Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Biblioteka Wolne Lektury to podstawowe źródło bezpłatnych lektur szkolnych dla uczniów i nauczycieli. Jesteśmy za darmo, bo utrzymujemy się z dobrowolnych darowizn i dotacji. Na stałe wspiera nas 331 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając niewielką, comiesięczną darowiznę. Stałe wpłaty mają wielką moc, bo dają bibliotece stabilność! Z góry dziękujemy!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska.

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to „czytanie dzieciom książek”. Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy — bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Dorzuć się do Wolnych Lektur!
Przejdź do biblioteki
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Gwiazda: 1
    3. Los: 1

    Uwspółcześnienia:

    pisownia joty: astrologji -> astrologii; Eugenjo -> Eugenio;

    fleksja: nieznacznemi -> nieznacznymi; ponocnem -> ponocnym; któremi -> którymi.

    Inne zmiany: pjany -> pijany.

    Max JacobJuż dość astrologiitłum. Napierski Stefan

    1

    Wojujecie, o gwiazdy, samym wzrokiem waszym!

    Gwiazdy się skotłowały, jako pszczoły w roju,

    Nie zadrzemie ni jedna w długotrwałym boju.

    Eugenio Portefoin, szef odlewa bombę,

    5

    Nie wchodź tam, Eugenio, gdzie miłość, nie praca,

    Z najmłodszych dziewcząt szef tam składa hekatombę[1],

    Nie wchodź tam, moja piękna, nie zawsze się wraca.

    GwiazdaWy wojujecie, gwiazdy, nieznacznymi ślady.

    Jedna łza opadła z gwiazdy,

    10

    W skarby wszystkie zaryłem się, z radości pijany,

    LosKomety poblask był złoto-różany.

    Tylko ja go przeczułem ponocnym czuwaniem.

    Projektory — to tworzą kraje ojczyźniane

    I ruda czerwień Marsa jest śmierci czerwienią.

    15

    Walko, o my walczymy pod swych losów cieniem.

    Rząd wyniósł i rząd przeniósł czterech dyplomatów,

    Dalila[2] za kochanka przyjęła półpanka.

    W ciągu czterech lat zmarli ludzie świętej pamięci,

    Na włościach sprzedawanych obozują rejenci[3].

    20

    BógGdy klucz mieszkania mego ma wzrok Chrysta w niebie,

    Na zawsze się wyrzekam, astrologio, ciebie!

    Was, Ryb, Panny, Wodnika, toczących gwiazd szprychy.

    Trzeba było! Zabierzcie moich kas wytrychy!

    Bo Pan i Bóg nasz klęski okropne rozważa,

    25

    Którymi druhów jego walka gwiazd przeraża.

    Przypisy

    [1]

    hekatomba — poświęcenie lub zagłada bardzo wielu ludzi. [przypis edytorski]

    [2]

    Dalila — imię kochanki biblijnego Samsona, która podstępem obcięła mu włosy, a tym samym pozbawiła siły. [przypis edytorski]

    [3]

    rejent (daw.) — notariusz. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...