

    Od małych aż do wielkich wszyscy jawnie bronią,

    Nizacz prawdy nie mając ani końca patrząc,

    Do którego rzeczy przyść za ich radą muszą.

    395

    Młodość, Obywatel, UpadekNie rozumieją ludzie ani się w tym czują,

    Jaki to wrzód szkodliwy w rzeczypospolitej

    Młódź wszeteczna: ci cnocie i wstydowi cenę

    Ustawili; przed tymi trudno człowiekiem być

    Dobrym; ci domy niszczą, ci państwa ubożą,

    400

    A rzekę, że i gubią (Troja, poznasz potym!),

    A przykładem zaś swoim jako wielką liczbę

    Drugich przy sobie psują. Upadek, ŻołnierzPatrz, jakie orszaki

    Darmojadów za nimi, którzy ustawicznym

    Próżnowaniem a zbytkiem jako wieprze tyją.

    405

    Z tego stada, mniemacie, że się który przyda

    Do posługi ojczyzny? Jako ten we zbroi

    Wytrwa, któremu czasem i w jedwabiu ciężko?

    Jako straż będzie trzymał, a on i w południe

    Przesypiać się nauczył? Jako stos wytrzymać

    410

    Ma nieprzyjacielowi, który ustawicznym

    Pijaństwem zdrowie stracił? Takimi się czując,

    A podobno nie czując, na wojnę wołają:

    Boże, daj mi z takimi mężmi zawżdy czynić!

    Mąż

    MENELAUS

    Wieczne światło niebieskie i ty, płodna ziemi,

    415

    I ty, morze szerokie, wy, wszyscy bogowie,

    I wysocy, i niscy[67], świadki mi dziś bądźcie,

    Żem rzeczy sprawiedliwej od Trojanów żądał,

    Abych był krzywdy wielkiej i zelżenia swego

    Nagrodę jaką wziąć mógł; nicem nie otrzymał,

    420

    Jeno śmiech ludzki, a żal serdeczny tym więtszy.

    Na was tedy krzywdę swą i żałość niezmierną

    Kładę[68], możni bogowie; jeśli sercem czystym

    Tę prośbę do was czynię, pomścicie zelżenia

    I mej krzywdy tak jasnej: dajcie mi na gardle

    425

    Usieść Aleksandrowym i miecz krwią napoić

    Człowieka bezecnego, ponieważ i on mej

    Zelżywości dawno syt i dziś się ją karmi.

    CHORUS[69]

    O białoskrzydła[70] morska pławaczko,

    Wychowanico Idy[71] wysokiej,

    430

    Łodzi bukowa, któraś gładkiej

    Twarzy pasterza Pryjamczyka

    Mokrymi słonych wód ścieżkami[72]

    Do przezroczystych Eurotowych

    Brodów[73] nosiła!

    435

    Coś to zołwicom[74] za bratową,

    Córom szlachetnym Pryjamowym,

    Cnej Poliksenie i Kasandrze

    Wieszczej[75], przyniosła?

    Za którą oto w tropy prosto,

    440

    Jako za zbiegłą niewolnicą,

    Prędka pogonią przybieżała.

    Toli on sławny upominek

    Albo pamiętne, którym luby

    445

    Sędziemu wyrok ze wszech Wenus

    Bogiń piękniejsza[76] zapłaciła,

    Kiedy na Idzie stokorodnej

    Śmierci podległy nieśmiertelne

    Uznawca twarzy rozeznawał?[77]

    450

    Swar był początkiem i niezgoda

    Twego małżeństwa, Pryjamicze.

    Nie śmiem źle tuszyć, nie śmiem, ale

    Ledwe nie takiż koniec będzie.

    455

    Niechajże się ja, można Cypri[78],

    Ninacz cudzego nie zapatrzam!

    Niech towarzysza życzliwego,

    Jednemu łożu przyjaciela,

    Mam z łaski twojej; inszy, więcej

    460

    Chcą li, niech proszą!

