Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.


Na stałe wspiera nas 376 czytelników i czytelniczek.
Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców.


Dołącz do darczyńców! Przyjaciele Wolnych Lektur zyskują wcześniejszy dostęp do nowych publikacji!
Potrzebujemy Twojej pomocy!

TAK, wpłacam
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    I
  1. II
  2. III
  3. IV
  4. V
  5. VI
  6. VII
  7. VIII
  1. Błądzenie: 1
  2. Drzewo: 1
  3. Emigrant: 1
  4. Las: 1
  5. Modlitwa: 1
  6. Ojczyzna: 1
  7. Polska: 1
  8. Ptak: 1
  9. Sielanka: 1
  10. Tęsknota: 1

Uwspółcześnienia:

pisownia joty: liljowe -> liliowe

pisownia łączna i rozdzielna: naprzemiany -> na przemiany;

interpunkcja: Jak chleb, pachnie i jak miody. -> Jak chleb pachnie i jak miody.

Maria KonopnickaNa obczyźnie

Jaskółeczka smętnie nuci,
Skrzydełkami wiatr rozmiata…
Wie, ot, z gniazdka że wylata,
Ale nie wie — czy powróci.

I

Myśl się moja mgłami ściele
Na te pola, na te łąki,
Gdzie liliowe kwitną dzwonki,
Gdzie złociste brzęczą trzmiele.
SielankaZapatrzony, zasłuchany,
Nic nie widzę dookoła,
Tylko nasze ciche łany,
Tylko nasze zbożne[1] sioła[2].
Co bolało — już nie pomnę,
Ognie zgasły, przyschły rany…
Tylko szumy gdzieś ogromne
Słyszę z ciszą na przemiany[3].
Kosowica[4] z brzękiem płynie
Przez pszeniczne, złote szlaki;
Słońce jarzy się w kalinie,
Lecą pieśnie — niby ptaki…
To rozhuknie echem niwa,
To zaśmieje się, jak żywa…
A jak trzcina, grube kłosy
Z chrzęstem lecą na pokosy[5].
Hej, gromada, wy, gromada!
Czy o bracie zapomnieli?…
Cichość… nocka przędzie blada
Srebrne nici swej kądzieli.

II

Już najgorsza taka droga,
Już najgorsze takie wrota,
Co wywodzą z twego proga,
Chato moja! — Moja złota!
TęsknotaJuż najkrwawsza taka zorza,
Najsmutniejsza taka dola,
Co wypędza het, za morza,
Z swojej ziemi, z swego pola.
Choćby ci też gdzie świeciły
Trzy księżyce i trzy słońca,
Już ty własnej nie masz siły,
Już twa dusza jest mdlejąca.
Choćby tobie dwoje żniwo,
Choćby w żniwie dwoje plonu,
Zawsze tęsknisz do zagonu,
Coś go orał sochą[6] krzywą.
Zawsze dusza ci ucieka
Za te góry, za te wody,
Zawsze chata ci daleka,
Jak chleb pachnie i jak miody.
I z ptaszyną oną lotną,
Co po skraju niebios płynie,
Duszę puszczasz swą samotną
Ku zagrodzie… ku rodzinie…

III

Oj, ty morze, sine morze,
Oj, ty drogo korabiowa[7]!
Z trudna tutaj się uchowa,
Co wyrosło na ugorze.
EmigrantMocym pozbył od tęskności,
Dech wydychał za swojemi[8]
Truchleją mi oto kości,
Że na obcej legną ziemi…
Żeby chociaż jeden dzionek,
Choć ostatnie piersi tchnienie…
Choć śmiertelny z wieży dzwonek
Na wieczyste odpocznienie…
Żeby chociaż trumna z sosny,
Co wyrosła w naszym boru[9]
Żebyż hejnał on żałosny:
«Niebieskiego Pani dworu…»
Żeby chociaż krzyż u drogi
Na ostatnie te noclegi…
Żebyż wiosną białe głogi,
Żebyż zimą białe śniegi…
Cicho gasną złote zorze,
Wiatr porywa moje słowa…
Oj, ty morze, sine morze,
Oj, ty drogo korabiowa!

IV

BłądzenieJać nie byłem nigdy za tem[10],
Żeby gdzieś wędrować światem,
Jać się trzymał, jak jemioła,
Żywiciela mego sioła.
Świeciły mi różne zorze,
Ta gasnąca i ta złota…
A kto kiedy wiedzieć może,
Jaka burza nim pomiota?
Poiły mnie różne zdroje,
Jeden śmiercią, drugi mocą,
A kto przyśni, choćby nocą
Wszystkie ciężkie drogi swoje.
Oj, ptaszyny wy lecące,
Wy żałosne wędrowniki!
Leciałby ja — gołąb dziki —
Tam… za wami… pod to słońce…
Ojczyzna, PolskaPod to słońce, pod te blaski,
Pod jutrzenne te kolory,
Na mazurskie nasze piaski,
Na sosnowe nasze bory…
Leciałbym ja dniem i nocą
Pod gwiaździstem[11] onem[12] niebem,
Na te łany, co się złocą
Mazowieckim naszym chlebem.

