Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 443 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x

Spis treści

      Uwspółcześnienia

      pisownia łączna / rozdzielna: niebardzo > nie bardzo, niema > nie ma, z pod > spod, poco > po co.

      pisownia wielką / małą literą: Nr > nr.

      pisownia joty: klijentela > klientela.

      interpunkcja:

      wstawiono przecinek przed „ale”: i nie tylko serce, ale nogi i krzyż.

      wstawiono przecinek przed powtórzonym „i”: i ofiar, i składek.

      usunięto przecinki przed „i” wprowadzającym zdanie współrzędne, np. On nawet gniewać się nie może[,] i krzyczeć nie może.

      usunięto przecinki przed pauzą, np. to to jest gorsze od najgorszego[,] —

      wyodrębniono pauzami wtrącenie „bez uroku”.

      Janusz KorczakRefleksje

      1

      Czy dobrze być dzieckiem? — Tak sobie. Nie bardzo. Nie wiem. Zapomniałem. — Ale wiem, że gorzej być dzieckiem żydowskim. A jeszcze gorzej być dzieckiem żydowskim biednym i osieroconym.

      2

      No tak. Każdy to przyzna bez trudu.

      3

      Ale czy może być coś gorszego? — Czemu nie? — Może.

      4

      Źle być starym, ale gorzej być starym Żydem.

      5

      Czy może być coś gorszego?

      6

      Oj-oj. — Bo jeżeli ten stary Żyd nie ma pieniędzy? — A jeżeli nie ma pieniędzy i jest niezaradny też?

      7

      Czy to jest już najgorsze?

      8

      Nie. Jeżeli stary niezaradny Żyd ma w dodatku kupę dzieci na karku i boli go serce, i nie tylko serce, ale nogi i krzyż, i widzi, że już nie ma sił?

      9

      A jeżeli to nie jest Żyd, tylko Żydówka? Jej, do stu lat, wcale nie jest lżej.

      10

      Czy jest coś jeszcze gorszego? — Dlaczego nie? — Tego nigdy nie brak.

      11

      Bo jeżeli ten Żyd albo Żydówka mają własnych curesów[1] do ciężkiej choroby[2], ale on czy ona są członkami Pomocy dla Sierot i widzą, że ilość członków[3] towarzystwa i ofiar, i składek zmniejsza się — co wtedy?

      12

      On nawet gniewać się nie może i krzyczeć nie może. A przecież każdy wie, że jeżeli człowiek wyzłości się i wykrzyczy, to jemu jednak trochę lżej.

      13

      Bo co robić, jeżeli ludzie nie mają? To jest chyba najgorsze?

      14

      Nie. — Jest jeszcze coś gorszego. — Co? — Jeżeli młody, zdrowy — bez uroku — w pełni sił Żyd albo Żydówka mają i mogą dać — i nie chcą — to to jest gorsze od najgorszego — to jest naprawdę wielkie nieszczęście.

      15

      Więc co robić? — Ja się pytam, co robić w tym już najgorszym?

      16

      Czy nie ma już żadnej nadziei, żadnego sposobu, żadnej medycyny, żadnego ratunku?

      17

      Jest. — Co?

      18

      Ta Żydówka i ten Żyd jednak wierzą w cuda i wierzą w Boga — więc oni są trochę wariaci też — i widzą, że jednak są jeszcze poczciwi Żydzi, że biją i tłuką jeszcze dobre żydowskie serca i można nie spod ziemi wydostać, ale można pukać — i nie płyną, ale kapią jednak i nowe deklaracje, i pomoc w naturze, i są nawet — (mam świadków) tacy, co sami telefonują pod nr 624-01 i proszą o przysłanie inkasenta. Są i tacy ludzie, i takie ekscentryczne zdarzenia też.

      19

      No więc? — Jeżeli tak jest — to co robić? Oni trochę filozofują i trochę nawet żartują. — Bo co? Ciągle tylko stękać? — Jest przecież jeszcze na świecie humor rytualny. — Niech mają swój kawałek wesołości ci dobrzy Żydzi, którzy nawet nie bardzo mogą, więc stękają, płaczą i… płacą.

      20

      Teraz już każdy rozumie, po co jest ta impreza.

      21

      Nadchodzi zima. Kasa — wrogowi nie życzę — pusta. — Więc dlaczego właśnie teraz nie ma stać się cud? Dlaczego ma być to najgorsze, że już nie ma nic gorszego — że — (już mówiłem) nie dadzą ci, co mają, mogą i powinni?

      22

      I dlaczego nie ma racji bytu dziś taki wariat też, co chodzi, patrzy, słucha, czyta; a pomimo to nieuleczalnie ufa i wierzy?

      23

      Skończyłem. Firma nasza już egzystuje 30 lat. Solidnie obsługuje klientelę. — Wydaje na każdą składkę i ofiarę kwit — to są amulety, talizmany, maskoty, które przynoszą życie, zdrowie, szczęście i powodzenie. — Ja nie kłamię. — Proszę mi ufać. — Powiadasz, że nie ma cudów? — Są.

      24

      W dzisiejszych czasach dobrze być trochę wariatem też.

      Przypisy

      [1]

      curesy (jid.) — kłopoty, troski. [przypis edytorski]

      [2]

      do ciężkiej choroby — dziś raczej: od choroby, tj. bardzo wiele. [przypis edytorski]

      [3]

      ilość członków — dziś popr.: liczba członków. [przypis edytorski]

      Zamknij
      Proszę czekać…
      x