    Oczy łakome siła ludzi

    Zawiodły, lecz kto w krygi żądzą

    Mógł ująć[79], w długim bezpieczeństwie

    Dni swych używie. Przyjdą, przyjdą

    465

    Niedawno czasy, że rozbójcę

    Rozbójca znidzie; ten mu słodki

    Sen z oczu zetrze i bezpieczne

    Serce zatrwoży, kiedy trąby

    Ogromne zagrzmią, a pod mury

    470

    Nieprzyjacielskie staną szańce.

    Antenor, Priamus

    ANTENOR[80]

    Iż moja wierna rada u ciebie, o wielki

    Królu, ważna nie była, żebyś był Helenę

    Grekom wydać rozkazał, a tę niewątpliwą

    Wielkiej wojny pochodnią co napręcej zgasił,

    475

    Teraz, co potym idzie[81], w czas cię upominam,

    Abyś czuł o potrzebie i o pewnej wojnie,

    Tak pewnej, jako mię tu dziś przed sobą widzisz.

    Słyszałeś, jako cię dziś posłowie żegnali

    I nas wszytkich przy tobie. Pograniczni piszą

    480

    Starostowie[82], że greckie wojska się ściągają

    Do Aulidy[83]; w tym wątpić nie potrzeba, że ci

    Do nas pójdą: inaczej ani by tu byli

    Posłów swych posyłali, ani tak surowie

    0 swą krzywdę mówili. A tak nie mieszkając,

    485

    Póki brzegu morskiego ostatka nie stracim,

    Porty naprzód i zamki pograniczne spiżą

    I ludźmi dobrze opatrz[84]; hołdownym książętom

    Rozkaż być pogotowiu; żołnierzom przypowiedz

    Służbę; szpiegi rozeszli; straż miej i na morzu,

    490

    I na ziemi, aby cię łacni niegotowym

    Grekowie nie zastali. To jest rada moja.

    PRIAMUS

    Jakobyś już na oko, dobry Antenorze,

    Nieprzyjaciela widział, tak się, widzę, boisz.

    ANTENOR

    O królu, teraz się bać lepiej, bo za taką

    495

    Bojaźnią i opatrzność, i gotowość roście[85].

    Wonczas już próżny rozmysł, bo już abo się bić,

    Abo uciekać trzeba: trzeciego nic nie masz.

    PRIAMUS

    A ja, owszem, na dobrej pieczy wszytko mieć chcę,

    Aby nam do tak nagłych ucieczek nie przyszło.

    ANTENOR

    500

    Daj to Boże! Kobieta, WizjaA to zaś co za białagłowa[86]

    Z włosy roztarganymi i twarzy tak bladej?

    Drżą na niej wszytki członki, piersiami pracuje,

    Oczy wywraca, głową kręci: to chce mówić,

    To zamilknie.

    PRIAMUS

    505

    Moja to nieszczęśliwa córa,

    Kasandra; widzę, że ją duch Apollinowy[87]

    Zwykły nagarnął; nie lża, jeno jej posłuchać.

    KASANDRA

    Po co mię próżno, srogi Apollo, trapisz,

    Który, wieszczego ducha dawszy, nie dałeś

    510

    Wagi w słowiech, ale me wszytki proroctwa

    Na wiatr idą nie mając u ludzi więcej

    Wiary nad baśni próżne i sny znikome?

    Komu serce spętane albo pamięci

    Zguba mojej pomoże? Komu z ust moich

    515

    Duch nie mój[88] użyteczen i zmysły wszytki

    Ciężkim, nieznośnym gościem opanowane?

    Próżno się odejmuję, gwałt mi się dzieje;

    Nie władne dalej sobą, nie jestem swoja.

    Ale gdzieżem, prze Boga? Światła nie widzę,

    520

    Noc mi jakaś przed oczy nagła upadła.

    Owóż mamy dwie słońcy, owóż dwie Troi,

    Owóż i łani morzem głębokim płynie.

    Nieszczęśliwa to łani, złej wróżki łani[89].

    Brońcie brzegów, pasterze, nie dopuszczajcie

    525

    Tej niezdarzonej goście nigdziej do ziemie!

    Nieszczęśliwa to ziemia i brzeg nieszczęsny,

    Gdzie ta łani wypłynie; nieszczęsna knieja,

    Gdzie wnidzie i gdzie gładki swój bok położy.

