Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
600 000 zł

Cześć ludzie!

Tu Patyczak, Brudne Dzieci Sida! Lubię biegać, lubię grać, ale czytać wprost uwielbiam. Dlatego wspieram skromnym, ale za to regularnym comiesięcznym zleceniem stałym Fundację Wolne Lektury. Napisałem nawet wiersz:

Czy wolisz czytać w domu, czy na łonie natury,
Zapraszam! Wspierajmy razem Fundację Wolne Lektury!

Wspieram Wolne Lektury!
Szacowany czas do końca: -
Charles Guérin, Wpatruj się co wieczora...

Spis treści

    1. Ambicja: 1
    2. Kondycja ludzka: 1
    3. Los: 1
    4. Miłość silniejsza niż śmierć: 1
    5. Poeta: 1
    6. Przemijanie: 1 2
    7. Słońce: 1
    8. Wieczór: 1

    pisownia łączna rozdzielna: niema > nie ma; zdala > z dala

    pisownia s/z: blizkiej > bliskiej

    leksyka: śród > wśród

    interpunkcja - usunięto przecinek przed pauzą: , —

    Charles GuérinWpatruj się co wieczora…tłum. Bronisława Ostrowska

    1
    Wpatruj się co wieczora we słońce zachodnie:
    Nic nie powiększa oczu i duszy — i nie ma
    Chwili — jako ta chwila potężna — i niema,
    Kiedy dzień w piersi morza gasi swą pochodnię.
    5
    PoetaPodobny gdzieś w nadbrzeżnych skał ukrytym lochu
    Gorzkiej muszli, co wiecznie szlochem fali dyszy,
    Poeto, labiryncie ciemny, ukój w ciszy
    Serce twe krwawe, pełne słonych łez i szlochu.
    Obróć w dal widnokręgu znojną skroń i usta
    10
    Otwarte, a źrenica twa sucha niech bieży
    Od zachodniego słońca tragicznej rubieży
    Na wschód, kędy fioletu mgieł zawisła chusta!
    Słońce, AmbicjaKondycja ludzka, Los, PrzemijanieI mierząc dal, waż w sercu te wysokie losy,
    Których jaskrawe blaski ślepiły w zenicie,
    15
    I które wzwyż się dumnie wspinały w niebiosy,
    A pochyliły w ciemny grób — jak wszelkie życie.
    Ludzkość w próżnej goryczy starzeje bez wiary;
    Myśl o bóstwach, co wieczne być śniły nadzieją:
    Ich kadzielnice rdzawe mgłą dziś jeno wieją,
    20
    A ołtarze haftuje srebrem pająk szary.
    Myśl o narodach podłych. Były wielkie, Twoja
    Rasa lazurem chwały swe lilie poiła,
    Lecz króle podłe dały, gdy z nich spadła zbroja,
    Że w zbrukanych sztandarach brat brata zabijał.
    25
    Czerw z dojrzałych owoców toczy marmur łona;
    Myśl o kochankach, których sny były tak dumne:
    Kiedy na drzewie ryli wspólne swe imiona,
    Znacząc pod korą wieko na swą własną trumnę.
    Wieczór, PrzemijanieJękliwym dźwiękiem rogu pasterz z bliskiej wioski
    30
    Zwołuje z łąk skoszonych trzodę zabłąkaną.
    Ty, wobec wielkiej słońca zachodniego troski,
    Myśl o tych słońcach, które więcej nie powstaną.
    I podczas gdy surowa noc w niebieskiej dali
    Wbija w całun przeszłego dnia swój szereg złoty
    35
    Gwiazd, stokroć okrutniejszych od ćwieków Golgoty,
    Ty — z dala skał zgładzonych wieczną pracą fali,
    Miłość silniejsza niż śmierćZ dala swarliwych wiatrów i grzmiącego morza,
    Unieś — idący smutnie w swoich dróg zawiłość,
    Kędy[1] cel kij pielgrzymi znaczy wśród rozdroża,
    40
    Ciszę serca, które ci nawiedziła — miłość.

    Przypisy

    [1]

    kędy (daw.) — którędy a. dokąd. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca