Skąd się biorą wolne lektury?


Nasza biblioteka, do której zaraz trafisz, działa dzięki stałemu wsparciu osób takich jak Ty! Dorzuć się, żebyśmy mogli ją dalej rozwijać i dodawać kolejne książki!

TAK, wpłacam
Nie, tym razem nie pomogę
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x
[Uczę się ciebie, człowieku...] → ← Na fujarce

Spis treści

      Jerzy LiebertKołysanka jodłowaPoeci

      Zosi i Antkowi
      To wiatr wieczny z Ciebie wiejący
      Przypadł ku nam i o nas zaczepił,
      Wywiał język słowem naglącym
      I język ze słowem nam zlepił.
      Drogi Tobie ten szum, szelest piersi
      Boś Ty sam w bryłę gliny dmuchał —
      To nieprawda, byś Ty poetów
      Nie kochał, ich słów nie słuchał.
      Skądże słowo tak biegnie do dźwięku
      Gdy go inne po imieniu zowie,
      Jakiż płomień świeci nad ziemią,
      Ze tak widno w sercu i słowie.
      Czemu wciąż się ocieram o wieczność
      Jak o domu mojego ścianę —
      Toś Ty chyba zamieszkał we mnie:
      Śpiewa słowo jak ptak przed Panem.
      Ty sam dwoisz ten dar i mnożysz,
      Sam wywiewasz z nas mgłę i ogień,
      Świat widzimy na dłoni bożej,
      Cud w nas samych dzieje się co dzień.
      Dmuchaj w piersi a z Twojej ręki
      Niech nam płynie na płuca oliwa.
      Od słowa ciemnego chroń nas,
      Od słowa ciemnego wybaw!
      Close
      Please wait...