    Wszytki stopy, wszytki jej łożyska muszą

    530

    Krwią opłynąć; upadek, pożogę, pustki

    Z sobą niesie. O wdzięczna ojczyzno moja,

    0 mury, nieśmiertelnych ręku roboto[90]!

    Jaki koniec was czeka? Ciebie, mój bracie,

    Stróżu ojczyzny, domu zacna podporo,

    535

    Wkoło murów trojańskich tesalskie konie

    Włóczyć grożą, a twoje oziębłe ciało

    Będzie li chciał nieszczęsny ociec pochować,

    Musi je u rozbójce złotem kupować[91].

    Nieprzepłacony duchu, z tobą pospołu

    540

    I ojczyzna umarła: jednaż mogiła

    Oboje was przykryje. Lecz i ty, srogi

    Trupokupcze[92], niedawno i sam polężesz,

    Strzałą niemężnej ręki prędką objeżdżon.

    Cóż potym? Kłoda leży, a ze pnia przedsię

    545

    Nowa rózga[93] wyrosła i nad nadzieję

    Prędko ku górze idzie. A to co za koń[94]

    Tak wielki na poboju sam jeden stoi?

    Nie wódźcie go do stajniej, radzę, nie wódźcie:

    Bije ten koń i kasze; spalcie go raczej,

    550

    Jeśli sami od niego zgorzeć nie chcecie.

    Czujcie, stróże: noc idzie, noc podejźrzana.

    Wielki ogień ma powstać, tak wielki ogień,

    Że wszytko jako w biały dzień widać będzie,

    Ale nazajutrz zaś nic widać nie będzie.

    555

    Wtenczas, ojcze, ani już bogom swym dufaj,

    Ani się poświęconych ołtarzów łapaj:

    Okrutnego lwa szczenię za tobą bieży,

    Które cię paznoktami przejmie ostrymi

    I krwią twoją swe gardło głodne nasyci

    560

    Syny wszytki pobiją, dziewki w niewolą

    Zabiorą; drugie[95] g'woli trupom umarłym

    Na ich grobiech bić będą. Matko[96], ty dziatek

    Swoich płakać nie będziesz, ale wyć będziesz!

    CHORUS

    Rzućmy się co napręcej, a na pokój gdzie

    565

    Wyprowadźmy tę pannę upracowaną!

    Antenor, Priamus

    ANTENOR

    Te słowa, królu, nie są ku wyrozumieniu

    Nazbyt trudne, a zgoła tobie i ojczyźnie

    Upad opowiadają; prze Boga cię proszę,

    Nie waż ich sobie lekce ani miej za baśni!

    PRIAMUS

    570

    Jeszcze tego nieprawie ta przeciwna wiedma

    W mię wmówiła, żebych się miał bać; ale przedsię

    Postraszyła mię nieco, zwłaszcza że mi przyszedł

    Sen na pamięć żony mej; bo gdy z tym złym synem,

    Aleksandrem, chodziła, mało przed zlężeniem

    575

    Śniło się jej już na dniu, że miasto dziecięcia

    Pochodnią urodziła.

    ANTENOR

    I jam też to, królu,

    Jeszcze natenczas wiedział i pomnie, jako to

    Wieszczkowie wykładali, że to dziecię miało

    580

    Upad ojczyźnie przynieść; czego, widzę, blisko.

    PRIAMUS

    Dobrze to pomnisz, ale i jam był rozkazał

    Grzechu tego nie żywić[97]; dawno to na puszczy

    Wilcy mieli rozdrapać i kości nieszczęsne

    Po pustych górach roznieść.

    ANTENOR

    585

    A lepiej było, niżli nam przeń wszytkim zginąć.

    Co za więźnia to mamy? Ubiór to jest grecki.

    Rotmistrz, Więzień
    Wojna

    ROTMISTRZ

    Takci, panowie; wy tu radzicie, a w polu

    Grekowie nas wojują. Wczora o południu

    Pięć galer ich przypadło na trojańskie brzegi.

