Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bolesław Leśmian, Łąka (tom), Noc bezsenna (cykl), W przeddzień swego zmartwychwstania
[W kraju bardzo dalekim, smucąc się ku wiośnie...] → ← [Tam na obczyźnie, gdy próżni ostoję...]

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Natura: 1
    3. Samotność: 1
    4. Sen: 1
    5. Śmierć: 1
    6. Wspomnienia: 1
    7. Życie jako wędrówka: 1

    Uwspółcześnienia:

    Zmiany leksykalne, w tym ortograficzne: betleemska > betlejemska.

    Pisownia łączna/rozdzielna: nawprost > na wprost.

    Spółgłoski dźwięczne/bezdźwięczne: z pośród > spośród.

    Fleksja: zwartem > zwartym.

    Interpunkcja, np.: I żłób i siano > I żłób, i siano

    Bolesław LeśmianŁąkaNoc bezsennaW przeddzień swego zmartwychwstania

    1
    Sen, BógSamotność, ŚmierćW przeddzień swego zmartwychwstania, w przeddzień żywota
    Bóg, leżąc w mogile, żmudne liczy chwile.
    A przykuła go do ziemi ciała ciężkota[1].
    Śmierć mu w oczy wieje, a on samotnieje.
    5
    I śni mu się na wprost lica[2]
    Betlejemska błyskawica
    I żłób, i siano.
    Wspomnienia, NaturaI śni mu się brzeg jeziora ozieleniały,
    A smuga od łodzi po jeziorze chodzi,
    10
    I śnią mu się owe gaje, co tak szumiały,
    Choć gajom boleśnie być marami we śnie!
    A to wzgórze, to oliwne,
    We wspomnieniu takie dziwne,
    Takie dalekie!
    15
    I śnią mu się nasze twarze, niby niczyje,
    Ręce nasze krwawe i lewe, i prawe —
    Życie jako wędrówkaI to życie, co po śmierci nie wie, gdzie żyje,
    Jeno[3] szuka siebie po własnym pogrzebie.
    Mówmy wobec jego zgonu
    20
    To, co mówi dzwon do dzwonu
    Późnym wieczorem.
    Nie zakłóćmy snu bożego, bożej niemoty[4]!
    Któż Boga obudzi pierwszy spośród ludzi?
    Kto rozepnie w jego cieniu swoje namioty?
    25
    Cień się jego szerzy w bezbrzeż po bezbrzeży,
    A my stójmy zwartym kołem
    I śnijmy się Bogu społem[5],
    Póki czas jeszcze.

    Przypisy

    [1]

    ciężkota — ciężkość. [przypis edytorski]

    [2]

    lico (daw.) — twarz. [przypis edytorski]

    [3]

    jeno (daw., gw.) — tylko. [przypis edytorski]

    [4]

    niemota — niemożność mówienia. [przypis edytorski]

    [5]

    społem (daw.) — wspólnie. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca