Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 439 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x
Syrena →

Spis treści

    1. Ogień: 1
    2. Zima: 1

    Artur OppmanLegendy warszawskieWstęp

    1
    Ogień, ZimaNoc srebrna śniegiem, wiatr mroźny dmucha,
    Na skrzypcach zimy gra zawierucha,
    Kłębami śniegu w okna uderza,
    To coś zaszepce, jakby z pacierza,
    5
    To się rozjęczy nutą żałosną,
    Jakby tęskniła za cudną wiosną,
    To znów na chwilę płacz swój uciszy
    I gwiazd milionem błyśnie w tej ciszy.
    Jakże to miło w wieczór zimowy
    10
    W cieple zacisznej siedzieć alkowy;
    W piecu się ogień dopala właśnie,
    W ciemnej czeluści mignie, to zgaśnie,
    Sypie iskierki czerwone, złote,
    W sercach nieznaną budzi tęsknotę
    15
    Za czemś minionem, za czemś dalekiem[1],
    Za dawnym światem, za dawnym wiekiem.
    Zimową nocą w alkowie starej
    Umarłych czasów snują się mary,
    W wielkim fotelu, z przed stu lat może,
    20
    Wsłuchał się dziaduś w zamieć na dworze;
    Jakby ustami jakiegoś ducha
    Głos mu wichury gada do ucha,
    0 tem[2], co było, co się prześniło,
    Co już — od kiedy! — śpi pod mogiłą…
    25
    I nagle dziatwa przypadnie z wrzawą:
    — Powiedz nam, dziadziu, bajkę ciekawą!
    — Jak szedł Twardowski do piekieł bramy?
    — O, nie, dziadziusiu! Znamy to, znamy!
    — Więc o Madeju, co zbrodnie knował?
    30
    — Ach, wiemy: Madej odpokutował!
    — To o Kopciuszku w zgrzebnej odzieży?
    — Na pamięć umiem, niech dziadziuś wierzy!
    — No, to już nie wiem, co rzec w tej sprawie!
    — Powiedz nam, dziadziu o… o Warszawie!
    35
    Pochylił dziaduś głowę zmęczoną,
    Ale mu w oczach iskry zapłoną,
    Strudzone serce mocniej kołata.
    Bo swej młodości przypomniał lata:
    Jak to w ulicach starej Warszawy
    40
    Gonił za widmem rycerskiej sławy,
    Jak każda cegła, każdy głaz w murze
    Wskrzeszały przeszłość w zlocie, w purpurze.
    Na szarej Wiśle, na mętnej fali
    Piosnka syreny ulata wdali,
    45
    W zapadłych w ziemię lochach zwaliska
    Zły bazyliszek ślepiami błyska,
    Męczeńska Praga krwią się zalała,
    W królewskim zamku łka Dama Biała…
    A nad główkami dzieciaków grona
    50
    Cudowny Chrystus wznosi ramiona…
    Dali mu malcy myśl do gawędy:
    Starej Warszawy stare legendy…

    Przypisy

    [1]

    Za czemś minionem, za czemś dalekiem — dziś poprawnie: Za czymś minionym, za czymś dalekim. [przypis edytorski]

    [2]

    O tem — dziś popr.: o tym. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x