    590

    Ludzi wprawdzie nie brali ani też palili,

    Ale cokolwiek było w polu bydła, wzięli.

    Jako nas tam niewielki natenczas był poczet,

    Kusiwszy się kilkakroć o nie[98], musielichmy

    Na ostatek dać pokój; kilka głów jest przedsię

    595

    Zabitych, ten sam jeden tylko poimany;

    Na próbie[99] to powiedział, że greckiego wojska

    Tysiąc galer na kotwiach[100] pogotowiu stoi

    W Aulidzie, którzy tylko na posły czekają.

    A ci jeśli Heleny nazad nie przyniosą

    600

    (Jakoż widzę, że bez niej tak na morze wsiedli),

    Wszytko się wojsko tedyż ma ruszyć i prosto

    Ku Troi żagle podać; wszak tak?

    WIĘZIEŃ

    Niepochybnie.

    ROTMISTRZ

    Hetmanem Agamemnon?

    WIĘZIEŃ

    605

    Ten, brat Menelaów.

    PRIAMUS

    Każ więźnia tego schować i opatrzyć dobrze!

    To więc już, Antenorze, insza niż proroctwa

    Albo sny białogłowskie; ale wszyscy przedsię

    W jeden cel przed się biją. Jutro co naraniej

    610

    W radę wnidźmy, a stamtąd już ani wychodźmy,

    Aż obronę uradzim.

    ANTENOR

    Baczę, że jej trzeba,

    Acz mi to słowa przykre i coś nie bez wróżki;

    Na każdy rok nam każą radzić o obronie;

    615

    Ba, radźmy też o wojnie, nie wszytko się brońmy:

    Radźmy, jako kogo bić; lepiej, niż go czekać[101]!

    Przypisy

    [1]

    Jazdów nad Warszawą — W Jazdowie (Ujazdowie), wówczas wsi podwarszawskiej, we dworze Radziwiłłów odbyło się w r. 1578 wesele Krystyny Radziwiłłówny i Jana Zamoyskiego. Tytuł Odprawa nie znaczy odmowy, lecz załatwienie, jak dzisiaj odprawa celna lub paszportowa. [przypis redakcyjny]

    [2]

    za raz — równoczesnie, razem. [przypis edytorski]

    [3]

    W. M. — Wasza Miłość. [przypis edytorski]

    [4]

    czasów odwłokami — zwlekaniami, zwłoką. [przypis edytorski]

    [5]

    trąbki do apteki — papierki, w które zawijano towar. [przypis edytorski]

    [6]

    insumere (łac.) — użyć, poświęcić. [przypis redakcyjny]

    [7]

    Quicquid id est (łac.) — czymkolwiek to [dzieło] jest. [przypis redakcyjny]

    [8]

    błazeństwo — tu: rzecz licha, miernej wartości. [przypis edytorski]

    [9]

    ad amussim (łac., dosł.: pod sznur) — według reguły, tu: według zasad tragedii antycznej. [przypis edytorski]

    [10]

    nie wedla uszu naszych — niezgodne z przyzwyczajeniami współczesnych Kochanowskiego. [przypis edytorski]

    [11]

    Inter caetera (łac.) — między innymi. [przypis redakcyjny]

    [12]

    przyganiaprzygarnąć, forma częstotliwa od przygonić, tu w sensie: iść za, iść śladem, naśladować. [przypis redakcyjny]

    [13]

    characterem [łac.]… mają — mają odrębną, specjalną formę. Chodzi tu zapewne o próbę przystosowania rytmiki wiersza polskiego do metrum antycznego. [przypis edytorski]

    [14]

    arbitrium (łac.) — sąd, wyrok. [przypis redakcyjny]

    [15]

    Barzo bych… żebych — staropolskie formy trybu warunkowego: bardzo bym… żebym. [przypis edytorski]

    [16]

    praesens (łac.) — osobiście, obecny. [przypis redakcyjny]

    [17]

    salus (łac.) — zdrowie. [przypis redakcyjny]

    [18]

    Dat.[um] (skrót łac. od:datum) — dano (domyślnie: list posłańcowi). [przypis redakcyjny]