V

Co po chlebie — kiedy dławi?
Co po miodzie — kiedy truje?
Czasem to ci tak sumuję,
Że jak żywa mi się jawi
Ona dawna moja bieda,
One dawne ciężkie znoje,
Ono wszystko drogie moje,
Co nawrócić się już nie da.
Oj, wziąłbym ja dziś na siebie
I nie takie jeszcze brzemię
I o czarnym kopał chlebie
Płonny[13] ugór… płonną ziemię.
Oj, wziąłbym ja na ramiona
I nie takie jeszcze krzyże,
Bylem wiedział, ty, rodzona,
Że do ciebie się przybliżę…
Jako czajki te nabłotne,
Za łąk twoich drżę zapachem…
Dajże czoło mi samotne
Ukołysać pod twym dachem!
Tu bo serca nic nie bawi,
Nic tu duszy nie lubuje[14]
Co po chlebie — kiedy dławi?
Co po miodzie — kiedy truje?…

VI

Las, DrzewoNockę jedną, nockę drugą
Sioło mi się śni ojczyste…
One[15] olsze ponad strugą,
One lipy rozłożyste…
One lasy, one knieje,
One dęby pradziadowe…
I aż chwytam się za głowę,
I aż w piersiach coś się dzieje…
Pod okiścią[16] stoją bory,
Drobny śnieżek puchem prószy,
Jamnik wietrzy lisiej nory,
Huk siekiery słychać w głuszy…
Aż tu patrzę — wiosna wstaje,
Młody liść się winie[17] drzewem,
Brzmią dąbrowy, brzęczą gaje
Rozhukliwym ptasim śpiewem…
Ja się budzę cały w męce,
Pot na czole stoi rosny[18]
I wyciągam obie ręce
Do tej zimy — do tej wiosny…

VII

ModlitwaCzasem oto zmierzchem klęknę,
Przeżegnam się do pacierzy,
A gdy w cichość głos uderzy,
To aż w sobie się przelęknę.
I już dusza taje rosą,
Jak gdy słonko szron zagrzeje —
Już się echem pieśnie niosą,
Co je lud pod krzyżem pieje…
Za daleką gdzieś drużyną
Jąkam: Święty! Święty Boże!
A u stóp mi falą siną
Huczy wielkie, gniewne morze…

VIII

PtakOj, ty ptaszę wichrem gnane,
Ty jaskółko czarna, hoża,
Nigdyż patrzeć nie przestanę,
Tam — za góry, tam — za morza?
Od godziny do godziny
Tęskna w duszy bije troska:
Gdzie to dym mej chaty siny,
Gdzie to cicha moja wioska?
Jaskółeczka na skraj gniazda
Piersią pada, tuli dzieci,
A mnież błędna moja gwiazda
Do mogiły gdzie doświeci?…

Przypisy

[1]

zbożny (daw.) — błogi, spokojny; poważny, pełen skupienia; bogobojny. [przypis edytorski]

[2]

sioło — wieś. [przypis edytorski]

[3]

na przemiany (daw.) — na przemian. [przypis edytorski]

[4]

kosowica (reg.) — sianokosy. [przypis edytorski]

[5]

pokosy — pas skoszonego zboża. [przypis edytorski]

[6]

socha — prymitywne narzędzie rolnicze. [przypis edytorski]

[7]

korabiowy — od korab: okręt, statek, łódź. [przypis edytorski]

[8]

swojemi — dziś popr.: swoimi. [przypis edytorski]

[9]

w naszym boru — dziś popr.: w naszym borze. [przypis edytorski]

[10]

tem — dziś popr.: tym. [przypis edytorski]

[11]

gwiaździstem — dziś popr.: gwiaździstym. [przypis edytorski]

[12]

onem — dziś popr.: onym. [przypis edytorski]

[13]

płonny (daw.) — nieurodzajny. [przypis edytorski]

[14]

lubować (daw.) — podobać się. [przypis edytorski]

[15]

one (daw.) — tu: te. [przypis edytorski]

[16]

okiść — zamarznięty śnieg zwieszający się z gałęzi. [przypis edytorski]

[17]

winąć (daw.) — wić. [przypis edytorski]

[18]

rosny (daw.) — perlisty. [przypis edytorski]

Close
Please wait...