    [19]

    gość nieprawie wierny — wyrażenie bardzo oględne, chodzi bowiem o złamanie prawa gościnności i wiarołomstwo, tłumaczy się jednak stylem tragedii rozgrywającej się w środowisku dworskim. [przypis redakcyjny]

    [20]

    Czuje o sobie — dba o swoją sprawę. [przypis redakcyjny]

    [21]

    Praktyki czyni — praktykuje, tj. zjednywa sobie zwolenników, spiskuje. [przypis redakcyjny]

    [22]

    uchowa… Bóg… — uchowaj Bóg, niech Bóg uchowa. [przypis redakcyjny]

    [23]

    Początek pierwszego epeisodionu (epeisodion — część dialogowa w tragedii greckiej, w przeciwieństwie do stasimonu, części wygłaszanej przez chór. Tragedia grecka składała się zazwyczaj z czterech, pięciu epeisodionów przeplatanych stasimonami. [przypis edytorski]

    [24]

    królewicze — królewiczu. [przypis edytorski]

    [25]

    dobre — dobro [przypis edytorski]

    [26]

    nie jest przyjacielska — nie jest rzeczą przyjacielską. [przypis redakcyjny]

    [27]

    I toć potrzeba, gdzie sumnienie płaci — i to jest potrzebą (niebezpieczeństwem), gdzie chodzi o sumienie. Obaj rozmówcy sypią w rozmowie przysłowiami, osłaniającymi ich wzajemną niechęć, rozmowa zaś toczy się w krótkich, jednowierszowych zdaniach (tzw. stichomytia), dowodzących wzburzenia przeciwników. [przypis redakcyjny]

    [28]

    kto ma sprawiedliwą — ma słuszność. [przypis redakcyjny]

    [29]

    o którą czynią — o którą toczy się sprawa. [przypis redakcyjny]

    [30]

    Nie wiem o żonę — nie wiem, czy o żonę. [przypis redakcyjny]

    [31]

    Początek pierwszego stasimon. [przypis edytorski]

    [32]

    Żeby tego nie mieli tym dostawać łodzi — nie ma takich skarbów, za które młodzi nabyć by mogli rozum. [przypis redakcyjny]

    [33]

    Początek drugiego epeisodion. [przypis edytorski]

    [34]

    bracią swą — braćmi Heleny, jako córki Zeusa i Ledy, byli Kastor i Polluks. [przypis redakcyjny]

    [35]

    Dziatki — Helena miała, według Homera, jedną córkę: Hermionę. [przypis redakcyjny]

    [36]

    przed sienią — przed pałacem, to bowiem jeszcze w pierwszej połowie w. XVI wyraz „sień” znaczył. [przypis redakcyjny]

    [37]

    Początek drugiego stasimon. [przypis edytorski]

    [38]

    Początek trzeciego epeisodion. [przypis edytorski]

    [39]

    przeciw synowi — do syna. [przypis redakcyjny]

    [40]

    Krew nie woda — Kochanowski używa tu zwrotu przysłowiowego krew nie woda w niespotykanym już dziś znaczeniu: pokrewieństwo to czynnik doniosły. [przypis redakcyjny]

    [41]

    nie wiem jako — z woli bogów czy przez porwanie. [przypis redakcyjny]

    [42]

    ostatek na Boga przypuszczę — resztę zdam na Boga. [przypis redakcyjny]

    [43]

    burkowych biesiad — rozrywek miejskich, hulanek żołnierskich. [przypis redakcyjny]

    [44]

    nad stady chodzić — chodzić za stadami, pasąc je. [przypis redakcyjny]

    [45]

    Nie myśliłciemnie myślił-ci-jem (jestem): nie myślałem. [przypis redakcyjny]

    [46]

    trzy boginie — Hera (Junona), Pallas Atena (Minerwa) i Afrodyta (Wenus). [przypis redakcyjny]

    [47]

    ludzkim obyczajem — w sposób ludzki, zwyczajny, bez pomocy „boga”, tj. bogini. [przypis redakcyjny]

    [48]

    Nad nami nie przewiodą ani ich z to będzie — nam nie narzucą i na to się nie zdobędą. [przypis redakcyjny]

    [49]

    szkód staradawnych — mowa o dawniejszej wyprawie greckiej pod wodzą Heraklesa, zakończonej zburzeniem Troi i porwaniem Hezjony. [przypis redakcyjny]

    [50]

    Od macior — od matek. Poeta stosuje tu (jak poprzednio w wersie 111: „dziatek”) zamiennie: używa liczby mnogiej zamiast pojedynczej. [przypis redakcyjny]

    [51]

    przemówił — przeciągnął do siebie, skłonił do opuszczenia domu. [przypis redakcyjny]

    [52]

    Cóż — cóż dopiero. [przypis redakcyjny]

    [53]

    prawda się znać musi — prawdę wyznać się musi. [przypis redakcyjny]

    [54]

    Nasza niesprawiedliwość — aluzja do niedotrzymania zobowiązań wobec Heraklesa, któremu Laomedon (ojciec Priama) obiecał rękę córki Hezjony i cudowne konie za uwolnienie kraju od smoka morskiego. Herakles zabił potwora, a gdy nie otrzymał przyrzeczonej nagrody, z pomocą innych Greków zburzył Troję, zabił Laomedonta, a Hezjonę oddał jako niewolnicę jednemu ze swych towarzyszy. [przypis redakcyjny]

    [55]

    Mało małym nie zginął — Priama przed zemstą Heraklesa uratowała siostra Hezjona. [przypis redakcyjny]

    [56]

    taka to jest prosto — taka to jest ich sprawiedliwość [przypis redakcyjny]

    [57]

    A nas, barbaros, sługi — a nas, barbarzyńców, sługami. Iketaon, podobnie jak Parys, kładzie nacisk na niechęć Greków do ludów azjatyckich. [przypis redakcyjny]

    [58]

    w Azyjej — Troja leżała w północno-zachodniej części Azji Mniejszej. [przypis redakcyjny]

    [59]

    Mówiono… o to — domagano się tego. [przypis redakcyjny]

    [60]

    na ten sztych kłaść — kłaść na szalę wagi, porównywać. [przypis redakcyjny]

    [61]

    Ukalegon Ukalegontom mówił — uczona gra słów, ukalegon bowiem po grecku znaczy: niedbający. [przypis redakcyjny]

    [62]

    krasnych mowach — pięknych, por. krasomówca, krasomówstwo na oznaczenie pięknej wymowy. [przypis redakcyjny]

    [63]

    W ten sposób głosowano w Rzymie. [przypis redakcyjny]

    [64]

    więtszej części naśladować — iść za większością. [przypis redakcyjny]

    [65]

    Zamiast oczekiwanej pieśni chóru, stasimonu, poeta wprowadza jedynie czterowiersz o charakterze informacyjnym. [przypis redakcyjny]

    [66]

    Początek czwartego epeisodion. [przypis edytorski]

    [67]

    bogowie i wysocy, i niscy — tj. bogowie niebiańscy, olimpijscy i bogowie podziemni, Hadesu. [przypis redakcyjny]

    [68]

    Na was… kładę — wam polecam. [przypis redakcyjny]

    [69]

    Początek trzeciego stasimon. [przypis edytorski]

    [70]

    białoskrzydła — neologizm poety na wzór greckiego leu-kopteros. [przypis redakcyjny]

    [71]

    Idy — góra Ida pod Troją, gdzie rosły buki, z których zbudowano łódź Parysa. [przypis redakcyjny]

    [72]

    Mokrymi słonych wód ścieżkami — przekładnia, zamiast: mokrymi ścieżkami słonych wód. [przypis redakcyjny]

    [73]

    Eurotowych brodów — żaglowiec Parysa zawinął do ujścia rzeki Eurotas w Lakonii na Peloponezie. [przypis redakcyjny]

    [74]

    zołwicom — dziś: szwagierkom; chodzi o relację więzów rodzinnych sióstr Aleksandra w stosunku do Heleny jako jego żony. [przypis edytorski]

    [75]

    Cnej Poliksenie i Kasandrze wieszczej — córkom Priama; występuje tu krzyżownik, układ krzyżowy abba: przymiotnik raz poprzedza, drugi raz następuje po rzeczowniku. [przypis redakcyjny]

    [76]

    ze wszech Wenus bogiń piękniejsza — przekładnia, zamiast: ze wszech bogiń Wenus piękniejsza. [przypis redakcyjny]

    [77]

    Śmierci podległy nieśmiertelne uznawca twarzy rozeznawał — przekładnia, zamiast: śmierci podległy uznawca nieśmiertelne twarzy rozeznawał; do przekładni dochodzi gra wyrazów: „śmierci podległy” i „nieśmiertelne”. [przypis redakcyjny]

    [78]

    Cypri — Cypryda, przydomek Wenus. [przypis redakcyjny]

    [79]

    w krygi… ująć — okiełznać, opanować. [przypis redakcyjny]

    [80]

    Początek piątego epeisodion. [przypis edytorski]

    [81]

    co potym idzie — jako następstwo tej sprawy. [przypis redakcyjny]

    [82]

    Pograniczni starostowie — dowódcy oddziałów strzegących granic. [przypis redakcyjny]

    [83]

    Aulida — port w Beocji. [przypis redakcyjny]

    [84]

    Porty… i zamki… opatrz — rady te pozwalają odtworzyć stosunki polskie. [przypis redakcyjny]

    [85]

    i opatrzność, i gotowość roście — ostrożność i gotowość rośnie. [przypis redakcyjny]

    [86]

    co za białagłowa — Antenor zna oczywiście Kasandrę; chodzi tu jednak o przedstawienie jej widzom, jak w teatrze greckim (nie znano tam afisza, zastępowano go więc dialogiem, podającym imię wprowadzanego na scenę bohatera). [przypis redakcyjny]

    [87]

    duch Apo11inowy — Kasamdra otrzymała dar proroczy od zakochanego w niej Apollina (boga proroctw), gdy jednak odrzuciła jego miłość, sprawił, że nikt nie wierzył jej przepowiedniom. [przypis redakcyjny]

    [88]

    Duch nie mój — Apollo; jego również oznaczają słowa:„nieznośny gość”. [przypis redakcyjny]

    [89]

    złej wróżki łani — złej wróżby, złowróżbna; łania oznacza tu Helenę. [przypis redakcyjny]

    [90]

    nieśmiertelnych ręku roboto — mury Troi wznieśli bogowie Apollo i Posejdon (Neptun). [przypis redakcyjny]

    [91]

    Przepowiednia śmierci Hektora. [przypis redakcyjny]

    [92]

    Trupokupcze (gr. nekropernas) — Achilles, zabójca Hektora, za okup wydał zwłoki syna Priamowi. Zginął zraniony w piętę strzałą Parysa. Pomścił go syn Neoptolemos (Pyrrus), który po upadku Troi zamordował Priama chroniącego się w świątyni. [przypis redakcyjny]

    [93]

    Nowa rózga — syn Achillesa, Neoptolemos. [przypis redakcyjny]

    [94]

    koń — drewniany koń z ukrytymi wewnątrz Grekami. [przypis redakcyjny]

    [95]

    drugie — Foliksenę, narzeczoną Achillesa, zabito na jego grobie. [przypis redakcyjny]

    [96]

    Matko — Hekuba, żona Priama, po upadku Troi i śmierci dzieci zamieniona została w sukę. [przypis redakcyjny]

    [97]

    Grzechu tego nie żywić — przeklętego dziecka nie zostawić przy życiu. [przypis redakcyjny]

    [98]

    Kusiwszy się kilkakroć o nie — spróbowawszy ich kilka razy atakować. [przypis redakcyjny]

    [99]

    Na próbie — na śledztwie, na torturach. [przypis redakcyjny]

    [100]

    kotwiach — poprawiony przez Nehringa błąd druku: kotwicach. [przypis redakcyjny]

    [101]

    Zdanie to, niedostosowane do sytuacji w dramacie, jest wyrazem stosunków polskich i na nim głównie opierają się poglądy o tendencji politycznej Odprawy. [przypis redakcyjny]

    Zamknij
    Proszę czekać…